- To najprawdopodobniej ostatnie dni "Gazety Lubuskiej", jaką znamy od lat - pisze w pożegnalnym felietonie Robert Bagiński, czołowy publicysta orlenowskiej gazety czasów "dobrej zmiany". - Chyba się popłaczę... - kpi w odpowiedzi Zdzisław Haczek, przez wiele lat dziennikarz "Lubuskiej".
Nie dziwię się radiowcom, którzy nie dopuścili do wywiadu z redaktorem, który budował hejterską machinę w "Gazecie Lubuskiej" i radiu. Te opowieści o obronie niby niezależnych mediów są obrzydliwe. Cóż, sprzątanie szamba nigdy nie jest eleganckie - komentuje marszałek Marcin Jabłoński.
Internauci mają ubaw, sama piosenkarka też, bo podeszła do sprawy ze sporym dystansem. "Pozdrawiam autora" - napisała Halina Młynkowa na swoim Facebooku, po tym jak została uśmiercona przez "Gazetę Lubuską".
Wbrew temu, co podaje dzisiejsza "Gazeta Lubuska", nie umorzono śledztwa w sprawie nieprawidłowości w DPS. - Do tego ze śledztwa wyłączono także kilka spraw, w których zarzuty usłyszało kilka osób. Stwierdzono także nieprawidłowości w nadzorze nad placówką przez urząd miasta i przygotowano wystąpienie - prostuje informacje Gazety Lubuskiej Ewa Antonowicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej.
Złożyliśmy prywatny akt oskarżenia przeciwko dziennikarzom, by zapewnić prawo konstytucyjne do wolności słowa. Bo słowo musi być prawdziwe, by działało w interesie społecznym. W mojej ocenie artykuły nie były rzetelne, a pisane na polityczne zamówienie - mówi mecenas Krzysztof Pawłowski z warszawskiej kancelarii Chmaj i Partnerzy.
Grzegorz Jankowski, prowadzący program "Punkt Widzenia" w Polsat News, przeprosił lubuską marszałek Elżbietę Polak i członka zarządu województwa Marcina Jabłońskiego. Jankowski cytował artykuł z orlenowskiej "Gazety Lubuskiej". Krytykował polityków PO za wysokie zarobki roczne, tyle że... były to zarobki z ostatnich czterech lat.
Marcin Kędryna, były dyrektor biura prasowego prezydenta Andrzeja Dudy, nie będzie już zastępcą redaktora naczelnego orlenowskiej "Gazety Lubuskiej". Zastąpi go Mateusz Różański, dotychczasowy wicenaczelny "Gazety Wrocławskiej" - informuje portal Wirtualne Media.
Będzie kolejna zmiana na stanowisku redaktora naczelnego "Gazety Wrocławskiej" - pisze nieoficjalnie portal Press. Janusz Życzkowski ma być jednocześnie naczelnym dwóch orlenowskich gazet, "Gazety Lubuskiej" i "Gazety Wrocławskiej".
Prokuratura nie wszczęła śledztwa dotyczącego rzekomego tłumienia krytyki prasowej przez lubuską marszałek Elżbietę Polak. Oskarżał ją o to Janusz Życzkowski, redaktor naczelny orlenowskiej "Gazety Lubuskiej". - Życzkowski ma prawników wiedział, że nie złamałam prawa, walczyłam w obronie wolnych mediów, zawiadomienie było "ustawką", by mnie szkalować i Platformę - mówi marszałek.
Janusz Życzkowski, szef orlenowskiej "Gazety Lubuskiej", wytknął Szymonowi Jadczakowi, dziennikarzowi WP, że nie powinien udzielać wywiadów serwisowi urzędu marszałkowskiego, bo to polityczne. - Ale w sprawie wykorzystywania chorych dzieci, można stanąć po złej stronie. Życzkowski najpierw albo udawał, że sprawy Mejzy nie ma, albo informował o niej szczątkowo - odpowiada mu Jadczak.
Radio Zachód i "Gazeta Lubuska", lokalne prorządowe media, zaliczyły potężną wpadkę. Na dowód tego, że Maciej Stawiarski - nowy rzecznik lubuskiej marszałek Elżbiety Polak - jest hejterem, zamieścili zrzuty ekranu z cytatami Daniela Obajtka, prezesa Orlenu.
Po 30 latach pracy z "Gazety Lubuskiej" odeszli Zdzisław Haczek i Dariusz Chajewski, najbardziej doświadczeni dziennikarze i redaktorzy. Odkąd gazetę przejął koncern Orlen, można już mówić o fali dziennikarskich pożegnań.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.