Żużlowa PGE Ekstraliga zatwierdzająca wyniki meczów po każdej kolejce prawdopodobnie zmieni rozstrzygnięcia w 15. wyścigu pojedynku Unia Leszno - Stal Gorzów. Końcowy rezultat z remisu 45:45 najpewniej zostanie zmieniony na minimalną wygraną gospodarzy 46:44.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Spotkanie było bardzo zacięte, aż dziewięć wyścigów kończyło się remisami. Przed ostatnim startem Unia Leszno wygrywała ze Stalą Gorzów 43:41.

Decydujący o wszystkim 15. wyścig to był pokaz żużlowego ścigania na najwyższym poziomie, nawet kilka mijanek właściwie co wiraż. Bartosz Zmarzlik ze Stali po starcie był czwarty, aby na ostatnim łuku wyprzedzić Janusza Kołodzieja z Unii i wyjść na czoło. W tym czasie leżał już na torze gorzowianin Szymon Woźniak, a Piotr Pawlicki z Unii zmierzał do mety spacerkiem. Sędzia Artur Kuśmierz nie przerwał rywalizacji, tylko zajął się analizą wydarzeń na torze. Po dłuższej chwili uznał, że wyklucza Pawlickiego. Trójkę przyznał Zmarzlikowi, dwójkę Kołodziejowi, a jedynkę Woźniakowi. Stal wygrała 4:2 i w ostatniej chwili doprowadziła do remisu w meczu. Wydawało się, że mamy pierwszy duży punkt w sezonie 2022.

Okazuje się, że to spotkanie jeszcze na dobre się nie skończyło, bo wygląda na to, że sędzia Kuśmierz źle zastosował aktualnie obowiązujący regulamin.

- Zgadzam się z sędzią co do wykluczenia Piotra Pawlickiego - mówił szef sędziów Leszek Demski w Magazynie PGE Ekstraligi w Canal+ Sport 5, w niedzielny wieczór, kilka godzin po meczu w Lesznie. - Problem jest jednak inny. Po zderzeniu Woźniaka z Pawlickim Zmarzlik wyprzedził Kołodzieja i arbiter przyznał trzy punkty zawodnikowi Stali. Według aktualnie obowiązującego regulaminu, konkretnie chodzi o artykuł 92, jeżeli na ostatnim okrążeniu dojdzie do zdarzenia i wskutek tego zdarzenia zawodnik utracił pozycję, to zalicza się wyniki biegu w kolejności w chwili zdarzenia i nie ma znaczenia, co działo się później. Kołodziej był wtedy przed Zmarzlikiem, a więc powinno być 3:3. Możliwe, że wynik meczu zostanie zweryfikowany.

Podmiot zarządzający rozgrywkami ma 14 dni na rozstrzygnięcie sprawy i ostateczne zatwierdzenie wyniku.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej