Polscy piłkarze ręczni przegrali ze Szwedami 24:27 i 24:28. Oba mecze odbyły się w Płocku. 21-letni gorzowianin Michał Olejniczak, aktualnie zawodnik Vive Kielce, zdobył pięć goli. - Cieszy, że walczyliśmy jak równy z równym, choć błędy zabrały nam możliwość uzyskania jeszcze lepszych wyników - powiedział wychowanek Misia.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Dwumecz z mistrzami Europy i wicemistrzami świata dla polskich graczy był pierwszym sprawdzianem po udanym dla nich turnieju Euro 2022. Był też sprawdzianem dla organizatorów styczniowych mistrzostw świata, bo Płock również będzie gościł drużyny rywalizujące w mistrzostwach.

Od piątku można już kupować bilety na najważniejszy turniej w światowej piłce ręcznej w 2023 r. Wejściówki na mecze w Krakowie, Katowicach, Gdańsku i Płocku sprzedawane są za pośrednictwem stron internetowych eventim.pl oraz handball23.com.

Mistrzostwa świata odbędą się w Polsce i Szwecji w dniach 11-29 stycznia 2023 r. Polacy rywalizację rozpoczną od rundy wstępnej w Katowicach. Nasza reprezentacja w przypadku awansu rundę główną rozegra w Krakowie. Ćwierćfinały i półfinały ugości Gdańsk, a Puchar Prezydenta - Płock.

Dwumeczowi Polska - Szwecja towarzyszyło hasło "Stick together", które jest oficjalnym hasłem mistrzostw świata 2023, a zarówno piłkarze, jak i kibice, którzy niemal do ostatniego miejsca wypełnili halę w Płocku, przed spotkaniami oddali hołd walczącej z rosyjskim najeźdźcą Ukrainie.

- W paru elementach te mecze były do siebie podobne - ocenił trener Polaków Patryk Rombel. - Graliśmy bez kompleksów, przez długie minuty prowadziliśmy. Po zmianach troszkę zabrakło nam koncentracji i utrzymania poziomu, ale pokazaliśmy, że w tym samym zespole potrafimy dogonić. W końcówce z kolei znów zabrakło nam chłodnej głowy, ale tego nie da się nauczyć w innych meczach niż z takimi drużynami. Właśnie dlatego chcieliśmy grać z mocnymi rywalami. Na pewno potrzebujemy więcej takich meczów.

- Wiem, że brakuje mi więcej boiskowego cwaniactwa - dodał Michał Olejniczak, 21-latek grający na rozegraniu. - Kilka naszych błędów mniej, trochę więcej wyrachowania i z pewnością te wyniki byłyby jeszcze lepsze. Trzeba sobie obejrzeć te akcje, gdzie należałoby grę uspokoić, poprowadzić piłkę nieco inaczej. Mocny nacisk kładziemy na obronę i z pewnością to ma być nasz kluczowy atut, ale choćby szybki atak też chcemy poprawiać. Świetnie było zobaczyć tylu kibiców na trybunach. Liczę, że identycznie będzie podczas mistrzostw świata. Wsparcie fanów zawsze się czuje i jest bardzo ważne.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej