Ponad 120 osób wzięło udział w pierwszym spacerze po Gorzowie w drugiej edycji cyklu "Chodźmy na spacer". Przewodnik Zbigniew Rudziński zabrał uczestników w podróż po historii centrum miasta. W tym roku zaplanowano osiem tematycznych wędrówek po Gorzowie.
Przez cztery miesiące odbyło się 11 wędrówek w cyklu "ChodźMY na spacer, jest tyle do zobaczenia". W ten weekend mieliśmy ostatni z zaplanowanych spacerów. Wzięło nim udział ponad 500 osób, pięć spośród nich nie opuściło żadnej wycieczki.
W sobotę, 2 października, Zbigniew Rudziński oprowadzi wszystkich chętnych gorzowian szlakiem Hermana Pauckscha. Trasa wiedzie m.in. w pobliżu "Dominanty", Czerwonego Spichlerza i kościoła Lutra.
To będzie wyjątkowy spacer, tym razem nie po mieście, a śladami instytucji kultury. W najbliższą sobotę, 18 września, wszyscy, którzy wezmą udział w "spacerze tematycznym", będą mieli okazję poznać tajemnice Teatru im. J. Osterwy i Muzeum Lubuskiego.
W sobotę, 4 września, trasa będzie wiodła po centrum Gorzowa, w pobliżu kamienic piekarzy i landsberskich nalewkarzy, przez bulwar Wschodni, przy Rycerskiej Wieży, na Górze Kozaczej kończąc. Początek tradycyjnie o godz. 10 na Starym Rynku.
Na kolejną miejską wędrówkę w ramach cyklu "ChodźMY na spacer" zapraszamy w sobotę, 7 sierpnia, tradycyjnie o godz. 10.
Słyszałeś o rezerwacie "Gorzowskie Murawy", ale jeszcze tam nie byłeś? Wyjątkowa okazja zobaczenia tego pięknego miejsca razem z innymi nadarza się w sobotę, 17 lipca, podczas kolejnego spaceru po Gorzowie.
Na kolejny wyjątkowy spacer po Gorzowie organizatorzy zapraszają w sobotę, 3 lipca. Tym razem Zbigniew Rudzinski poprowadzi uczestników trasą Maxa Bahra - landsberskiego wizjonera. A to oznacza, że będzie szansa na poznanie historii gorzowskiego Zawarcia.
Miasto zaprasza na cykl spacerów tematycznych. To propozycja dla wszystkich, którzy pod okiem fachowca, szefa oddziału PTTK Ziemia Gorzowska, chcą zapoznać się z zabytkami, historią i atrakcjami Gorzowa.
Rzepa duszona w sosie karmelowym, tort z fasoli, najprostsza zupa świata, herbata z obierek jabłka i kawa z leśnych żołędzi... To nie menu hipsterskiej restauracji, lecz... potrawy z okupacyjnych książek kucharskich. O swojej książce "Okupacja od kuchni" opowiada historyczka Aleksandra Zaprutko-Janicka. Jest również autorką książki "Piękno bez konserwantów" o sekretach urody naszych prababek.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.