Bartosz Zmarzlik w swoim ostatnim meczu na jakiś czas w barwach Stali jeszcze raz jechał niesamowicie, zdobył aż 19 pkt, ponad połowę dorobku gorzowskiej drużyny. Pożyczał motocykl kolegom z zespołu. Ci jednak tym razem nie dali mu odpowiedniego wsparcia, szczególnie Szymon Woźniak. Wicemistrzostwo Polski to też duży sukces stalowców. Podczas "last dance" Zmarzlik celował jednak w złoto. Motor Lublin - Moje Bermudy Stal Gorzów 53:37.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

1969, 1973, 1975, 1976, 1977, 1978, 1983, 2014, 2016... Czy w Lublinie Stal Gorzów dopisze do swojej historii dziesiątą, złotą gwiazdkę, przypieczętuje dziesiąty złoty medal?

Były tytuły drużynowego mistrza Polski w czasach Edmunda Migosia, Edwarda Jancarza, Jerzego Rembasa, Bogusława Nowaka i ostatnio, gdy na miano żużlowej legendy z miasta nad Wartą pracował Bartosz Zmarzlik.

- Jedziesz Jordanie - wykrzyczał Szymon Woźniak do Zmarzlika dwa tygodnie temu, przed ostatnim wyścigiem pierwszego, wielkiego finału w Gorzowie, gdzie stalowcy nieoczekiwanie dla wszystkich wygrali aż 51:39.

Niedziela, 25 września 2022 r. Drugi mecz o złoto w żużlowej PGE Ekstralidze: MOTOR LUBLIN - MOJE BERMUDY STAL GORZÓW 53:37
Niedziela, 25 września 2022 r. Drugi mecz o złoto w żużlowej PGE Ekstralidze: MOTOR LUBLIN - MOJE BERMUDY STAL GORZÓW 53:37  Fot. Stal Gorzów

Michael Jordan, najlepszy koszykarz w historii, nie pojawia tu się przypadkowo, bo Zmarzlik zdecydowanie jest w ostatnich latach Jordanem żużla. Już trzykrotny mistrz świata, 27-latek parę miesięcy temu zaszokował wszystkich informacją, że na jakiś czas odchodzi z Gorzowa, zimą zasili Motor Lublin. Napięcie związane z tą historią żużlowcy Stali natychmiast przekuli w „last dance" w tym składzie, co na naszą drużynę wpłynęło rewelacyjnie.

- No to zaczynamy „last dance" - ogłosił w niedzielny poranek Zmarzlik, na kilka godzin przed rewanżem w Lublinie. Pamiętaliśmy jak skończył się jordanowski „last dance" z Chicago Bulls w wielkim składzie w 1998 r. Szóstym tytułem mistrzowskim, o którym powstał wspaniały serial. Wyczyny Stali Gorzów w fazie play-off w 2022 r. też nadają się na wyjątkowy film. Dzisiaj żółto-niebiescy mieli wielką ochotę napisać jego ostatnią, złotą część.

Niedziela, 25 września 2022 r. Drugi mecz o złoto w żużlowej PGE Ekstralidze: MOTOR LUBLIN - MOJE BERMUDY STAL GORZÓW 53:37
Niedziela, 25 września 2022 r. Drugi mecz o złoto w żużlowej PGE Ekstralidze: MOTOR LUBLIN - MOJE BERMUDY STAL GORZÓW 53:37  Fot. Stal Gorzów

- Sam się do siebie uśmiecham, myśląc, jaką niewiarygodną historię piszemy po tym, co gorzowski klub przeszedł w tym sezonie - powiedział Zmarzlik, który zdawał sobie sprawę, że w drugim wielkim finale może czeka go aż siedem wyścigów. - Te różne, bardzo skomplikowane sprawy pozasportowe, nowy prezes w klubie, potem seria kontuzji. Przecież Duńczyka Andersa Thomsena cały czas nie ma z nami na torze. Fajnie, że tak wypala zastępstwo zawodnika, a Anders, choć porusza się o kulach, przebył tak długą drogę do Lublina, wspiera nas w parkingu. Szokowaliśmy wszystkich w ćwierćfinale, półfinale i widziałem po typach, że dalej nie ma w nas wielkiej wiary, a my robimy u siebie z Motorem 51 punktów. Jasne, że nic nie jest jeszcze załatwione, rewanż będzie bardzo trudny i rywal wyjątkowo się do niego przygotuje. W ostatnich latach wysoko zawiesiłem sobie poprzeczkę z wymaganiami i nie inaczej jest w czasie tego „last dance" w Gorzowie. Mamy do wykonania ostatnią, najważniejszą robotę.

Plan dla stalowców był prosty: zdobyć minimum 40 pkt. Na próbę toru trener Stali Stanisław Chomski wysłał dwie największe armaty - Zmarzlika i Słowaka Martina Vaculika, które miały za zadanie powstrzymać frontalny atak Motoru, a takiego spodziewaliśmy się od pierwszego wyścigu. Gospodarze nie mieli innego wyjścia, musieli u siebie od razu zacząć odrabiać jak najwięcej strat, aby zasiać wśród gorzowian niepewność.

Niedziela, 25 września 2022 r. Drugi mecz o złoto w żużlowej PGE Ekstralidze: MOTOR LUBLIN - MOJE BERMUDY STAL GORZÓW 53:37
Niedziela, 25 września 2022 r. Drugi mecz o złoto w żużlowej PGE Ekstralidze: MOTOR LUBLIN - MOJE BERMUDY STAL GORZÓW 53:37  Fot. Stal Gorzów

Skład Stali na finał ustawiony tak jak nigdy wcześniej. Zastępstwo zawodnika pod trójką, a więc już w pierwszym wyścigu. Zmarzlik pod czwórką, programowo miał ruszyć do walki w czwartym i piątym biegu.

Typowaliśmy, że na początek, do Woźniaka trener Chomski dołoży Vaculika i mieliśmy rację.

- Pola startowe w Lublinie są tak samo twarde jak cały tor - stwierdził szkoleniowiec Stali przed kamerami Canal+ Sport. - Dlatego w pierwszym wyścigu stawiamy na startowca, a takim jest Martin. Czeka nas bardzo trudny mecz, ale na wszelki wypadek sprawdziłem marynarkę prezesa Waldemara Sadowskiego. Jeśli zdobędziemy złoto, to będzie się dobrze palić. Zaczynamy walkę o to, aby po meczu cieszyć się ze złota i dopełnić tej tradycji zapalenia marynarki prezesa aktualnego mistrza Polski na żużlu.

Pierwszy start i już wielkie emocje! Gorzowianie lepsi po starcie, ale za chwilę na czoło wysunął się Maksym Drabik. Szybko - na drugim łuku - wyprzedził go jednak Vaculik, a Woźniaka wyprzedził Jarosław Hampel. Zaczynamy więc od remisu 3:3.

Ambitnie juniorzy z Gorzowa, skazywani przed meczem na pożarcie! Obaj porządnie wystartowali, twardo przejechali pierwszy łuk, gdzie zostawili za sobą Mateusza Cierniaka, lidera klasyfikacji przejściowej o młodzieżowego mistrza świata. Cierniak próbował się ratować, ściągając motocykl do wewnętrznej części toru. Zahaczył tam o motor Oskara Palucha i upadł. Sędzia nie dał się nabrać i słusznie wykluczył zawodnika Motoru. W powtórce Paluch z Mateuszem Bartkowiakiem przywieźli bezcenne 3:3, a do tego ten pierwszy ze stalowców do mety mocno naciskał Wiktora Lamparta.

W 3. i 4. wyścigu gospodarze zaczęli odrabiać straty, objęli prowadzenie 14:10. Drabik pokonał Vaculika, a Dominik Kubera Zmarzlika. Kapitan Stali przebił się na drugie miejsce po gorszym starcie.

W meczach żużlowych zawsze arcyważna jest ta druga seria wyścigów, po równaniu toru i wymianie doświadczeń w parkingu co do ustawień sprzętu po pierwszych występach. Gościom natychmiast potrzebne były lepszy moment startowy i większa szybkość w motocyklach.

Gorzowianie odpowiedzieli wygraną 4:2 (Zmarzlik przed Hampelem i Patrickiem Hansenem), ale kolejne dwa biegi przegrali po 1:5. Nic jeszcze w tym finale na naprawdę twardej nawierzchni nie pokazał Woźniak, trzeci przyjechał też Vaculik. Emocje sięgnęły zenitu, bo gospodarze byli bardzo blisko, aby odwrócić losy walki o ligowe złoto.

Po dwóch znakomitych występach Zmarzlika, który jak zwykle jechał jak kosmita, wydawało się, że stalowcy nieco urwą z przewagi Motoru. Niestety, po 10. wyścigu to Motor miał złoto w rękach, bo wygrywał 36:24. Vaculik prowadził przez prawie cztery okrążenia. Na ostatnim łuku zdefektował jego motocykl. Tak nieszczęśliwego Słowaka nie widzieliśmy chyba nigdy. - Pierwszy raz od wielu lat coś takiego, zerwanie łańcucha - krzyczał w parkingu Vaculik.

Zmarzlik do końca ścigał się w niewiarygodny sposób, ale to było za mało. Motor już po 14. wyścigu świętował pierwsze w historii mistrzostwo Polski. Płonęła marynarka, ale prezesa Lublina.

- Jestem odpowiedzialny za ten wynik - powiedział przed kamerami załamany Szymon Woźniak, który uzbierał zaledwie 2 pkt w sześciu startach i nadal musi czekać oraz mocno pracować na swoje pierwsze ligowe złoto w karierze. - Chłopacy strasznie walczyli, a mnie zabrakło. Gdybym pojechał na swoim normalnym poziomie, już dawno byłoby po meczu.

LUBLIN - GORZÓW:

  • 1. wyścig - 3:3 - (czas 68,868 s) Vaculik, Drabik, Hampel, Woźniak
  • 2. wyścig - 3:3 (6:6) - (68,694) Lampart, Paluch, Bartkowiak, Cierniak (u/w)
  • 3. wyścig - 4:2 (10:8) - (NCD 67,552) Drabik, Vaculik, Michelsen, Hansen
  • 4. wyścig - 4:2 (14:10) - (68,366) Kubera, Zmarzlik, Cierniak, Paluch
  • 5. wyścig - 2:4 (16:14) - (68,546) Zmarzlik, Hampel, Hansen, Drabik
  • 6. wyścig - 5:1 (21:15) - (68,416) Michelsen, Lampart, Woźniak, Hansen
  • 7. wyścig - 5:1 (26:16) - (68,492) Hampel, Kubera, Vaculik, Paluch
  • 8. wyścig - 2:4 (28:20) - (69,170) Zmarzlik, Cierniak, Woźniak, Michelsen
  • 9. wyścig - 3:3 (31:23) - (67,940) Zmarzlik, Kubera, Hampel, Woźniak
  • 10. wyścig - 5:1 (36:24) - (68,449) Kubera, Drabik, Paluch, Vaculik
  • 11. wyścig - 4:2 (40:26) - (68,615) Hampel, Zmarzlik, Michelsen, Woźniak
  • 12. wyścig - 3:3 (43:29) - (68,719) Vaculik, Drabik, Lampart, Bartkowiak
  • 13. wyścig - 2:4 (45:33) - (68,317) Zmarzlik, Kubera, Vaculik, Michelsen (u/w)
  • 14. wyścig - 5:1 (50:34) - (68,747) Kubera, Michelsen, Hansen, Woźniak (u/w)
  • 15. wyścig - 3:3 (53:37) - (68,373) Zmarzlik, Hampel, Drabik, Vaculik

MOTOR LUBLIN - MOJE BERMUDY STAL GORZÓW 53:37

Pierwszy finał 51:39 dla Gorzowa. Motor ma złoto, a Stal ma srebro.

MOTOR: Jarosław Hampel 12+2 bonusy (1,2,3,1,3,2), Fraser Bowes - nie startował, Maksym Drabik 10+2 (2,3,0,2,2,1), ZZ - zawodnik zastępowany, Mikkel Michelsen 7+1 (1,3,0,1,w,2), Mateusz Cierniak 3 (w,1,2), Wiktor Lampart 6+2 (3,2,1), Dominik Kubera 15+1 (3,2,2,3,2,3).

STAL: Szymon Woźniak 2 (0,1,1,0,0,w), Patrick Hansen 2 (0,1,0,-,-,1), Anders Thomsen - zawodnik zastępowany, Bartosz Zmarzlik 19 (2,3,3,3,2,3,3), Martin Vaculik 10 (3,2,1,0,3,1,0), Oskar Paluch 3 (2,0,0,1), Mateusz Bartkowiak 1 (1,-,0), Wiktor Jasiński - nie startował.

MECZE O ZŁOTO:

niedziela, 11 września

MOJE BERMUDY STAL GORZÓW - Motor Lublin 51:39

niedziela, 25 września

Motor Lublin - MOJE BERMUDY STAL GORZÓW 53:37

MECZE O BRĄZ:

niedziela, 11 września

For Nature Solutions Apator Toruń - Zielona-energia.com Włókniarz Częstochowa 46:44

sobota, 24 września

Włókniarz Częstochowa - For Nature Solutions Apator Toruń 59:31

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Mikołaj Chrzan poleca
Więcej