Przez 30 lat odpuścił tylko trzy pojedynki męskiej reprezentacji Polski w piłce ręcznej, gdy... złamał rękę. Pracując z kadrą jako fizjoterapeuta, dwukrotnie wziął udział w igrzyskach olimpijskich, uczestniczył w europejskich czempionatach. Jerzy Buczak, który 10 stycznia skończy 68 lat, jest także trzykrotnym medalistą mistrzostw świata. - Wspaniałych przeżyć, wyjątkowych znajomości nikt mi już nigdy nie odbierze - powiedział gorzowianin, który za chwilę pojedzie na następną wielką imprezę.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jeśli zdążyliście poznać pana Jurka, to już wiecie, że nie jest wielkim fanem piłki nożnej. - A jakoś nigdy mnie ta dyscyplina nie przekonywała - mówił Jerzy Buczak. - Chyba dlatego, że ta gra jest dla mnie za prosta. Więcej tam przypadku niż precyzji. Raz ktoś kopnie nogą i już zarabia miliony.

Wybrał i zakochał się w mniejszej piłce, bo uważa, że ręką sportowiec może zrobić wszystko i właśnie w szczypiorniaku zawodnicy mają ogromny wpływ na losy spotkania.

Sławek Szmal z 298 występami w kadrze Polski lideruje wśród zawodników, ale Jerzy Buczak, fizjoterapeuta z Gorzowa, ma ich na koncie aż 610. Członkowie sztabu medycznego to jedne z najważniejszych osób drugiego planu. Wiemy, że piłka ręczna to męska, bardzo twarda gra. Między meczami trzeba zawodników doprowadzić do pełni formy. To wtedy fizjoterapeuci rozgrywają swoje najważniejsze pojedynki. Oczywiście niosą także szybką, arcyważną pomoc już w trakcie samych spotkań.

- Usłyszałem, że jestem już zdecydowanie najdłużej pracującym fizjoterapeutą w piłce ręcznej na światowym poziomie. Cieszę się, że przez te 30 lat kolejni polscy trenerzy reprezentacji widzieli mnie w swoich sztabach, to znaczy, że byłem zawodnikom potrzebny - mówił Buczak. - Wspaniałych przeżyć, wyjątkowych znajomości nikt mi już nigdy nie odbierze. Jestem też typem podróżnika, lubię coś zobaczyć, dlatego na każdej imprezie staram się wyjść poza gabinet, aby nieco pozwiedzać. Takie wspomnienia zostają z tobą na zawsze.

Oczywiście Buczak, jeśli ma tylko czas, nie odmawia sportowcom z Gorzowa, spotykamy go również na stadionach i w halach. Od lat współpracuje z żużlowcami Stali. - Z trenerem Stasiem Chomskim łączy nas jeszcze dłuższa przyjaźń niż moja przygoda z kadrą piłkarzy ręcznych - przyznał fizjoterapeuta. - Tak, momentami ciężka, fizyczna praca, ale i rewelacyjna przygoda. Bez pasji i odpowiedniego podejścia nie da się robić tego przez wiele lat.

Aktualnie Buczak jest z kadrą w Hiszpanii, gdzie Polacy zagrają ostatnie mecze towarzyskie przed kolejnymi finałami mistrzostw Europy. Pierwotny plan Biało-Czerwonych zakładał rozegranie trzech spotkań, ale wobec licznych przypadków zakażenia COVID-19, reprezentacja Japonii wycofała swój udział w turnieju. Mimo usilnych starań gospodarze nie znaleźli zastępstwa za Japończyków, a to oznacza, że Polacy zagrają dwukrotnie - z Iranem i Hiszpanią. W tych meczach wystąpi m.in. Michał Olejniczak, wychowanek gorzowskiego Misia, aktualnie zawodnik Łomży Vive Kielce.

W Gorzowie obecnie mamy drużynę piłki ręcznej na poziomie Ligi Centralnej, czyli nowego zaplecza PGNiG Superligi. Aktualnie trwa przerwa między rundami. Zespół Stali wróci do gry 19 stycznia. W meczu 1/16 Pucharu Polski zagramy u siebie z ekstraklasowym Wybrzeżem Gdańsk.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Jarosław Kurski poleca
Więcej