Gorzowianie "klikają" petycję. Już ponad 4 tys. osób (dane na niedzielny poranek) poparło petycję do Ministerstwa Zdrowia w sprawie utworzenia oddziału kardiochirurgii w gorzowskim szpitalu. - Mieszkańcy są niesamowici! - powiedział Robert Surowiec, wiceprezes lecznicy.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Województwo lubuskie ma najwyższą w kraju umieralność na choroby układu krążenia. Chorują nawet osoby przed 64. rokiem życia. Wielu Lubuszan musi szukać pomocy w Szczecinie, Poznaniu czy Wrocławiu. Jeszcze więcej nawet nie ma na to szansy, bo za daleko, trudno się dostać. Choroba atakuje nagle i zabija bez ostrzeżenia.

W Gorzowie są specjaliści gotowi do pracy od zaraz, jest sprzęt, w tym jedyne w województwie ECMO. Kardiochirurgia będzie miała w gorzowskim szpitalu świetne sąsiedztwo. Razem z oddziałem kardiologii inwazyjnej, pododdziałem chirurgii naczyniowej, neurologii i neurochirurgii, stworzy kompleksową bazę diagnostyczno-leczniczą. W województwie lubuskim takiej nie ma.

Od ponad roku są czynione starania o uruchomienie kardiochirurgii. Płyną pisma do ministra zdrowia, do NFZ, do wojewody lubuskiego. Szpital nie dostaje jednak kontraktu z Narodowego Funduszu Zdrowia.

Starania szpitala o kardiochirurgię w środę, 26 stycznia poparli gorzowscy radni, jednogłośnie przyjmując stanowisko w tej sprawie. W piątek, 28 stycznia te starania poparła komisja zdrowia sejmiku lubuskiego (od głosu wstrzymała się radna Helena Hatka).

W sobotę, 29 stycznia na deskach Teatru im. Juliusza Osterwy w Gorzowie odbyła się premiera spektaklu „Dzień świra". Przed spektaklem, w przerwie i po widzowie podpisywali petycję szpitala w sprawie oddziału kardiochirurgii. Efekt? 99 podpisów. - Jesteśmy tylko ludźmi. Czy jesteśmy artystami, kierowcami czy dyrektorami, zdrowie mamy jedno. W Gorzowie jest potrzebna kardiochirurgia. Jako honorowy obywatel miasta namawiam państwa do składania podpisów pod petycją - zaapelował Jan Tomaszewicz, dyrektor gorzowskiego szpitala.

Warto przypomnieć, że to właśnie społeczna akcja przyczyniła się przed kilkoma laty do budowy gorzowskiego Ośrodka Radioterapii. Gorzowianin Bronisław Mierzwa zebrał wtedy 7,5 tys. podpisów.

Pod koniec tygodnia na stronie internetowej gorzowskiego szpitala pojawił się elektroniczny formularz. Wystarczy w niego „kliknąć", żeby poprzeć petycję w sprawie oddziału kardiochirurgii. W pierwszych dniach akcji pod hasłem „Tu chodzi o twoje życie!" poparło ją ponad 4 tys. osób.

- Zdecydowaliśmy się na taką formę walki o oddział po namowach mieszkańców. Gdy w końcu głośno powiedzieliśmy, od ilu miesięcy staramy się o uruchomienie kardiochirurgii i że ciągle zderzamy się ze ścianą, wiele osób w mediach społecznościowych i w rozmowach twarzą w twarz proponowało: zróbcie akcję, zbierajcie podpisy - mówił o kulisach kampanii Robert Surowiec, wiceprezes Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie.

Elektroniczny formularz to nie wszystko. Będą jeszcze tradycyjne petycje i to również pomysł mieszkańców. Do szpitala zwróciły się całe grupy, które chcą zbierać podpisy np. przy sklepach czy w innych uczęszczanych miejscach. Oczywiście „papierowa" petycja będzie też w szpitalu – w punktach rejestracji przy ul. Dekerta (w poczekalni głównej oraz Ośrodku Radioterapii) i przy ul. Walczaka (punkt rejestracji do poradni).

Elektroniczna i tradycyjna petycja to jeszcze nie wszystkie odsłony kampanii szpitala na rzecz kardiochirurgii. Szczegóły zarząd lecznicy poda wkrótce.

Tymczasem na stronie www.szpital.gorzow.pl w każdej chwili można wypełnić formularz „Tak dla kardiochirurgii". Zajmuje to niecałą minutę.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej