- Planujemy przed finałem Speedway of Nations dwa mecze towarzyskie żużlowej reprezentacji Polski. Pierwszy z nich odbędzie się 2 maja w Bydgoszczy. Rozmawiamy na temat lokalizacji drugiego spotkania. Na 95 proc. będzie w tym roku jeszcze jedna, zupełnie nowa wielka impreza z udziałem naszej kadry - przekazał Piotr Szymański, przewodniczący Głównej Komisji Sportu Żużlowego.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Kadrowicze podsumowali właśnie zakończone trzydniowe zgrupowanie.

- Chciałbym podziękować klubowi z Bydgoszczy za pomoc w organizacji zgrupowania. Tor zawsze dobrze przygotowany, idealny do sprawdzenia motocykli. Żużel jest bardzo dynamiczny, jest sporo zmiennych, żeby już teraz krystalizować kadrę na Speedway of Nations. Za nami udane zgrupowanie, sporo popracowaliśmy, użyliśmy telemetrii, dzięki której zawodnicy dostali sporo danych - powiedział Rafał Dobrucki, trener żużlowej reprezentacji Polski.

Mimo deszczowej aury zawodnicy aktywnie spędzili ten czas. Dni wypełniły im treningi na torze oraz obowiązki marketingowe. Nie zabrakło też chwili rozrywki.

- To ostatni dzwonek przed wejściem w mocny sezon - mówił Bartosz Zmarzlik, kapitan Stali Gorzów. - Spędziliśmy te trzy dni owocnie. Jak to bywa na zgrupowaniach, nasz czas był wykorzystany do maksimum. Do rywalizacji w Speedway of Nations jeszcze trochę czasu zostało, ale z tyłu głowy to jest. Każdy chce się pokazać, żeby być dostrzeżonym przez trenera.

Gospodarzem czterodniowego turnieju SoN zaplanowanego na 27-30 lipca 2022 r. będzie duńskie Esbjerg.

- Jesteśmy osobami, które nie lubią nudy. Cały czas szukamy wrażeń, dlatego zawsze fajnie spędzamy ten czas na zgrupowaniu. Fajnie było się spotkać, porozmawiać o naszej kochanej dyscyplinie. Każdy występ reprezentacji to prestiż i wszyscy mamy tego świadomość - dodał Maciej Janowski ze Sparty Wrocław.

Wraz ze starszymi zawodnikami formę na bydgoskim owalu szlifowali także juniorzy, a wśród nich debiutujący w kadrze Wiktor Przyjemski z miejscowej Polonii.

- Chciałbym podziękować trenerowi za powołanie. Cieszę się z tej szansy. Mam koło siebie bardzo doświadczonych zawodników, dzięki czemu dużo się nauczę. Dostałem prezent od Patryka Dudka w postaci butów, które pasują do kevlaru. To bardzo miłe z jego strony. Na pewno mała trema była, ale z czasem zacząłem się otwierać - stwierdził debiutant.

- Każde takie spotkanie to kolejna nauka, lekcja. Jestem zadowolony z tego czasu spędzonego w Bydgoszczy. To były naprawdę pożyteczne trzy dni. Podglądam jazdę starszych kolegów, myślę o żużlu seniorskim, ale na razie skupiam się na tym moim ostatnim juniorskim sezonie - dodał Jakub Miśkowiak z Włókniarza Częstochowa.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej