Dość wyraźne prowadzenie przeciwniczek? To znów dla gorzowskiego zespołu nic nie znaczy. Na początku sezonu mamy już na rozkładzie srebrne i brązowe medalistki z poprzedniego sezonu. VBW Arka Gdynia - PolskaStrefaInwestycyjna Enea Gorzów 70:72.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Poprzednie rozgrywki w Energa Basket Ligi Kobiet kończyliśmy dwoma przegranymi meczami o brązowy medal właśnie z ekipą VBW Arki Gdynia. W sezonie 2022/23 obie drużyny znów chcą być w ścisłej czołówce.

Gdynianki zdążyły wygrać już trzy razy, gorzowianki przed sobotnią wizytą nad morzem miały na koncie dwa zwycięstwa. Szczególnie cenne było to w Lublinie (68:67), gdzie w ostatnich latach cały czas nasze koszykarki schodziły z boiska jako pokonane.

- Podobne jak w lubelskiej hali i w tej gdyńskiej dawno nie wygraliśmy. Może i tę serię już teraz uda nam się przełamać - mówił trener Dariusz Maciejewski.

Zaczęliśmy dzisiejszy mecz od prowadzenia 7:0, ale dalej, przez prawie pół godziny, to gospodynie były na czele. W Lublinie odrobiliśmy 16 pkt straty, tym razem 14. Po serii 10:0, gdynianki wygrywały w drugiej kwarcie już 36:22.

Mistrzynie powrotów z Gorzowa znów zagrały świetną czwartą kwartę - 21:10. Jeszcze raz nasze koszykarki wytrzymały próbę nerwów w końcówce. Tym razem siedem ostatnich punktów dla gości dała Amerykanka Lindsay Allen.

MVP meczu była nasza Australijka Alanna Smith, która zdobyła 22 pkt i miała aż 16 zbiórek. Co ciekawe, wszystkie w obronie. Z tego wyszła okazała efektywność gry - 30. Smith była gorzowską ostoją przez prawie całe spotkanie, bo opuściła boisko na zaledwie 1,5 minuty. Z nią i Allen mieliśmy najwyższy wskaźnik +/-. Odpowiednio +11 i +12.

- W czwartej kwarcie zupełnie nas zawiodła skuteczność, konsekwentna egzekucja w ataku. Wygląda na to, że ta wysoka przewaga była zabójcza, bo od tego momentu nasza jakość spadła, a przecież mecz jeszcze się nie skończył. Trwa cztery kwarty i przez tyle czasu trzeba dawać najlepszą energię. W decydującym momencie pozwoliłyśmy też rywalkom na kluczowe zbiórki w ataku, z czego straciliśmy punkty. Gorzów ma to minimalne zwycięstwo i moje gratulacje - powiedziała Jelena Skerović, trenerka Gdyni.

W środę, 26 października gorzowskie koszykarki zaczną rywalizację w fazie grupowej EuroCup. Na początek odwiedzą Słowację, gdzie zagrają z zespołem Pieszczańskich Czajek.

W krajowej lidze w niedzielę, 30 października, o godz. 18 w hali przy Chopina czeka nas hit EBLK. Podejmiemy aktualne mistrzynie Polski - BC Polkowice.

VBW ARKA GDYNIA - POLSKASTREFAINWESTYCJI ENEA GORZÓW 70:72

KWARTY: 21:19, 23:18, 16:14, 10:21.

ARKA: Thomas 13 (1x3), Higgins 10, Fontaine 6 (2), Kastanek 3 (1), Żytkowska oraz Szymkiewicz 9 (1), Górecki 8 (1), Niemojewska 8 (1), Jurkevicius 7 (1x3), Borkowska 6.

POLSKASTREFAINWESTYCJI: Smith 22 (2x3), Allen 13, Senyurek 10 (1), Wadoux 6 (1), Bazan 6 (1) oraz Fiszer 5, Keller 4, Horvat 4, Matkowska 2.

  • 1. VBW Arka Gdynia 4 7 298:253
  • 2. POLSKASTREFAINWESTYCJI ENEA GORZÓW 3 6 223:199
  • 3. Pszczółka AZS UMCS Lublin 3 5 219:204
  • 4. MB Zagłębie Sosnowiec 2 4 137:113
  • 5. SKK Polonia Warszawa 2 4 149:143
  • 6. BC Polkowice 2 3 146:98
  • 7. Energa Toruń 2 3 145:136
  • 8. Ślęza Wrocław 3 3 193:236
  • 9. MKS Pruszków 3 3 153:256
  • 10. Enea AZS Politechnika Poznań 2 2 130:136
  • 11. KS Basket 25 Bydgoszcz 2 2 142:161

Osiem czołowych zespołów po sezonie zasadniczym zagra w fazie play-off o mistrzostwo Polski. Pozostałe drużyny zakończą rozgrywki. Ekipa z 11. miejsca straci prawo gry w EBLK w sezonie 2023/24.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej