Lekkoatletka AZS AWF Gorzów w finale indywidualnego biegu na 400 metrów w Nairobi przegrała jedynie z Nigeryjką Imaobong Nse Uko. Szóste miejsce w finale 400 metrów przez płotki zajęła Alicja Kaczmarek z ALKS AJP Gorzów.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Kilka dni temu Kornelia Lesiewicz i Alicja Kaczmarek biegły w polskim składzie sztafety mieszanej 4 x 400 metrów, która na mistrzostwach świata U20 w Kenii wywalczyła srebrny medal. Dalej lekkoatletki z gorzowskich klubów ruszyły do boju w rywalizacji indywidualnej.

Lesiewicz, od 14 sierpnia już 18-latka, zajęła drugą pozycję w finale 400 metrów. Polka na finiszową prostą wybiegła jako liderka, ale w połowie jej długości została wyprzedzona przez Imaobong Nse Uko z Nigerii. Afrykanka triumfowała z czasem 51,55 s.

Gorzowianka ustanowiła rekord życiowy - 51,97 s. Pierwszy raz w karierze złamała granicę 52 sekund.To drugi wynik w historii polskiej juniorskiej lekkoatletyki. Wcześniej szybciej biegała tylko - przed ośmiu laty - Patrycja Wyciszkiewicz. Lesiewicz zdobyła drugi w historii polskiej lekkoatletyki medal mistrzostw świata juniorów w biegu na 400 metrów. Poprzednio sztuki tej dokonała w Santiago de Chile Aneta Lemiesz w 2000 r.

- Marzyliśmy razem z trenerem Sebastianem Papugą, aby właśnie w tym roku pobiec poniżej 52 sekund, i właśnie to się udało. Bardzo się cieszę. Kończę sezon spełniona i mam dużą nadzieję na dalszy rozwój, przełamywanie kolejnych barier, w następnych latach - powiedziała Lesiewicz, reprezentująca AZS AWF Gorzów.

Alicja Kaczmarek (30 września skończy 19 lat), młodsza siostra Natalii Kaczmarek, złotej i srebrnej medalistki igrzysk olimpijskich w Tokio, w finale 400 metrów przez płotki jedną z rywalek wyprzedziła na samym finiszu i dzięki temu zajęła szóste miejsce. Uzyskała czas 58,62 s. Jej rekord życiowy to 58,42 s.

- Różnie ten sezon się układał. Jeszcze w maju Alicja nie wiedziała, czy z powodów zdrowotnych uda się wystartować na mistrzostwach Polski juniorów, a teraz jest szóstą zawodniczką mistrzostw świata. Wielkie gratulacje. Wkrótce ruszymy po nowe wyzwania i z pewnością jeszcze wszystkich zaskoczymy - przekazał Tomasz Saska, trener klubowy ALKS AJP Gorzów.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Czytaj teraz
Więcej