Z przedstawicieli gorzowskich klub闚 br您owy medal mistrzostw Europy w Monachium ma r闚nie kanadyjkarz Alex Koliadych z Admiry. To pewne, 瞠 nast瘼ne cenne kr捫ki nasi reprezentanci zgarn podczas niedzielnych fina堯w.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Nie ma mocnych na polskie kajakarki! Karolina Naja i Anna Puławska z AZS AWF Gorzów, które na początku sierpnia sięgnęły po mistrzostwo świata w olimpijskiej konkurencji K2 na 500 metrów, w sobotę w Monachium, w tej samej konkurencji, zdobyły złoty medal mistrzostw Europy.

– Prezentujemy naprawdę wysoki poziom i czujemy się mocne, dlatego tyle radości mam ze szlakowania takich wspaniałych osad. Fajnie, że dziewczynami stworzyłyśmy taką małą drużynę całej czwórki. Cieszę się z tego poziomu, bo to jest naprawdę wielka przyjemność obcowania i pływania razem – mówiła po odebraniu złotego medalu Karolina Naja.

Polki, tak jak to mają ostatnio w zwyczaju, zdecydowanie wyprzedziły swoje rywalki.

– Umiemy zdobywać te medale. Wiemy, że finały, gdy popłyniemy swój wyścig od początku do końca, należą do nas. To był nasz wyścig, ponieważ płynęłyśmy swoje. Gdy dopłynęłyśmy do mety, nawet nie wiedziałam, które jesteśmy, ponieważ dopiero po przekroczeniu linii spojrzałam, że i po lewej, i po prawej nikogo nie ma. Była ogromna radość, ale dalej jest cel, bo przede mną jeszcze dwa finały – dodała Puławska z gorzowskiego klubu, która podkreśliła, że jako grupa polskie kajakarki wywalczyły awanse do trzech finałów olimpijskich, co dobrze wróży przed przyszłorocznymi mistrzostwami świata w Duisburgu, które będą jednocześnie przepustką do igrzysk w Paryżu w 2024 r.

Marta Walczykiewicz była trzecia w konkurencji K1 na 200 metrów.

– Polki zawsze były typowane do miejsc na podium, nawet gdy cofniemy się o 15 lat, a teraz się zmieniło, bo jesteśmy już typowane do pierwszych miejsc - powiedziała Walczykiewicz. - Każda z nas jest częścią tej drużyny i każda z nas wnosi jakąś cegiełkę do tego końcowego wielkiego sukcesu. Jest nas dużo, bo jest cała kadra seniorska, która pływała naprawdę szybko, i mamy bogate zaplecze w postaci kadry młodzieżowej, która jedzie na młodzieżówkę i po prostu zgarnia cały worek medali. W czym tkwi ten fenomen polskich kajaków? W trenerze? Myślę, że też, ale też w ambicjach każdej z nas, naszej wytrwałości. Po prostu każda z nas chce sama zrealizować swoje marzenia, a nie czeka, aż one się same zrealizują.

– Tutaj ukłony dla trenera Tomasza Kryka, bo takie miał założenia od kiedy pamiętam, a to już jest tak naprawdę 13 lat, żeby zbudować silną drużynę. Dołączają do nas młode zawodniczki, przekazujemy sobie wiedzę bez żadnych tajemnic, ponieważ wiemy, że i my będziemy silniejsze. To wielka radość, że jestem w tym miejscu, w którym jestem razem z całą drużyną. Kajaki to tak naprawdę całe moje życie i cała moja pasja. Cieszę się, że mogę się realizować jako kobieta, jako matka i rywalizować z najlepszymi na świecie – dodała Naja.

Kanadyjkarz Alex Koliadych z Admiry Gorzów, który na początku sierpnia w Halifax został mistrzem świata, tym razem musiał zadowolić się brązowym medalem.

– To jest najlepszy sezon w moim życiu i bardzo się cieszę, że tak wszystko się układa. Dwa medale na takich dużych imprezach w tym roku bardzo cieszą. Nastawiałem się tutaj na złoto, ale troszeczkę zabrakło i cieszę się z brązu – mówił.

Co się stało, że polski kanadyjkarz ukraińskiego pochodzenia tak wyskoczył z formą? – Przede wszystkim zmienił się trener kadrowy. Mamy teraz trenera Marka Plocha i z pracy z nim jestem bardzo zadowolony. Praca daje efekty, a do tego zmieniłem technikę wiosłowania. Dziękuję też Marcinowi Grzybowskiemu, który cały czas z nami pracuje na pomoście. Dobrze się czuję na wodzie i jest moc – dodał Koliadych.

Wiktor Głazunow z AZS AWF Gorzów w sobotę był szósty w olimpijskiej konkurencji C1 na 1000 metrów.

W niedzielę biało-czerwoni i również gorzowianie na pewno powiększą swój dorobek medalowy. W finałach wystąpią m.in. kobieca czwórka w wyścigu na 500 metrów, Anna Puławska w K1 na 500 metrów, czy Wiktor Głazunow z Tomaszem Barniakiem w C1 na 500 metrów.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Bartosz T. Wieli雟ki poleca
Wi璚ej