Karierę zaczynał w rodzinnym Gorzowie, obecnie już jest zawodnikiem wielkiej Łomży Vive Kielce. 31 stycznia skończy 21 lat, a za trzy tygodnie zagra na mistrzostwach Europy. - Będziemy walczyć i bić się w każdym meczu o dwa punkty - zapowiada Michał Olejniczak.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Za niespełna miesiąc polscy piłkarze ręczni rozpoczną rywalizację w mistrzostwach Europy 2022, które zostaną rozegrane na Węgrzech i Słowacji. Ostatnio nasi najlepsi reprezentanci szlifowali formę w Centralnym Ośrodku Sportu w Cetniewie.

Na co stać polską kadrę? Zawodnicy nie obiecują cudów, ale zapewniają, że we wszystkich spotkaniach cel będzie ten sam – zwycięstwo.

– Będziemy walczyć i bić się w każdym meczu o dwa punkty – zapowiada Michał Olejniczak, zawodnik Łomży Vive Kielce. Gorzowianin, który pierwsze kroki w piłce ręcznej stawiał w młodzieżowej drużynie Misia. Mimo bardzo młodego wieku już od trzech lat jest etatowym reprezentantem Polski seniorów. – Zdajemy sobie sprawę z tego, że na mistrzostwach Europy spotykają się najlepsze drużyny ze Starego Kontynentu. Wiemy, że nasza grupa jest bardzo wyrównana. Myślę, że satysfakcjonującym dla nas wynikiem zdecydowanie byłoby wyjście z grupy, pokonanie przy okazji Niemców, Austriaków i Białorusinów. Wtedy w rundzie głównej już wszystko może się wydarzyć, ale najpierw najważniejsze jest, aby zrealizować pierwszy cel. Na razie ćwiczymy proste warianty w ataku, bardziej skupiamy się na obronie. Przed nami jeszcze dwa turnieje sprawdzające, gdzie będziemy szlifować wszystkie elementy.

Spotkania w grupie D rozgrywane będą w Bratysławie.

Przygotowania reprezentacji podzielone są na trzy etapy. Pierwszy rozpoczął się 12 grudnia, na zgrupowaniu zorganizowanym w COS w Cetniewie.

– Po kolei, według swojego planu, będziemy przygotowywać się w taki sposób, żeby na pierwszy mecz na mistrzostwach Europy, 14 stycznia z Austrią, być gotowym na 100 procent – powiedział Patryk Rombel, trener reprezentacji Polski. – Ze stawianiem celów wynikowych na takich turniejach jest zawsze ryzyko, bo można postawić go za wysoko albo za nisko. Koncentrujemy się tylko na pierwszym meczu.

Trener Patryk Rombel
Trener Patryk Rombel  Fot. Paweł Skraba / COS Cetniewo

Zanim reprezentacja pojedzie na ME, po świętach Bożego Narodzenia, od 28 do 30 grudnia, weźmie udział w turnieju 4 Nations Cup w Ergo Arenie w Gdańsku, gdzie zmierzy się z Japonią, Holandią i Tunezją.

– Staraliśmy się dobierać przeciwników w taki sposób, żebyśmy mogli mieć jakieś cechy podobne z zespołami, z którymi będziemy się mierzyć – zdradził Rombel, choć dodał, że w dobie pandemii nie było to takie proste. – Na tym etapie dla nas ważniejsze jest skupienie uwagi na sobie, rozwijaniu swoich narzędzi w ataku, obronie oraz kontrze.

Na początku stycznia Polacy zagrają jeszcze na turnieju towarzyskim w Hiszpanii.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej