Bartosz Zmarzlik w sobotni wieczór w Grudziądzu stracił zaledwie jeden punkt i od razu odskoczył reszcie stawki walczącej o żużlowego mistrza Polski 2022. Kapitan Stali Gorzów broni tytułu wywalczonego w 2021 r. w Lesznie.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Nie zazdroszczę moim kolegom, którzy w najbliższych latach będą się ścigać o krajowe laury, bo jak w moich czasach ja musiałem walczyć z fenomenalnym Tomaszem Gollobem, tak oni teraz mają Bartka Zmarzlika – mówił nie tak dawno powoli zjeżdżający z żużlowych torów weteran Piotr Protasiewicz.

Faktycznie, pokonać Zmarzlika w jakichkolwiek zawodach to duża sztuka i ostatnio za każdym razem wydarzenie. Żużlowiec z Gorzowa dopiero jednak w ubiegłym roku dogonił pierwszy w karierze tytuł indywidualnego mistrza Polski. – Od teraz już nic naprawdę nie muszę, ale nadal mam marzenia, aby walczyć o następne trofea – zapowiadał kapitan Stali.

Od tego roku mamy trzy finały IMP, a suma zgromadzonych w nich punktów wyłoni medalistów. Oprócz zdobyczy z toru do zgarnięcia jest też każdorazowo dodatkowy bonus w postaci jednego punktu za największą liczbę wywalczonych „trójek" danego dnia.

Obrońca złota podczas znakomitego turnieju w Grudziądzu, pełnego mijanek i porządnego ścigania, pokazał kosmiczny żużel. Zmarzlik jedyny punkt stracił w 9. wyścigu na rzecz Janusza Kołodzieja. W pozostałych występach zupełnie nie przeszkadzały mu nawet gorsze starty, bo z każdym radził sobie na dystansie.

Tak samo było w wielkim finale. Zmarzlik stanął w kasku żółtym pod bandą i na drugim wirażu był już na czele. Za nim do mety dotarli dwaj żużlowcy Motoru Lublin – Jarosław Hampel oraz Dominik Kubera.

– Teraz to trochę żałuję, że jednak nie mamy finału jednodniowego – śmiał się Zmarzlik. – Tor w Grudziądzu był dzisiaj wyjątkowo twardy, ale mojej ekipy nie zaskoczył. Udało się do tej nawierzchni świetnie dopasować ustawienia motocykla. Dzięki temu miałem wielką frajdę z jazdy i ścigania się w tak mocnej stawce zawodników. Cieszę się z wygranej, ale w tej chwili jeszcze nic nie zostało rozstrzygnięte. Trzeba starać się i bić o medale aż do września.

Kolejne finały Canal+ Online Indywidualnych Mistrzostw Polski odbędą się 15 sierpnia w Krośnie i 5 września w Rzeszowie.

WYNIKI PIERWSZEGO FINAŁU IMP 2022 W GRUDZIĄDZU

  • 1. BARTOSZ ZMARZLIK (STAL GORZÓW) – 1. miejsce w finale, plus punkt bonusowy, 18 pkt (3, 3, 2, 3, 3, 3+1),
  • 2. Jarosław Hampel (Motor Lublin) – 2. miejsce w finale, 14 pkt (3, 3, 0, 3, 3, 2),
  • 3. Dominik Kubera (Motor Lublin) – 3. miejsce w finale, 13 pkt (3, 2, 2, 3, 2, 1),
  • 4. Patryk Dudek (Apator Toruń) – 4. miejsce w finale, 9 pkt (0, 3, 3, 0, 3, 0),
  • 5. Janusz Kołodziej (Unia Leszno) – 3. miejsce w barażu, 11 pkt (2, 0, 3, 3, 3),
  • 6. Krzysztof Kasprzak (GKM Grudziądz) – wykluczony z barażu, 8 pkt (2, 0, 3, 2, 1),

7. Maciej Janowski (Sparta Wrocław) 8 pkt (3, 2, 1, w, 2); 8. Bartosz Smektała (Włókniarz Częstochowa) 8 pkt (1, 3, 2, 1, 1); 9. Mateusz Cierniak (Motor Lublin) 6 pkt (1, 0, 3, 1, 1); 10. Paweł Przedpełski (Apator Toruń) 6 pkt (0, 1, 1, 2, 2); 11. Tobiasz Musielak (Wilki Krosno) 6 pkt (1, 1, 0, 2, 2); 12. Kacper Woryna (Włókniarz Częstochowa) 5 pkt (2, 0, 1, 2, 0); 13. Jakub Miśkowiak (Włókniarz Częstochowa) 5 pkt (2, 2, 0, 1, 0); 14. Norbert Krakowiak (GKM Grudziądz) 5 pkt (0, 2, 1, 1, 1); 15. Przemysław Pawlicki (GKM Grudziądz) 3 pkt (0, 1, 2, w, 0); 16. Grzegorz Zengota (ROW Rybnik) 2 pkt (1, 1, 0, 0, 0); 17. Krzysztof Buczkowski (Falubaz Zielona Góra) 0 (0).

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Bartosz T. Wieliński poleca
Więcej