Gorszy początek sezonu i okazuje się, że również taki sam koniec roku naszych piłkarzy ręcznych w Lidze Centralnej. W sobotę skończyła się sześciomeczowa seria żółto-niebieskich bez porażki. Budnex Stal Gorzów - Śląsk Wrocław 28:30.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Liga Centralna, czyli nowe atrakcyjne zaplecze męskiej PGNiG Superligi, przerywa zmagania na ponad miesiąc w nietypowym momencie, bo nie kończy pierwszej rundy. Ostatnią kolejkę zobaczymy 22 i 23 stycznia, a tydzień później od razu rozpoczną się rewanże.

Stalowcy mieli szansę skończyć rok na podium, trzeba było tylko pokonać u siebie Śląsk Wrocław. Po niewyraźnym starcie na nowym poziomie rozgrywkowym przestali tracić punkty i na korzystny wynik liczyliśmy też w naszej hali.

– Staliśmy się specjalistami od horrorów – mówił Oskar Serpina, trener Stali. – Przez to, choć wspięliśmy się do czołówki ligi, ciągle mamy nieznacznie ujemny bilans bramkowy. W ostatnim meczu w 2021 r. biorę nawet kolejny horror, bo w tej lidze nie ma łatwych pojedynków, byle zakończony sukcesem.

Od początku spora grupa kibiców oglądała widowisko fajnej jakości, a przez 18 minut wszystko układało się jak najlepiej dla gospodarzy. Widzieliśmy, że Śląsk, w którym jedną z głównych ról gra nasz były zawodnik Adrian Turkowski, to ekipa dobrze zorganizowana, ze sporą ilością groźnych ogniw, ale stalowcy dawali radę. Z obrony wychodziły groźne kontry, w ataku pozycyjnym rozdzielał piłki i sam rzucał bramki Bartosz Starzyński, aż cztery trafienia miał na koncie Rafał Renicki. Wygrywaliśmy już 10:5.

Niestety, później większość czasu to dominacja wrocławian. Goście doprowadzili do remisu w 29. minucie – 14:14. Tuż przed przerwą gola dla Stali dorzucił jeszcze Mariusz Kłak.

Po wyjściu z szatni od razu mieliśmy fragment 4:0 dla Śląska. Pokaz siły rywali o znacznie lepszych warunkach fizycznych, którzy za żadne skarby nie mieli zamiaru opuszczać Gorzowa z niczym. W 44. minucie tym razem była przewaga pięciu punktów dla Wrocławia (19:24).

Próbowaliśmy się zerwać, odrabiać straty. Coś jeszcze odbił tradycyjnie będący mocnym punktem Stali bramkarz Krzysztof Nowicki. Tym razem jednak nie było horroru ze szczęśliwym zakończeniem, tylko końcówka pod kontrolą przeciwników.

Do wcześniejszych porażek u siebie w Lidze Centralnej z Legionowem i Ostrowem Wielkopolskim w sobotę dopisaliśmy trochę niespodziewaną stratę kompletu punktów ze Śląskiem, który był po prostu lepszy.

BUDNEX STAL GORZÓW – ŚLĄSK WROCŁAW 28:30 (15:14)

STAL: Nowicki, Jaśko, Marciniak – Kryszeń 7, Stupiński 6, Kłak 4, Renicki 4, Starzyński 3, Bronowski 2, Lemaniak 1, Pietrzkiewicz 1, Droździk, Nieradko.

ŚLĄSK: Śliwiński, Galle – Cegłowski 5, Palica 5, Tórz 5, Salacz 4, Turkowski 4, Ziemiński 3, Mistak 2, Michalak 1, Okapa 1, Kołodziejczyk, Koprowski, Wiewiórski.

WYNIKI Z 12. KOLEJKI

BUDNEX STAL GORZÓW – Śląsk Wrocław 28:30, SPR Żukowo – MKS Grudziądz 29:30, AZS AWF Biała Podlaska – Nielba Wągrowiec 39:27, Siódemka Miedź Legnica – Warmia Energa Olsztyn 24:23, Padwa Zamość – MKS Wieluń 28:26.

  • 1. Ostrovia Ostrów Wlkp. 11 32 321:257
  • 2. AZS AWF Biała Podlaska 12 31 375:315
  • 3. BUDNEX STAL GORZÓW 12 23 316:319
  • 4. KPR Legionowo 11 21 326:302
  • 5. SRS Przemyśl 11 19 317:307
  • 6. Nielba Wągrowiec 12 18 363:375
  • 7. Śląsk Wrocław 11 15 309:340
  • 8. Padwa Zamość 12 14 316:340
  • 9. SPR Żukowo 12 14 337:351
  • 10. Zagłębie ZSO 14 Sosnowiec 11 13 329:347
  • 11. Siódemka Miedź Legnica 12 12 320:332
  • 12. MKS Wieluń 12 11 340:352
  • 13. Warmia Energa Olsztyn 12 10 325:333
  • 14. MKS Grudziądz 11 10 320:344

Zwycięzca rozgrywek wywalczy prawo gry w PGNiG Superlidze, jeśli spełni wymogi organizacyjne. Druga drużyna może zagrać baraż z rywalem z ekstraklasy, jeśli spełni wymogi licencyjne. W sezonie 2021/22 z Ligi Centralnej nikt nie spada. Wymogiem dalszej gry na tym poziomie jest spełnienie kryteriów licencyjnych, m.in. założenie spółki akcyjnej lub spółki z o.o.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej