W ten sposób gorzowskie koszykarki kończą aktualną edycję EuroCup na ostatnim miejscu w grupie C, z tylko jedną wygraną i aż pięcioma porażkami na koncie. W fazie pucharowej zagrają niepokonany zespół z Turcji oraz inna drużyna z Polski - AZS UMCS Lublin. InvestInTheWest Enea Gorzów - CBK Mersin Yenisehir 68:75.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Turecki CBK Mersin Yenisehir to jeden z najlepszych zespołów EuroCup w sezonie 2021/22, ale akurat do Gorzowa, szukając szóstego zwycięstwa, aby być jak najwyżej rozstawionym w fazie pucharowej, przyjechał przez covidowe problemy jedynie w ósemkę. Dlatego napisaliśmy, że tym razem walczyliśmy z nie całkiem gwiazdorską ekipą, bo już kolejny mecz opuściła Quanitra Holingsworth, a dodatkowo zabrakło Temi Fagbenle.

Gorzowianki znów z Anną Makurat, a nadal bez Bułgarki Borisławy Christowej (też przez COVID-19). Musiały przeciwstawić się takim koszykarskim indywidualnościom jak Tiffany Hayes, Shavonte Zellous czy Yvonne Turner, ale tym razem nawet z przewagą nad rywalkami na ławce rezerwowych, z której 14 pkt zdobyła Stephanie Jones. Szkoda, że szybko złapała pięć fauli (zagrała niecałe 17 minut), na pewno zabrakło jej fajnego impulsu w czwartej kwarcie.

Patrząc na skład gości, wiedzieliśmy, że na pewno nie będzie powtórki z Turcji, gdzie przegraliśmy aż 62:106. A czy możemy sprawić dużą niespodziankę?

Drugą kwartę wygraliśmy 19:10, a w trzeciej wyszliśmy nawet na minimalne prowadzenie. To był naprawdę niezły mecz do oglądania, gdzie nasze koszykarki zagrały z wyśmienitą, ponad 55-procentową skutecznością. Ponownie liderką była Courtney Hurt - 19 pkt, 8/11 z gry, 5 zbiórek, 6 asyst, 3 przechwyty i trochę za dużo strat - 5.

Drużyna z Turcji, w której brylowała Hayes (36 pkt, 5/7 za trzy, efektywność gry aż 43), odzyskała prowadzenie i już kontrolowała mecz po serii rzutów za 3 pkt. Wygrała też 14:2 w zbiórkach na atakowanej tablicy. Te ponowienia akcji z pewnością pomogły gościom w zakończeniu fazy grupowej z kompletem zwycięstw.

Co jeszcze o gorzowiankach? Wstydu nie było, dużo mocnej walki, gry punkt za punkt. Czy jednak to jest przełamanie i za chwilę będziemy regularnie wygrywać w Energa Basket Lidze Kobiet, tego zupełnie nie wiemy. Po krótkim oddechu czekamy przede wszystkim na pełen skład. Wtedy zobaczymy, czy ta ekipa wybrana przez trenera Dariusza Maciejewskiego, zacznie się już na dobre wystrzegać kompromitujących występów. Niestety tak było również w czasie krótkiej przygody z drugim co do ważności europejskim pucharem, choćby u siebie w spotkaniu z AZS UMCS Lublin (55:79).

Z EuroCup kończymy. A co dalej w krajowej lidze? Ze względu na nieparzystą liczbę zespołów biorących udział w rozgrywkach w najbliższy weekend nasza drużyna będzie pauzowała. 11 grudnia do Gorzowa przyjedzie BC Polkowice.

INVESTINTHEWEST ENEA GORZÓW - CBK MERSIN YENISEHIR 68:75

KWARTY: 15:25, 19:10, 20:22, 14:18.

INVESTINTHEWEST: Hurt 19, Tichonienko 17, Owczarzak 11 (2x3), Makurat 2, Matkowska oraz Jones 14, Dźwigalska 5 (1), Michniewicz.

CBK: Hayes 36 (5x3), Anigwe 12, Zellous 11 (3), Topuz 8, Turner 6 oraz Yalcin 2, Atas, Karakas.

WYNIKI Z 6. KOLEJKI W GRUPIE C:

czwartek, 2 grudnia

INVESTINTHEWEST ENEA GORZÓW - CBK Mersin Yenisehir (Turcja) 68:75

BC Horizont Mińsk (Białoruś) - AZS UMCS Lublin 61:70

  • 1. CBK Mersin Yenisehir 6 12 507:368
  • 2. AZS UMCS Lublin 6 9 413:407
  • 3. BC Horizont Mińsk 6 8 360:429
  • 4. INVESTINTHEWEST ENEA 6 7 397:473

Dwie czołowe drużyny awansują do fazy play-off oraz cztery najlepsze zespoły z trzecich miejsc z pierwszej konferencji, czyli z grup od A do F.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Aleksandra Sobczak poleca
Więcej