Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na pierwszy turniej rywalizacji o mistrza świata w 2022 r. żużlowcy pojechali do Chorwacji.

- W Gorican jeździłem tylko na treningach i to bardzo dawno - mówił Bartosz Zmarzlik. Kapitan Stali Gorzów ma już na koncie dwa złote medale, w poprzednim sezonie był drugi. - Respekt dla każdego, z którym spotykam się na torze, i skupienie na każdych kolejnych wyścigach, zawodach. To jest mój sposób na rywalizację w tak mocnej stawce. A jeśli będzie radość w październiku, to znaczy, że ponownie zapracowaliśmy z moim teamem na coś fajnego i ważnego.

Pod wodzą nowego promotora światowego żużla (przez najbliższych 10 lat tę dyscyplinę ma rozwijać firma Discovery Sports Events) wróciły kwalifikacje. W czasie treningu zawodnicy znów starają się wykręcić jak najlepszy czas na jedno okrążenie i potem mogą sobie szybciej wybrać numer startowy.

Zmarzlik w sobotę od godz. 13 trenował w Gorican w doborowej stawce, bo z Maciejem Janowskim i Brytyjczykiem Taiem Woffindenem, czyli na papierze najgroźniejszymi rywalami w wyścigu po złoto. Stalowiec od razu na pierwszym wyjeździe "strzelił" najlepszy czas i na wieczorne zawody wybrał sobie piątkę.

Gorzowianin przegrywał dzisiaj starty, a dzięki temu oglądaliśmy rewelacyjne wyścigi z jego udziałem. W 5. biegu wyprzedził po szerokiej Pawła Przedpełskiego. W kolejnym starcie, gdzie po źle przejechanym pierwszym łuku znalazł się na końcu stawki, dość szybko minął Duńczyka Mikkela Michelsena.

Po starcie do 10. wyścigu Zmarzlik znów czwarty. I jeszcze raz ofensywnie jechał do przodu. Minął Woffindena, a na ostatnim okrążeniu Brytyjczyka Roberta Lamberta. Tym razem złapał dwójkę i wiedzę, że na dystansie jest naprawdę szybki.

To, co zrobił żużlowiec Stali w początkowej fazie 15. biegu, to mistrzostwo świata. Z czwartego pola z premedytacją przejechał pierwszy łuk jak najszerzej. Szybko wyprostował motocykl, aby mieć długą prostą. To było niesamowite, jak na kilkudziesięciu metrach minął wszystkich, choć miejsca to tam za wiele nie było. Ważna informacja: jako pierwszy tego wieczoru pokonał Janowskiego.

Obaj Polacy zajęli dwa czołowe miejsca w fazie zasadniczej i jako pierwsi wybierali sobie pola startowe w swoich półfinałach. Janowski i Zmarzlik zgodnie zajęli drugie miejsce od krawężnika przy taśmie, a więc niebieskie kaski.

Wcześniej mieliśmy jeszcze bieg numer 20. Zmarzlik znów przez chwilę był ostatni, ale na dwóch okrążeniach przecisnął się na czoło, m.in. rewelacyjnie korzystając z dającej kopa koleiny przy krawężniku. Mistrz mijanek.

W półfinale zawodnik z Gorzowa nareszcie już z pierwszego łuku wyjechał na czele. Sam moment startowy taki sobie, ale dojazd do wirażu piekielnie szybki.

Identycznie było w pierwszej odsłonie wielkiego finału. Zmarzlik założył startującego w czerwonym kasku Janowskiego. Wyścig został jednak przerwany, bo upadł Duńczyk Mikkel Michelsen.

Powtórka to jeszcze lepszy start Zmarzlika i zdecydowane zwycięstwo! Janowski ścigał się z Michelsenem aż w końcu pewnie znalazł się na drugiej pozycji. Po pierwszych zawodach dwaj Polacy otwierają klasyfikację przejściową cyklu Grand Prix 2022.

- Najpierw miałem naprawdę złe starty - opowiadał Zmarzlik. - I chociaż wygrałem popołudniowe kwalifikacje, to wcale nie czułem się komfortowo. Chyba się nie wyspałem. Dopiero po kilku biegach poczułem ten luz, zaczęło mi się dobrze kierować motocyklem. A na półfinał i finał złapałem znakomite drugie pole startowe, z którego już szybko wyjeżdżałem i od razu zajmowałem czołowe miejsce.

Zmarzlik miał prawo się nie wyspać, bo przecież w piątek wieczorem ze Stalą Gorzów wygrał mecz ligowy w Grudziądzu i stamtąd gnał do Chorwacji. Tak samo zapracowany był inny stalowiec, Duńczyk Anders Thomsen, który jednak również dojechał w Gorican aż do wielkiego finału, gdzie skończył czwarty. Widzieliśmy, że był bardzo zadowolony. Za metą serdecznie wyściskał się ze Zmarzlikiem.

- Wiecie, jak źle zacząłem sezon, ale w ostatnim tygodniu ciężko popracowaliśmy, aby odzyskać szybkość w motocyklach. Udało się, to były świetne wieczory - i w polskiej lidze ze Stalą, i teraz w Grand Prix - mówił szczęśliwy Thomsen.

Teraz 14 maja ściganie o żużlowego mistrza świata wraca na Stadion Narodowy w Warszawie. Tak jak do dzisiaj w Gorican - jeszcze nigdy turnieju nie wygrał tam Polak.

KLASYFIKACJA PUNKTOWA 1. TURNIEJU GRAND PRIX 2022 W GORICAN (CHORWACJA):

  • 1. Bartosz Zmarzlik (Polska) - 20 pkt,
  • 2. Maciej Janowski (Polska) - 18 pkt,
  • 3. Mikkel Michelsen (Dania) - 16 pkt,
  • 4. Anders Thomsen (Dania) - 14 pkt,
  • 5. Leon Madsen (Dania) - 12 pkt,
  • 6. Matej Zagar (Słowenia) - 11 pkt,
  • 7. Robert Lambert (Wielka Brytania) - 10 pkt,
  • 8. Jason Doyle (Australia) - 9 pkt,

9. Fredrik Lindgren (Szwecja) - 8 pkt, 10. Martin Vaculik (Słowacja) - 7 pkt, 11. Daniel Bewley (Wielka Brytania) - 6 pkt, 12. Patryk Dudek (Polska) - 5 pkt, 13. Tai Woffinden (Wielka Brytania) - 4 pkt, 14. Jack Holder (Australia) - 3 pkt, 15. Max Fricke (Australia) - 2 pkt, 16. Paweł Przedpełski (Polska) - 1 pkt, 17. Nick Skorja (Słowenia) - 0 pkt, 18. Dennis Fazekas (Węgry) - 0 pkt.

PRZEBIEG TURNIEJU:

finał

  • 23. wyścig: 1. Zmarzlik, 2. Janowski, 3. Michelsen, 4. Thomsen

półfinały

  • 21. wyścig: 1. Thomsen, 2. Janowski, 3. Madsen, 4. Lambert
  • 22. wyścig: 1. Zmarzlik, 2. Michelsen, 3. Zagar, 4. Doyle

faza podstawowa (20 wyścigów)

1. Janowski 13 (3, 3, 3, 2, 2), 2. Zmarzlik 12 (3, 1, 2, 3, 3), 3. Michelsen 11 (3, 0, 3, 2, 3), 4. Madsen 11 (2, 2, 3, 1, 3), 5. Zagar 9 (1, 2, 2, 3, 1), 6. Thomsen 8 (t, 1, 2, 3, 2), 7. Lambert 7 (3, 3, 1, 0, 0), 8. Doyle 7 (2, 3, t, 0, 2), 9. Lindgren 6 (1, 2, 3, 0, 0), 10. Vaculik 6 (0, 1, 1, 1, 3), 11. Bewley 6 (1, 2, 0, 2, 1), 12. Dudek 5 (1, 0, 1, 3, 0), 13. Woffinden 5 (0, 3, 0, 1, 1), 14. J. Holder 5 (0, 0, 2, 1, 2), 15. Fricke 5 (2, 0, 0, 2, 1), 16. Przedpełski 3 (2, 1, w, 0, u), 17. Skorja 1 (0, 1), 18. Fazekas 0 (0).

KOLEJNE TERMINY CYKLU GRAND PRIX 2022:

  • 14 maja - GP Polski, Warszawa,
  • 28 maja - GP Czech, Praga,
  • 4 czerwca - GP Niemiec, Teterow,
  • 25 czerwca - GP Polski, Gorzów,
  • 13 sierpnia - GP Wielkiej Brytanii, Cardiff,
  • 27 sierpnia - GP Polski, Wrocław,
  • 10 września - GP Danii, Vojens,
  • 17 września – GP Szwecji, Malilla,
  • 1 października - GP Polski, Toruń,
  • 5 listopada - GP Australii, niepotwierdzone, miejsce do ustalenia.
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.