Wygranej "Kangurów" nie ma, ale znów są brawa dla beniaminka, bo ten już regularnie, fajnie stawia się wyżej notowanym przeciwnikom. EIG CEZiB Kangoo Basket Gorzów - Pogoń Prudnik 64:81.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Gorzowski beniaminek, choć cały czas nie punktuje regularnie, ma ostatnio naprawdę niezły czas. Mecze na styku z wyżej notowanymi rywalami. Pewne zwycięstwo w Siechnicach, lokujące nas w środku tabeli grupy D drugiej ligi.

- Nie mieliśmy na tym wyjeździe swoich dwóch ważnych ogniw, a jednak sobie poradziliśmy - chwalił swoich koszykarzy trener Andrzej Stefanowicz. - Po tym poznaje się wartość zespołu, gdzie kolejni zawodnicy biorą coraz większą odpowiedzialność za wynik. Sam jestem ciekawy, jaki to będzie mecz w naszej hali z renomowanym Prudnikiem. To prawdziwa przyjemność móc rywalizować z takimi rywalami. Gościć w lidze taką postać jak Grzegorz Mordzak, przez lata gwiazdę wyższych poziomów rozgrywkowych, wciąż dającą dużo jakości.

Mordzak to już 45-latek i wciąż w formie, co pokazał w sobotni wieczór w hali CEZiB przy Warszawskiej w Gorzowie. Obok niego m.in. bracia Sanny - 28-letni Stanferd i o dwa lata młodszy Marc-Oscar.

- Mówcie mi Staszek, tak będzie łatwiej - prosił ten pierwszy, starszy z rodzeństwa. Ich tata pochodzi z afrykańskiego Beninu, ale duet dzisiejszych koszykarzy Pogoni urodził się w Warszawie. Obaj bracia zaczynali od piłki nożnej, uprawiali pływanie. Najlepiej czują się jednak na boisku koszykarskim, choć z powodzeniem wystąpili również w telewizyjnym show „Ninja Warrior Polska".

Goście zaczęli sobotni pojedynek od prowadzenia 8:0, ale nie było ich żadnego odjazdu. Jak dobrze ten mecz się oglądało razem z bardzo liczną widownią. Aż 82 pkt z obu stron po dwóch kwartach, obie drużyny łącznie na ponad 50-procentowej skuteczności. To z pewnością nie była błotna, ciężka koszykówka, a ta, która wciąga, rozgrzewa.

„Kangury" okrzepły w drugiej lidze, walczą z coraz większą pewnością siebie. Norbert Grzegorczyk, Adam Chodkiewicz czy Michał Jercha starali się być jak koszykarscy ninja. Rywale wyżsi, silniejsi fizycznie? My bardziej skoczni, sprytniejsi. Zarówno w obronie, jak i w wielu efektownych akcjach w ataku. I tylko te pudła przy rzutach za trzy. Trochę wstydliwe, ledwie dwa trafienia na aż 24 próby. W swojej hali właśnie te rzuty mogłyby dać gorzowianom sensacyjne zwycięstwo.

Byliśmy górą w trzeciej kwarcie. W 34. minucie Chodkiewicz trafił swój jedyny rzut tego wieczoru za 3 pkt, a „Kangury" zbliżyły się do Pogoni na zaledwie jedno posiadanie - 60:63! Do tego nieszczęście dopadło czołowego gracza Prudnika, mierzącego 207 cm Rafała Malitkę, który doznał kontuzji. Uda się przegonić faworyta?

- Nie udało się, mimo wszystko jakość koszykarska rywali wzięła górę - przyznał trener Stefanowicz.

Doskonały impuls z rezerwy dał gościom Michał Krawiec. W krótkim czasie rzucił dwie trójki. Pogoń odjechała, bardzo szybko osiągnęła najwyższe prowadzenie w meczu - 79:62. Końcowy wynik nie oddaje poziomu tego spotkania i emocji, które dali nam koszykarze obu ekip.

Zespół z Prudnika zachowuje trzecie miejsce w tabeli, a samodzielnym liderem grupy D został Sokół Międzychód, który w meczu na szczycie pokonał KS 27 Katowice 74:50. Sokół ma na koncie komplet 11 zwycięstw, a katowiczanie właśnie doznali pierwszej porażki. Pogoń legitymuje się bilansem 9-2. Nasze „Kangury" są na 11. miejscu.

W 12. kolejce gorzowianie ruszą na ligowy bój do Wrocławia. Liczymy, że wszystkie nauki z meczu z Prudnikiem przekują tam na piąte zwycięstwo. W niedzielę, 4 grudnia, zagrają z rezerwami WKK, rywalem zdecydowanie w zasięgu naszych koszykarzy.

EIG CEZIB KANGOO BASKET GORZÓW - POGOŃ PRUDNIK 64:81

KWARTY: 19:29, 17:17, 17:13, 11:22.

KANGOO BASKET: Chodkiewicz 15 (1x3), Grzegorczyk 14, Jercha 10, Jelski 10 (1), Benk 9 oraz Jachimowski 3, Wróbel 2, Mańkowski 1, Kaczmarek.

POGOŃ: Nowakowski 15, Malitka 15 (2x3), Mordzak 12, M. Garwol 9 (1), S. Sanny 7 (1) oraz Krawiec 16 (2), M. Sanny 5 (1), P. Garwol 2, Kociuga.

WYNIKI Z 11. KOLEJKI:

EIG CEZIB KANGOO BASKET GORZÓW - Pogoń Prudnik 64:81, Maximus Kąty Wrocławskie - BC Swiss Krono Żary 84:78, BM Stal Ostrów Wlkp. - SKM Zastal Zielona Góra 54:97, Zetkama Doral Nysa Kłodzko - Basket Club Obra Kościan 71:87, Sokół Marbo Międzychód - KS 27 Katowice 74:50, Team Plast KK Oleśnica - Exact Systems Śląsk Wrocław 95:89, Sudety Jelenia Góra - Magnolia KKS Siechnice 57:58.

  • 1. Sokół Marbo Międzychód 11 22 991:804
  • 2. KS 27 Katowice 11 21 829:709
  • 3. Pogoń Prudnik 11 20 973:756
  • 4. Basket Club Obra Kościan 11 19 876:812
  • 5. BC Swiss Krono Żary 11 18 905:828
  • 6. SKM Zastal Zielona Góra 11 18 927:866
  • 7. Maximus Kąty Wrocławskie 11 17 896:854
  • 8. Zetkama Doral Nysa Kłodzko 11 16 870:826
  • 9. Team Plast KK Oleśnica 11 16 859:871
  • 10. Exact Systems Śląsk Wrocław 11 15 847:848
  • 11. EIG CEZIB KANGOO BASKET GORZÓW 11 15 754:837
  • 12. Magnolia KKS Siechnice 11 14 810:929
  • 13. Sudety Jelenia Góra 11 14 756:777
  • 14. BM Stal Ostrów Wlkp. 11 13 731:982
  • 15. WKK II Wrocław 10 12 745:856
  • 16. Roben Gimbasket Wrocław 10 11 715:929

Drużyny, które w fazie zasadniczej zajmą miejsca 1-8 w każdej z grup, będą walczyć w fazie play-off o awans do pierwszej ligi. Zespoły, które zajmą miejsca 9-16 (grupy A, C i D) oraz 9-15 (grupa B), kończą rywalizację w sezonie i zajmują miejsca 33-63. Drużyny, które zajmą dwa ostatnie miejsca w każdej z grup, tracą prawo gry w rozgrywkach drugiej ligi.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej