Kadra narodowa mężczyzn w sprincie kajakowym trenuje w portugalskim Montemor-o-Velho w ramach obozu przygotowawczego przed przyszłoroczną walką o igrzyska olimpijskie w Paryżu.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Biało-Czerwoni zameldowali się na Półwyspie Iberyjskim na początku listopada. Polacy od lat upodobali sobie zgrupowania w Portugalii, w której warunki atmosferyczne o tej porze roku są dużo korzystniejsze niż nad Wisłą.

– Mamy tutaj gwarancję pogody, która pozwala nam realizować w stu procentach założenia treningowe. Nie czekają na nas treningi przy niskich temperaturach, a tutaj, w Portugalii, w chłodne dni mamy po 12–14 stopni. W Montemor-o-Velho dysponujemy całym zapleczem niezbędnym do zajęć. Ćwiczy tu również reprezentacja Portugalii, dzięki czemu mamy możliwość wspólnych treningów. W Polsce za chwilę może spaść śnieg i nasze plany mogłyby zostać zniweczone – opowiadał Ryszard Hoppe, szkoleniowiec seniorskiej kadry narodowej w sprincie kajakowym.

Polscy kajakarze w swojej pracy w Portugalii skupiają się na elementach charakterystycznych dla tej części sezonu.

– Mamy bardzo intensywne jednostki treningowe, budując wydolność tlenową pod przyszłe starty. Stawiamy mocno na przygotowanie ogólne zawodników. Na początku września zakończyły się w Szeged młodzieżowe mistrzostwa świata, kilku podopiecznych brało później udział w akademickich mistrzostwach świata w Bydgoszczy, dlatego potrzeba czasu, aby odbudować moc maksymalną – mówił Hoppe, dla którego to drugi rok pracy z męską kadrą narodową Polski w sprincie kajakowym. – Początek był troszeczkę ciężki, przekonanie zawodników do współpracy według nowych metod wymagało czasu. Rozstaliśmy się z częścią grupy, a ci, co pozostali, szybko zrozumieli, że zaproponowane przeze mnie zmiany idą w dobrym kierunku. Teraz widać zupełnie inne podejście. Zawodnicy chętniej pracują, na jednym z ostatnich treningów płynęliśmy odcinki o 2 kilometry na godzinę szybciej niż przed rokiem.

Grupa sprinterów ma świadomość tego, co czeka ją w najbliższych miesiącach. Celem nadrzędnym na 2023 r. będzie wywalczenie kwalifikacji na igrzyska, które rok później odbędą się w Paryżu.

– To kluczowy okres w naszym trzyletnim cyklu olimpijskim. Miniony sezon, jak wielokrotnie podkreślałem, był poświęcony na eksperymenty, głównie w czwórce, w której sprawdziliśmy pięć osad. Jesteśmy bogatsi o wiedzę, która ma nam pozwolić skutecznie powalczyć o przepustki na igrzyska we Francji – dodał trener Hoppe.

Jednym z zawodników, który trenuje w Portugalii, jest Przemysław Korsak z Gorzowa. 23-latek w mijającym roku zdobywał medale MMŚ i AMŚ, jednak zabrakło go na najważniejszych imprezach sezonu – MŚ w Halifax i mistrzostwach Europy w Monachium.

– W tamtym okresie po konsultacji odnowiła mi się stara kontuzja. Postanowiłem zrezygnować ze startów i zadbać o zdrowie, mogłem przy okazji przemyśleć parę spraw. Udało się wrócić do osad i fajnie zwieńczyć ten sezon – opowiadał Korsak.

Korsak jest zdania, że kadra pod wodzą obecnego szkoleniowca poczyniła postępy.

– Dość ciężko było mi się przestawić na system pracy z trenerem Hoppem, ale po roku mogę powiedzieć, że złapaliśmy wspólny język i wszystko zaczyna fajnie wyglądać. Mocno przestawiłem głowę na pracę inną niż ta, do której przyzwyczaiłem się przez wcześniejsze lata. Myślę, że nasza współpraca jest owocna i wierzymy w kolejne dobre rezultaty – ocenił Korsak, który pamięta czasy reprezentacji z wyższą średnią wieku. – Wchodząc do kadry seniorskiej, trenowałem z dużo starszymi zawodnikami, praca z nimi wyglądała zupełnie inaczej. W grupie rówieśników na pewno pracuje się dużo łatwiej.

Zawodnik drużyny G’Power Gorzów mocno wierzy w zdobycie kwalifikacji olimpijskich przez nasze osady.

– Myślę, że i na czwórce, i na dwójce możemy z pozytywnym skutkiem powalczyć o przepustki na igrzyska. Patrząc na tempo naszego rozwoju, to jeśli przepracujemy bez problemów cały okres przygotowawczy i nie przydarzy się nic niepokojącego, to będziemy się cieszyć z wyjazdu do Paryża – zakończył Korsak.

Zgrupowanie kadry narodowej sprinterów kajakowych w Portugalii potrwa do 27 listopada. Kolejny obóz jest zaplanowany na początek grudnia w Centralnym Ośrodku Sportu w Szczyrku.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Roman Imielski poleca
Więcej