Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przed rokiem Lublin był gospodarzem deszczowego Speedway of Nations, w piątek i w sobotę debiutuje w Grand Prix. I znów przed pierwszymi zawodami mocno popadało. Tym razem jednak organizatorzy specjalnie się na to przygotowali. Chmury z deszczem przeszły, a tor pozostał nietknięty.

– Tor przykryliśmy wypożyczonymi z Wrocławia plandekami. Wykonaliśmy też szereg prac związanych z infrastrukturą naszego obiektu i z ich efektów będziemy potem korzystali na dłużej. Cieszy nas to, że impreza tak wielkiego formatu trafiła do Lublina i na dwa dni staniemy się stolicą światowego żużla – powiedział Piotr Więckowski, wiceprezes lubelskiego Motoru.

Jeszcze nie ochłonęliśmy po szalonych wrocławskich zwycięstwach Zmarzlika, a on znów był wielki. Piątkowy turniej zaczął od dwóch trójek po mijankach. Najpierw przy krawężniku ograł kolegę ze Stali Gorzów, Słowaka Martina Vaculika, a w 6. wyścigu fantastycznym atakiem po szerokiej zabrał wygraną Rosjaninowi Artiomowi Łagucie. Ten ostatni do piątku był przed polskim żużlowcem w klasyfikacji przejściowej cyklu.

Wiemy z PGE Ekstraligi, że Motor, prawdopodobnie rywal stalowców w półfinale play-off, wiele wygrywa znakomitą znajomością własnego toru. Dlatego nie byliśmy zaskoczeni, że dziś tak świetne zawody pojechał żużlowiec z Lublina Dominik Kubera, który startuje w ten weekend z tzw. dziką kartą. To Kubera w 9. wyścigu pierwszy pokonał Zmarzlika, a potem dojechał aż do wielkiego finału.

W 16. biegu wpadła gorzowianinowi jedynka, i to po strasznej walce, aby nie pozostać na ostatniej pozycji.

– Cały czas jednak byliśmy spokojni, podobało mi się, jak z chłopakami z teamu od razu typowaliśmy te same korekty – opowiadał Zmarzlik. – Coś to popróbowaliśmy, ale byłem gotowy na półfinał i finał.

Mistrz świata z 2019 i 2020 r., również od piątku lider cyklu Grand Prix w 2021 r., w 19. wyścigu miał na starcie czwarte pole, pokazał z niego prawdziwy ogień. To samo miejsce pod taśmą wybierał również później, na najważniejsze swoje biegi. Miał do tego prawo, bo wygrał fazę zasadniczą.

Półfinał to kolejny popis Zmarzlika, a wielki finał oglądaliśmy dwa razy.

Pierwsza odsłona to upadek startującego z trzeciego pola A. Łaguty. Rosjanin też był bardzo groźny, bo błyszczy formą od początku sezonu, chciałby pierwszy raz zostać mistrzem świata, a dodatkowo obok siebie miał w parkingu brata Grigorija, zawodnika Motoru. Nie dał jednak rady wystartować na równi z żużlowcem Stali, zahaczył o tylne koło jego motocykla.

Powtórka to ucieczka Zmarzlika w piorunującym stylu. A. Łaguta na czwartym miejscu. Drugi, niezwykle szczęśliwy debiutant Kubera, a trzeci, szybki w piątek i waleczny Szwed Lindgren.

– Jak jedziesz tak daleko z przodu, to już tylko myślisz, aby nie pękły łańcuszek czy opona – śmiał się Zmarzlik. – Ciśniemy dalej już jutro, gdzie będzie nowy dzień i rywale, którzy przecież też chcą wygrywać. Oby moja głowa dalej była taka spokojna, a motocykl tak mi pomagał od pierwszego wyścigu.

Po Pradze Zmarzlik miał 15 pkt straty do lidera Macieja Janowskiego, którego niektórzy już obwoływali nowym mistrzem świata. Po pięciu turniejach Janowski jest już 10 "oczek" za zawodnikiem Stali. W piątek w Lublinie zajął dopiero 13. miejsce. W tych rejonach znalazło się też dwóch stalowców – Słowak Vaculik i Duńczyk Anders Thomsen. Im w GP idzie w tym roku jak po grudzie.

KLASYFIKACJA PUNKTOWA 5. TURNIEJU GRAND PRIX 2021 W LUBLINIE

  • 1. Bartosz Zmarzlik (Polska) – 20 pkt,
  • 2. Dominik Kubera (Polska) – 18 pkt,
  • 3. Fredrik Lindgren (Szwecja) – 16 pkt,
  • 4. Artiom Łaguta (Rosja) – 14 pkt,
  • 5. Jason Doyle (Australia) – 12 pkt,
  • 6. Tai Woffinden (Wielka Brytania) – 11 pkt,
  • 7. Leon Madsen (Dania) – 10 pkt,
  • 8. Emil Sajfutdinow (Rosja) – 9 pkt,

9. Max Fricke (Australia) – 8 pkt, 10. Matej Zagar (Słowenia) – 7 pkt, 11. Robert Lambert (Wielka Brytania) – 6 pkt, 12. Martin Vaculik (Słowacja) – 5 pkt, 13. Maciej Janowski (Polska) – 4 pkt, 14. Krzysztof Kasprzak (Polska) – 3 pkt, 15. Anders Thomsen (Dania) – 2 pkt, 16. Oliver Berntzon (Szwecja) – 1 pkt, 17. Wiktor Lampart (Polska) – 0 pkt.

PRZEBIEG TURNIEJU

finał

23. wyścig: 1. Zmarzlik, 2. Kubera, 3. Lindgren, 4. A. Łaguta

półfinały

21. wyścig: 1. Zmarzlik, 2. Lindgren, 3. Woffinden, 4. Madsen

22. wyścig: 1. A. Łaguta, 2. Kubera, 3. Doyle, 4. Sajfutdinow

faza podstawowa (20 wyścigów)

1. Zmarzlik 12 (3, 3, 2, 1, 3), 2. A. Łaguta 12 (3, 2, 3, 3, 1), 3. Kubera 12 (3, 2, 3, 2, 2), 4. Lindgren 11 (2, 3, 3, 0, 3), 5. Doyle 10 (1, 3, 3, 3, 0), 6. Madsen 9 (2, 0, 2, 3, 2), 7. Woffinden 9 (3, 1, 2, 1, 2), 8. Sajfutdinow 7 (0, 1, 2, 3, 1), 9. Fricke 7 (1, 3, 1, 2, 0), 10. Zagar 7 (2, 2, 1, 1, 1), 11. Lambert 6 (w, 0, 1, 2, 3), 12. Vaculik 5 (2, 0, 0, 0, 3), 13. Janowski 5 (1, 1, 0, 2, 1), 14. Kasprzak 4 (0, 1, 1, 0, 2), 15. Thomsen 3 (1, 2, 0, 0, 0), 16. Berntzon 1 (0, 0, 0, 1, 0), 17. W. Lampart 0 (0).

KLASYFIKACJA PRZEJŚCIOWA GP 2021 (PO 5. TURNIEJACH)

  • 1. Zmarzlik – 83 pkt,
  • 2. A. Łaguta – 80 pkt,
  • 3. Janowski – 70 pkt,
  • 4. Sajfutdinow – 67 pkt,
  • 5. Lindgren – 66 pkt,
  • 6. Woffinden – 55 pkt,

7. Madsen – 54 pkt, 8. Fricke – 41 pkt, 9. Doyle – 40 pkt, 10. Vaculik – 39 pkt, 11. Lambert – 33 pkt, 12. Thomsen – 26 pkt, 13. Zagar – 24 pkt, 14. Kubera – 18 pkt, 15. Kasprzak – 10 pkt, 16. Berntzon – 9 pkt.

KOLEJNE TERMINY GRAND PRIX 2021

  • 7 sierpnia – GP Polski, Lublin,
  • 14 sierpnia – GP Szwecji, Malilla,
  • 28 sierpnia – GP Rosji, Togliatti,
  • 11 września – GP Danii, Vojens,
  • 1 października – GP Polski, Toruń,
  • 2 października – GP Polski, Toruń.
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.