Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Stalowcy nie są na starcie Ligi Centralnej tak całkiem przegrani, bo przecież w 2. kolejce pokonali Nielbę w Wągrowcu 31:29. Przyznajemy, że w pojedynku z ostrowianami liczyliśmy dziś na więcej. Przecież jeszcze w marcu pewnie ogrywaliśmy tego przeciwnika przy Szarych Szeregów 32:25.

Od momentu powstania w Ostrowie Wlkp. nowej hali mówi się, że ta drużyna już nieustannie jest myślami przy awansie do PGNiG Superligi. Właśnie w Gorzowie pokazała, że z miesiąca na miesiąc idzie w górę. Nas ewidentnie zadowolił sam awans do Ligi Centralnej, bo już widać, że kadrę mamy zdecydowanie za wąską. Ostrovia chce tu być na czołowych miejscach. Wystawiła 16-osobowy skład, nie zagrał tylko jeden z trzech bramkarzy, a aż 11 zawodników rzucało gole. Nie ma co czarować, przez większość spotkania goście byli zdecydowanie lepsi. Identycznie jak na inaugurację Legionowo.

Zaczęło się od trzech nieudanych akcji rywali, również skutecznie interweniował nasz bramkarz Cezary Marciniak. Stal objęła prowadzenie 2:0 (gole Bartosza Starzyńskiego i Aleksandra Kryszenia). Ostatnie prowadzenie gorzowian widzieliśmy w 6. minucie, po trafieniu z rzutu karnego ponownie Kryszenia. W 11. minucie Ostrovia wyszła do przodu 4:3, a niedługo potem miała pięć bramek przewagi. Niestety bardzo szybko poszło. Stalowcy próbowali szarpać, coś poprawić, ale zwyczajnie nie mieliśmy jakości jako drużyna, aby skuteczniej powalczyć już w drugim meczu w domu. Tak się kalendarz ułożył, że na początek dostaliśmy faworytów rozgrywek i boleśnie się z nimi zderzyliśmy.

Fatalna informacja na koniec pierwszej połowy. Wyróżniający się w pierwszych dwóch meczach Wiktor Bronowski w akcji obronnej zderzył się z jednym z rywali, któremu sędzia odgwizdał faul ofensywny. Gorzowianin złapał się za lewe kolano i już nie wrócił na boisko. Był opatrywany za ławką rezerwowych do końca spotkania. Kadra wąska, przez urazy nie zaczęli jeszcze sezonu Tomasz Gintowt i Dominik Droździk, a tu niestety wygląda na kolejną dużą stratę, jednego z kluczowych graczy.

Ostatni już raz wytykamy Stali dziurę na prawym rozegraniu. Będziemy cierpieć, że nie załataliśmy tej pozycji zawodnikiem na poziom Ligi Centralnej. Widzimy, że nawet skrzydłowy z ekstraklasy Michał Lemaniak czy ustawiany tam dzisiaj Kacper Kiersnowski (kolejny skrzydłowy), chętniej graliby gdzieś indziej. Obaj skończyli bez gola. A prawoskrzydłowy Aleksander Kryszeń dał osiem trafień. Dla niego poważnego zmiennika nie potrzebowaliśmy.

 - Ostrovia z pewnością aspiruje do czołowych miejsc w tabeli - mówił Kryszeń. - My też chcielibyśmy jak najszybciej tam dobić, ale na razie początek ligi jest dla nas brutalny. Jeszcze dużo spotkań przed nami. Liczę, że z lepszą grą i znacznie bardziej korzystnymi wynikami dla Stali.

Za tydzień gorzowscy piłkarze ręczni będą mieli chwilę oddechu i dłuższy czas na zebranie szyków przed kolejnym spotkaniem, bo ich mecz 4. kolejki w Grudziądzu (MKS wygrał dzisiaj w Legnicy) został przełożony na 6 listopada.

BUDNEX STAL GORZÓW - KPR OSTROVIA OSTRÓW WIELKOPOLSKI 20:26 (8:13)

STAL: Marciniak, Nowicki - Kryszeń 8, Nieradko 4, Starzyński 4, Kłak 2, Pietrzkiewicz 1, Stupiński 1, Bronowski, Kiersnowski, Lemaniak, Renicki, Serpina.

OSTROVIA: Balcerek, Zimny - Gajek 4, Klopsteg 4, Wojciechowski 4, Marciniak 3, J. Przybylski 3, Adamski 2, Bałwas 2, Krzywda 1, Pawelec 1, Smoliński 1, Wadowski 1, Bestian, M. Przybylski.

WYNIKI Z 3. KOLEJKI:

BUDNEX STAL GORZÓW - Ostrovia Ostrów Wlkp. 20:26, AZS AWF Biała Podlaska - SPR Żukowo 31:22, Siódemka Miedź Legnica - MKS Grudziądz 27:33, Nielba Wągrowiec - Padwa Zamość 27:26, MKS Wieluń - KPR Legionowo 30:31, Śląsk Wrocław - Warmia Energa Olsztyn 31:41.

  • 1. AZS AWF Biała Podlaska 3 9 92:74
  • 2. KPR Legionowo 3 9 94:80
  • 3. Ostrovia Ostrów Wlkp. 3 9 73:62
  • 4. Warmia Energa Olsztyn 3 6 85:76
  • 5. SPR Żukowo 3 6 93:91
  • 6. SRS Przemyśl 2 3 51:49
  • 7. BUDNEX STAL GORZÓW 3 3 73:84
  • 8. Nielba Wągrowiec 3 3 83:90
  • 9. Siódemka Miedź Legnica 3 3 83:84
  • 10. MKS Grudziądz 3 3 86:91
  • 11. Padwa Zamość 3 3 77:82
  • 12. MKS Wieluń 3 3 83:79
  • 13. Zagłębie ZSO 14 Sosnowiec 2 0 59:64
  • 14. Śląsk Wrocław 3 0 82:108

Zwycięzca rozgrywek wywalczy prawo gry w PNGiG Superlidze, jest spełni wymogi organizacyjne. Druga drużyna może zagrać baraż z rywalem z ekstraklasy, jeśli spełni wymogi licencyjne. W sezonie 2021/22 z Ligi Centralnej nikt nie spada. Wymogiem dalszej gry na tym poziomie jest spełnienie kryteriów licencyjnych, m.in. założenie spółki akcyjnej lub spójki z o.o.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.