Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na chwilę wracamy do połowy lipca i sparingu warciarzy w Różankach, gdzie zaczynała się trenerska przygoda Pawła Posmyka z trzecioligowym zespołem.

- Nie będę oszukiwał, ciągnie mnie na boisko, bardzo będzie tego brakowało, ale podjąłem się nowego wyzwania piłkarskiego i na tym chcę się skupić - mówił wtedy Posmyk. Dokładnie pamiętamy, że ruszył w stronę ławki rezerwowej, ale jeszcze się odwrócił i dodał z uśmiechem: - Jeśli jednak nie strzelimy gola w pierwszych czterech meczach, to nie wiem, co się wydarzy.

Nikt tego nie chciał, ale Warta faktycznie zaczęła ligę fatalnie. Styl jeszcze nie był zły, ale gorzowianie zostali bez żadnej zdobyczy. W czterech meczach zero punktów, zero strzelonych bramek. Dramat. Faktycznie wróci Posmyk?

40-latek ostatnio zaaplikował pięć bramek Polonii Lipki Wielkie, w meczu rezerw w klasie okręgowej. Dzisiaj, przed pojedynkiem trzeciej ligi z Piastem Żmigród u siebie, ponownie Posmyk znalazł się w protokole w roli piłkarza. Najpierw na rezerwie.

Gdzie szukać przełamania jak nie w spotkaniu z rywalem, któremu też nie idzie? Piast miał do tej pory na koncie zaledwie 1 pkt. I w pierwszej połowie strzelił Warcie dwa gole! Po fatalnych błędach naszych obrońców, którzy najpierw sprezentowali piłkę rywalom, a potem Marcin Wawrzyniak wyciął Eryka Morysona w polu karnym, za co musieliśmy być ukarani jedenastką. Gdy sędzia użył gwizdka i zarządził przerwę, widzieliśmy, że Posmyk ściąga bluzę. Z trenera ponownie wciela się w rolę napastnika.

- Plan był taki, aby ewentualnie pomóc drużynie przez ostatnie pół godziny, ale było już tak źle, że nie wytrzymałem - opowiadał Posmyk. - Zrobiliśmy trzy zmiany już w przerwie i ja też wszedłem. Bardzo się cieszę, że strzeliłem dwa gole i w ten sposób pomogłem mojemu zespołowi. Niech ten remis i bramka zdobyta w doliczonym czasie gry zupełnie nas wszystkich odmienią. Tak jak wiosną, po meczu z Lechią Zielona Góra.

Posmyk wspomniał majowe starcie przy Olimpijskiej, gdzie też był bohaterem. W pierwszej połowie spotkania z zielonogórzanami dostał z bliska piłką i został znokautowany. Inny od razu opuściłby boisko, ale nie on. Tak samo dzisiaj. Szczęśliwy koniec. Heroizm, ale i wielka desperacja. Łapanie się wszystkiego, aby nie przegrać piąty raz z rzędu. Udało się, choć trzeba uczciwie dodać, że gorzowscy piłkarze nic wielkiego tym razem nie pokazali, a przecież rywale nie byli z czuba tabeli.

Po Lechii warciarze zagrali serię fajnych meczów, na wagę utrzymania w trzeciej lidze. Powtarzając słowa trenera i strzelca na razie jedynych goli dla Warty w tym sezonie, niech ten dzisiejszy remis też wszystko zmieni na lepsze.

W następnej kolejce czeka nas duże wydarzenie futbolowe w Gorzowie. W sobotę, 4 września, zespół Warty zmierzy się z drużyną LKS Goczałkowice-Zdrój, w której po powrocie z Borussii Dortmund aktualnie występuje były reprezentant Polski Łukasz Piszczek. LKS jest liderem w naszej grupie trzeciej ligi.

WARTA GORZÓW - PIAST ŻMIGRÓD 2:2 (0:2)

BRAMKI: Posmyk dwie (83., 90.) - Głowieńkowski dwie (36., 42. z karnego)

WARTA: Lech - Majerczyk (46. min Ogrodowski), Śledzicki, Siwiński, Wawrzyniak - Mikołajczak (69. min Rybicki), Nahrebecki (46. min Krauz), Marchel, Kasprzak, Nowakowski (46. min Posmyk) - Midzio (59. min Burzyński).

WYNIKI Z 5. KOLEJKI:

WARTA GORZÓW - Piast Żmigród 2:2, LKS Goczałkowice-Zdrój - Miedź II Legnica 1:0, Carina Gubin - Odra Wodzisław Śląski 0:1, Karkonosze Jelenia Góra - Foto Higiena Gać 1:0, Stal Brzeg - Ślęza Wrocław 1:2, Zagłębie II Lubin - MKS Kluczbork 4:1, Rekord Bielsko-Biała - Pniówek 74 Pawłowice 2:1, Lechia Zielona Góra - Gwarek Tarnowskie Góry 1:1.

  • 1. LKS Goczałkowice-Zdrój 5 13 8:1
  • 2. Ślęza Wrocław 5 12 16:4
  • 3. Rekord Bielsko-Biała 5 11 8:5
  • 4. Miedź II Legnica 5 10 11:7
  • 5. Gwarek Tarnowskie Góry 5 9 8:6
  • 6. Stal Brzeg 5 9 9:5
  • 7. Zagłębie II Lubin 5 8 11:7
  • 8. Odra Wodzisław Śląski 5 8 6:5
  • 9. MKS Kluczbork 5 7 6:10
  • 10. Lechia Zielona Góra 5 5 8:9
  • 11. Pniówek 74 Pawłowice 5 5 6:7
  • 12. Carina Gubin 5 5 2:8
  • 13. Polonia Bytom 4 4 4:5
  • 14. Górnik II Zabrze 4 4 4:6
  • 15. Foto Higiena Gać 5 4 2:4
  • 16. Karkonosze Jelenia Góra 5 3 4:13
  • 17. Piast Żmigród 5 2 7:11
  • 18. WARTA GORZÓW 5 1 2:9

Pierwszy zespół awansuje do drugiej ligi. Co najmniej trzy ostatnie drużyny spadną do regionalnych czwartych lig.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.