Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Urodził się w Drezdenku, 9 kwietnia skończył 40 lat. Paweł Posmyk ma za sobą występy w kilkunastu klubach piłkarskich, m.in. Warcie Poznań, Wiśle Płock, Pogoni Szczecin czy Polonii Słubice. Od wielu sezonów jest związany z Gorzowem. Grał w Stilonie, a od 2018 r. w Warcie.

Gorzowski trzecioligowiec ma za sobą udaną rundę wiosenną, w której tylko zwycięzca rozgrywek Ruch Chorzów stracił mniej bramek od warciarzy. Patrząc na wyjściowy skład drużyny trenera Mariusza Misiury, nie wyobrażaliśmy sobie, aby zabrakło w nim Posmyka. Napastnik zdobył 13 z 36 goli naszej drużyny.

40-latek w minionym sezonie zgodził się też na zadania pozaboiskowe, został asystentem Misiury, gdy ten zaczął pracę w Gorzowie. Posmyk zadebiutował w trzeciej lidze jako samodzielny, grający trener, bo jednocześnie oglądaliśmy go też na boisku. W październiku 2020 r. prowadzona przez Posmyka drużyna zremisowała 0:0 w Brzegu (Misiura był na covidowej kwarantannie), a w ostatniej kolejce sezonu 2020/21 przegrała w Goczałkowicach 0:3. Tu trener Misiura zamiast na mecz trzeciej ligi, poleciał na spotkanie Polaków na Euro z Hiszpanami.

Lipiec 2021 r. Prezes Warty Zbigniew Pakuła (w środku), Paweł Posmyk (z prawej) i Robert WojsznisLipiec 2021 r. Prezes Warty Zbigniew Pakuła (w środku), Paweł Posmyk (z prawej) i Robert Wojsznis Fot. Facebook.com/Warta Gorzów

W ciągu ostatni dni z Warty napływały sensacyjne wieści i sytuacja zmieniła się diametralnie. Misiura nagle przestał snuć długofalowe plany związane z Gorzowem, przyjął ofertę z drugoligowego Znicza Pruszków.

- Jestem zaskoczony, bo o tej decyzji trenera dowiedziałem się SMS-em. Trochę dziwnie się poczułem, czytając wiadomość: dziękuję za współpracę - mówił prezes Warty Zbigniew Pakuła. Od razu usłyszeliśmy, że prezes następcy nie szuka daleko. Wybrał, że zmieni Posmyka - piłkarza w Posmyka - pierwszego trenera. Dotychczasowy trener bramkarzy Robert Wojsznis zgodził się być także asystentem głównego szkoleniowca.

Posmyk zapowiada, że od teraz chce się skupić wyłącznie na zadaniach trenerskich, a pole do popisu na boisku zostawi tym, których wybierze na poszczególne mecze ligowe.

- Ta sytuacja przypomina mi całe moje życie - powiedział Posmyk. - Nie boję się trudnych wyzwań, właśnie one nakręcają mnie do pracy, do pokonywania następnych barier. Dlatego walkę z Wartą w nowej roli podejmuję z optymizmem, bo właśnie taka jest moja natura.

Kluczowe dla nowego szkoleniowca będzie utrzymanie jak największej ilości zawodników ze składu, który ma za sobą udaną wiosnę. Ten zespół coraz lepiej się oglądało, zebrana w Warcie grupa ludzi pokazywała sporo jakości, przestała odstawać od innych trzecioligowców. Liczymy, że na pierwszym treningu, które zostaną wznowione w najbliższym tygodniu, trener Posmyk nie zastanie rozgrzebanego placu budowy. Pierwsze, optymistyczne wieści są takie, że najważniejszych zawodników uda się zatrzymać w Gorzowie.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.