Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Dziś graliśmy już trzeci mecz z lubliniankami na tym etapie sezonu. W 1. kolejce EuroCup przegraliśmy na wyjeździe 59:79, a u nas w Energa Basket Lidze Kobiet ulegliśmy AZS UMCS 69:72. Do trzech razy sztuka? Gorzowianki musiały się przełamać, aby cały czas poważnie się liczyć w walce awans z dobrego miejsca do fazy pucharowej europejskiej rywalizacji w sezonie 2021/22. Nie spodziewaliśmy się, że zagramy aż tak słabo.

Mamy braki w składzie, choć na szczęście te, które mają prowadzić Gorzów do sukcesów, są zdrowe. Na dłużej straciliśmy Stellę Johnson, która wyleciała do USA, aby wyleczyć staw skokowy. Niestety, ostatnio na lidze w Sosnowcu urazu kolana doznała Paula Duchnowska. Rywalki z Lublina nie mogą korzystać z jednej ze swoich liderek, Włoszki Martiny Fassiny.

- Przyszedł kryzys związany ze zmęczeniem i przegraliśmy ostatnio u siebie w EuroCup z Białorusinkami. Wiemy już, że jeśli mamy ambicję grać dalej w tych rozgrywkach, musimy to odrobić na wyjeździe - zapowiadał Krzysztof Szewczyk, trener gości. - Ta gra z AZS UMCS wyrosła w fazie grupowej na kluczową - dodał gorzowski szkoleniowiec Dariusz Maciejewski. - Lublin z pewnością niczego nam nie ułatwi. Nie przez przypadek jako jedyny w polskiej lidze nie doznał porażki.

Od początku dzisiejszego pojedynku nasze koszykarki miały ogromne problemy ze skutecznością, w drugiej kwarcie doszły do tego proste straty. Po drugiej stronie nękała nas trójkami Słowaczka Ivana Jakubcova. W drugiej kwarcie przeciwniczki odskoczyły nam nawet na 14 pkt, a po 20 minutach wygrywały 37:25. Gorzowianki trafiły ledwie 9 z 30 rzutów z gry. W domowej hali coś takiego nie powinno się zdarzyć.

Trzecią kwartę gospodynie zagrały najlepszą. Nie było banalnych błędów, w końcu zaczęliśmy trafiać. I wygraliśmy tę część pojedynku 24:21. Więcej strat odrobić się nie dało, bo rywalki dołożyły do swojego dorobku aż pięć kolejnych celnych rzutów za 3 pkt. Trójka we współczesnej koszykówce to groźna i często rozstrzygająca broń. Tak było dzisiaj w Gorzowie.

Nic nie dał nieustanny nacisk na rozgrywającą z Serbii Aleksandrę Stanacev, która rozdała 10 asyst, a odpoczęła dopiero na sam koniec spotkania, gdy Lublin dokonał hokejowej, pięcioosobowej zmiany. Amerykanka Natasha Mack miała 18 zbiórek, a liderki AZS UMCS Jakubcova i Kamiah Smalls łącznie zdobyły 50 pkt na bardzo dobrej skuteczności - 18/30. Podziwiamy, jak ta drużyna potrafi się odnaleźć mimo braku Fassiny. Bardzo dobrze ją się też ogląda.

Niestety, po gorzowskiej stronie ostatnia kwarta była kompromitująca. Porażka 6:21. Przez 40 minut celny jedynak na 13 prób za trzy, marne 31,5 proc. celności z gry. Koszykarskie gwiazdy były tym razem po stronie rywalek. Nasze liderki zdecydowanie tego nie udźwignęły. I nie dajmy sobie wmówić, że trzeci raz w krótkim czasie ograł nas jakiś koszykarski potentat. To my mamy na razie duży problem z regularnym pokazywaniem jakości w obecnym składzie, a przecież wartościowych zawodniczek w nim nie brakuje.

W rywalizacji grupowej EuroCup na dwie kolejki przed końcem zmagań właśnie praktycznie straciliśmy szansę na drugie miejsce w grupie. Do fazy pucharowej możemy jeszcze przebić się z trzeciej pozycji. Tu trzeba się jednak będzie przyglądać, co dzieje się w innych grupach.

Przed przerwą reprezentacyjną gorzowskie koszykarki czeka jeszcze mecz w EBLK, który obowiązkowo trzeba wygrać i choć trochę poprawić sobie humory. W sobotę, 6 listopada, zmierzymy się na wyjeździe z Energą Toruń, jedną z najsłabszych ekip rozgrywek.

INVESTINTHEWEST ENEA GORZÓW - PSZCZÓŁKA POLSKI CUKIER AZS UMCS LUBLIN 55:79

KWARTY: 13:15, 12:22, 24:21, 6:21.

INVESTINTHEWEST: Hurt 14, Christowa 13 (1x3), Tichonienko 6, Makurat 3, Owczarzak oraz Jones 15, Matkowska 4, Dźwigalska.

AZS UMCS: Jakubcova 25 (6x3), Smalls 25 (3), Stanacev 8 (2), Mack 8, Trzeciak 2 oraz Sklepowicz 4, Kośla 3 (1), Kurach 2, Niedźwiedzka 2, W. Duchnowska, A. Kuczyńska.

WYNIKI 4. KOLEJKI W GRUPIE C:

środa, 3 listopada

CBK Mersin Yenisehir (Turcja) - BC Horizont Mińsk (Białoruś) 78:48

INVESTINTHEWEST ENEA GORZÓW - AZS UMCS Lublin 55:79

  • 1. CBK Mersin Yenisehir 4 8 360:240
  • 2. AZS UMCS Lublin 4 6 283:274
  • 3. INVESTINTHEWEST ENEA 4 5 256:322
  • 4. BC Horizont Mińsk 4 5 223:286

Dwie czołowe drużyny awansują do fazy play-off oraz cztery najlepsze zespoły z trzecich miejsc z pierwszej konferencji, czyli z grup od A do F.

KOLEJNE MECZE GRUPOWE GORZOWIANEK W EUROCUP 2021/22:

  • czwartek, 25 listopada, godz. 17: wyjazd - BC Horizont Mińsk,
  • czwartek, 2 grudnia, godz. 18: w domu - CBK Mersin Yenisehir.
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.