Największe słowa uznania dla Wiktora Bronowskiego, który wrócił po kontuzji i zdobył siedem goli. Wszystkie w drugiej połowie, a także w akcji dającej gorzowianom zwycięstwo 25:24. Bohaterami cała drużyna Stali za doskonałą grę w obronie. Tradycyjnie wszystko, co najlepsze zaczynało się od naszych świetnych bramkarzy. Liga Centralna już dla żółto-niebieskich nie taka straszna!
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Naszego dzisiejszego rywala, który w niedawnej przeszłości nie ukrywał, że chodzi mu po głowie PGNiG Superliga, w Lidze Centralnej nieoczekiwanie odnajdujemy na ostatnich miejscach w tabeli.

- Nie ma co ukrywać, do tej pory pogubiliśmy punkty z zespołami, które wcale nie są lepsze od nas. Trzeba zrobić wszystko, aby odbić to w swojej hali, z aktualnie wyżej notowaną Stalą Gorzów - mówił trener Miedzi Piotr Będzikowski. - Miejsce w tabeli zdecydowanie nie oddaje klasy sportowej Legnicy - dodał Oskar Serpina, grający trener gorzowian. - Zapowiada się trudny mecz, bo gospodarze za wszelką cenę będą chcieli poprawić swoją sytuacją. Nasze pojedynki z Miedzią są zawsze bardzo dobre i zacięte, ale przeważnie na naszą korzyść. Dlatego też chcemy tego zwycięstwa, aby już na stałe zameldować się w górnych rejonach Ligi Centralnej.

Dobrze jest widzieć, że do naszego zespołu wracają rekonwalescenci i na poszczególnych pozycjach znów jest w kim wybierać.

Wiktor Bronowski nadal z opatrunkiem na lewym kolanie, wciąż nie w maksymalnej formie fizycznej, ale dzisiaj w Legnicy, w drugiej połowie wcale się nie oszczędzał. W każdej akcji szedł na całość, czym bardzo pomógł Stali w zwycięstwie. Również prawie całą drugą część rozegrał w ataku Bartosz Starzyński. On nie zdobył żadnego gola. Z nim jednak stalowcy w ofensywie są jeszcze bardziej cierpliwi, konsekwentni i przez to groźni.

W bramce od dawna mamy wielką siłę. Z Miedzią najpierw rewelacyjnie spisywał się Krzysztof Nowicki, który nie pozwolił odjechać gospodarzom, gdy ci pokazywali najlepszą piłkę ręczną (10:8 dla przeciwników w 25. minucie). Po przerwie szalał między słupkami Cezary Marciniak. Bardzo dobrze stała też dzisiaj obrona Stali, dzięki której dokładaliśmy gole z kontry i zbudowaliśmy nawet czterobramkową przewagę (21:17 dla gorzowian w 52. minucie).

Wygląda, że już na stałe, na prawym skrzydle dzielą się czasem Aleksander Kryszeń i Michał Lemaniak. Tylko z korzyścią dla drużyny. Mimo dość pewnego prowadzenia, nie ustrzegliśmy się nerwowej końcówki, gdzie gospodarze trzy razy zbliżyli się na jednego gola. Wtedy jednak decydujące akcje bramkowe kończyli Lemaniak (na 24:22) oraz Bronowski (na 25:23). Ten ostatni nieco wcześniej znów został mocno poturbowany. Zdobył gola i wtedy powalił go Michał Przybylak, za co bezpośrednio obejrzał czerwoną kartkę. Bronowski pozbierał się i uczestniczył w decydujących minutach meczu. Stalowcy jeszcze raz powstrzymali zagrania rywali, nie pozwalając im na doprowadzenie do remisu i rzutów karnych.

Wygrywamy trzeci pojedynek z rzędu, a drugi pod rząd na wyjeździe jednym golem.

Za tydzień gorzowianie, po chwili przerwy, wracają do swojej hali. W sobotę, 20 listopada o godz. 17 podejmą SPR Żukowo.

MSPR SIÓDEMKA MIEDŹ HURAS LEGNICA - BUDNEX STAL GORZÓW 24:25 (10:11)

MIEDŹ: Kapela, Stachurski - Wita 6, Kuliński 5, Pawłowski 4, Siwak 3, Bogudziński 2, Wychowaniec 2, Skrabania 1, Przybylak 1, Nowosielski, Jaśkowski, Kowalik, Czarnecki.

STAL: Nowicki, Marciniak - Bronowski 7, Stupiński 6, Lemaniak 3, Nieradko 3, Pietrzkiewicz 2, Kłak 1, Renicki 1, Kryszeń 1, Serpina 1, Droździk, Starzyński.

WYNIKI Z 8. KOLEJKI:

Siódemka Miedź Legnica - BUDNEX STAL GORZÓW 24:25, SPR Żukowo - Nielba Wągrowiec 34:36, MKS Grudziądz - Warmia Energa Olsztyn 33:34, Zagłębie ZSO 14 Sosnowiec - Śląsk Wrocław 27:34, AZS AWF Biała Podlaska - MKS Wieluń 30:30, w karnych 7:8.

  • 1. AZS AWF Biała Podlaska 9 25 284:234
  • 2. Ostrovia Ostrów Wlkp. 7 21 197:153
  • 3. KPR Legionowo 7 15 207:190
  • 4. BUDNEX STAL GORZÓW 8 15 204:208
  • 5. Nielba Wągrowiec 8 12 228:235
  • 6. SPR Żukowo 8 12 227:238
  • 7. MKS Wieluń 8 11 229:230
  • 8. Warmia Energa Olsztyn 8 9 220:222
  • 9. Śląsk Wrocław 8 9 225:255
  • 10. SRS Przemyśl 7 8 187:193
  • 11. MKS Grudziądz 7 7 208:214
  • 12. Zagłębie ZSO 14 Sosnowiec 8 7 235:245
  • 13. Siódemka Miedź Legnica 8 6 215:229
  • 14. Padwa Zamość 7 5 180:200

Zwycięzca rozgrywek wywalczy prawo gry w PNGiG Superlidze, jest spełni wymogi organizacyjne. Druga drużyna może zagrać baraż z rywalem z ekstraklasy, jeśli spełni wymogi licencyjne. W sezonie 2021/22 z Ligi Centralnej nikt nie spada. Wymogiem dalszej gry na tym poziomie jest spełnienie kryteriów licencyjnych, m.in. założenie spółki akcyjnej lub spółki z o.o.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej