Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Lekkoatletka z gorzowskiego AZS AWF w sierpniu skończy 18 lat. Kornelia Lesiewicz właśnie zbiera owoce roku dużych postępów, regularnego poprawiania rekordu życiowego na 400 metrów. Zauważył ją trener kadry Aleksander Matusiński, Lesiewicz swoimi występami zasłużyła sobie, aby dołączyć do elitarnego grona „Aniołków Matusińskiego".

Do Tokio Matusiński chciał zabrać osiem zawodniczek i właśnie tyle jest w składzie na Tokio proponowanym przez Polski Związek Lekkiej Atletyki.

Justyna Święty-Ersetic (AZS AWF Katowice), Iga Baumgart-Witan (BKS Bydgoszcz) i pochodząca z Drezdenka Natalia Kaczmarek (zaczynała karierę w ALKS AJP Gorzów, obecnie AZS AWF Wrocław) mają wystąpić w Tokio w rywalizacji indywidualnej na 400 metrów.

Święty-Ersetic, Kaczmarek oraz Baumgart-Witan mogą również rywalizować w sztafecie 4 x 400 metrów, gdzie Polki chcą walczyć o olimpijskie podium, a także w sztafecie mieszanej 4 x 400 metrów. W tej ostatniej, nowej konkurencji również biało-czerwony skład nie będzie bez szans na dobry wynik.

Do obsady obu sztafet będą także brane pod uwagę: Kornelia Lesiewicz (AZS AWF Gorzów), Małgorzata Hołub-Kowalik (AZS UMCS Lublin), Anna Kiełbasińska (SKLA Sopot), Dominika Baćmaga (AZS AWF Warszawa) i Kinga Gacka (BKS Bydgoszcz).

– Nadzieje związane ze startem lekkoatletów w Tokio są oczywiście duże. Sukcesy naszych zawodników w ostatnich latach rozbudziły apetyty kibiców. Nie jestem tym zdziwiony, ale patrząc też przez pryzmat szkoleniowy, muszę przyznać, że została wykonana naprawdę duża praca. Przed każdą imprezą międzynarodową w ostatnich pięciu latach zawsze podkreślałem w rozmowach z trenerami, zawodnikami czy sztabem medycznym, że to tylko przystanek. Jeden z wielu. Celem nadrzędnym było Tokio. Wiem, że wszyscy wzięli to sobie do serca i wysyłamy do Japonii świadomych wagi startu zawodników. Dobrze przygotowanych mentalnie oraz sportowo – powiedział Henryk Olszewski, prezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki.

Lekkoatleci o kwalifikacje olimpijskie mogli walczyć od sezonu 2019. Później World Athletics ze względu na pandemię koronawirusa wstrzymał możliwości uzyskiwania minimów. Walka o wyjazd do Tokio powróciła na przełomie 2020 i 2021 r.

– Oprócz zawodników, którzy wypełnili ustalone przez światową federację wskaźniki, mamy też grupę zapewniającą sobie olimpijski start dzięki pozycji w rankingu Road to Tokyo, prowadzonym przez World Athletics. Są też zawodnicy na granicy awansu, czekający na zaproszenie lub wycofanie się reprezentantów innych krajów – tłumaczył zasady kwalifikacji prezes PZLA.

Przeniesione z 2020 roku igrzyska w Tokio rozpoczną się 23 lipca. Lekkoatleci do rywalizacji przystąpią tydzień później. Ostateczną decyzję co do składu reprezentacji podejmie zarząd Polskiego Komitetu Olimpijskiego.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.