Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warciarze, po udanej rundzie wiosennej, wygrzebali się tuż nad strefę spadkową (zajęli ostatnie bezpieczne miejsce w trzeciej grupie) i pozostali na trzecioligowym poziomie przynajmniej na sezon 2021/22. Zakładaliśmy, że o awans powalczą piłkarze Stilonu. Niestety szybko się okazało, że nic z tego nie będzie. O klasę wyżej poszła Carina Gubin, a niebiesko-biali kolejny rok będą występować na czwartoligowych boiskach.

W gorzowskiej piłce właśnie mamy deja vu z sierpnia 2020 r. Wtedy po serii porażek Pawła Wójcika zastąpił w Warcie Mariusz Misiura, a w Stilonie za Kamila Michniewicza pojawił się Krzysztof Kaczmarczyk. Teraz też obaj szkoleniowcy odchodzą w tym samym czasie.

Misiura już nie zbuduje w Gorzowie czegoś dużego

Ta informacja jest dla nas dużym zaskoczeniem. Trener Misiura od kilkudziesięciu godzin już nie jest trenerem Warty, a rozpoczyna pracę z drugoligowym Zniczem Pruszków. Wiosną, wraz z poprawą sytuacji w tabeli szkoleniowiec właściwie po każdym meczu przypominał, gdzie był sportowo wcześniej gorzowski trzecioligowiec, jak wiele się zmieniło na korzyść. Dzięki niemu.

Słyszeliśmy też ważne słowa, że... - Przyszedłem do Gorzowa z nadzieją, że zbuduję tutaj coś dużego, a wychowankowie, piłkarze z regionu, mają w drużynie pełnić istotną rolę. Stąd mój przegląd zawodników z akademii.

Jeszcze w miniony piątek trener Misiura wraz ze sztabem szkoleniowym snuł w Warcie letnie plany treningowe i sparingowe. Chwilę później okazało się, że w Gorzowie jedynie realizował cel, jakim było utrzymanie w trzeciej lidze.

- Jestem zaskoczony, bo o tej decyzji trenera dowiedziałem się w poniedziałek SMS-em - mówił prezes Warty Zbigniew Pakuła w Radiu Gorzów. - Trochę dziwnie się poczułem, czytając wiadomość: dziękuję za współpracę. Nic nie wskazywało na taką zmianę, ale teraz myślę, że rozmowy z innym klubem musiały być już wcześniej, bo takich decyzji nie podejmuje się z dnia na dzień.

Nowy trener naszego trzecioligowca ma być przedstawiony w przyszłym tygodniu. Mówi się, że rozważana jest opcja Pawła Posmyka, który ostatnio pełnił rolę grającego asystenta Misiury. Posmyk poprowadził m.in. ostatni mecz sezonu Warty w Goczałkowicach-Zdrój, gdy Mariusz Misiura trochę nieoczekiwanie zostawił zespół i poleciał na mecz Euro Polska - Hiszpania.

Kaczmarczyk wraca do prowadzenia drużyn z akademii

O tej zmianie w Stilonie mówiło się już w trakcie rundy wiosennej. Została ona oficjalnie potwierdzona po ostatnim meczu sezonu, w którym niebiesko-biali pokonali Czarnych w Witnicy 1:0 i ostatecznie zajęli czwarte miejsce w lubuskiej czwartej lidze.

Nie udał się marsz po czołową pozycję, co ciekawe, byli też lepsi od Stilonu w programie Pro Junior System, gdzie zbierało się punkty za występy juniorów. Dla pierwszej piątki jest gratyfikacja finansowa (łącznie 100 tys. zł). Niebiesko-biali znaleźli się niżej. Przed gorzowianami Czarni Witnica, Polonia Słubice czy druga w tabeli Ilanka Rzepin.

Najwięcej punktów dla Stilonu zdobyli piłkarze z rocznika 2002 i 2003 - Jakub Kaniewski, Kacper Kalinowski i Bartłomiej Dziduch.

Ulubione zdanie trenera Krzysztofa Kaczmarczyka o graniu głównie młodzieżą z akademii to jednak trochę mit. Wystawialiśmy przynajmniej kilkunastu piłkarzy, którzy na poziomie czwartej ligi powinni sobie poradzić znacznie lepiej. Może nie awansować, ale przynajmniej do końca deptać Carinie Gubin po piętach. Liczymy, że następcy z tego kapitału za chwilę będą dalej korzystać.

W Stilonie znów stawiają na trenera z akademii. Karol Gliwiński wcześniej był w seniorach asystentem Kamila Michniewicza, ostatnio prowadził Pogoń Skwierzyna. Teraz utworzy w czwartej lidze duet z kapitanem niebiesko-białych Łukaszem Maliszewskim.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.