Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W piątek, 11 czerwca o godz. 16.30, na Starym Rynku w Gorzowie zostanie otwarta wystawa plenerowa „Nos w nos z nosorożcem. I nie tylko". Będzie to okazja do spotkania z autorami wystawy – badaczami i naukowcami, którzy znają okoliczności odkrycia nosorożca z Gorzowa sprzed ponad 100 tys. lat, jak rozwijał się krajobraz naszych okolic w młodszym czwartorzędzie, jak przebiegały preparacja i rekonstrukcja szkieletu nosorożca, co jadł i w jakim środowisku żył nosorożec czy jak wyglądało życie w jeziorze.

Po tej intelektualnej rozgrzewce, w sobotę, 12 czerwca od rana w Zespole Willowo-Ogrodowym przy ul. Warszawskiej 35 ruszy piknik naukowy.

Od godz. 10 w ogrodzie muzealnym, dla wszystkich chętnych otwarte będą warsztaty edukacyjne i następujące stoiska:

  • „Kopalne nosorożce",
  • „Powstawanie skamieniałości – o procesie fosylizacji słów kilka",
  • „Rekonstrukcje wymarłych zwierząt",
  • „Skarby ukryte w jaskiniach",
  • „Piaski świata – obserwacje mikroskopowe",
  • „Warsztaty młodego paleontologa (odlewy skamieniałości)",
  • „Świat skał i minerałów (ekspozycja i obserwacje mikroskopowe)",
  • „Odkrywanie i oznaczanie skamieniałości organizmów morskich",
  • „Życie w kropli wody – zooplankton",
  • „Skąd wiemy, co jadł i w jakim środowisku żył gorzowski nosorożec?".

W godz. 10-13 w willi Schroedera (sala malarstwa) będzie można wziąć udział w otwartych wykładach:

  • „Zaginiony świat epoki lodowcowej" – Krzysztof Stefaniak,
  • „Nosorożce, choć nie zawsze rogate; rogate, choć nie nosorożce" – Adam Kotowski,
  • „Drapieżne australijskie torbacze" – Lena Matyaszczyk,
  • „Życie w jeziorze i wokół niego" – Monika Niska,
  • „Gorzów i okolice 100 tysięcy lat temu" – Anna Hrynowiecka.

O godz. 15.30 w ogrodzie muzealnym rozpocznie się spektakl „Noso-Rożek: na tropie Stefanii, czyli gala prehistoryczna".

Halo? Ktoś? Coś? Co za temat! Gorzów terroryzowany przez bestię wprost z przeszłości. Tajemniczy Coś-Ktoś okrada nas z wody, niszczy zieleń, bezcześci dobre imię poczciwych mieszkańców i przede wszystkim... jest inny! A może inna? Kto to, a raczej co to właściwie jest? Dlaczego to właśnie my padamy ofiarą tych zuchwałych aktów? Czy to możliwe, by nasz oprawca miał 125 tysięcy lat? Dochodzenie jest w toku, nie zwalniamy kroku, ludzie są w amoku, a i... intryga na boku? Pytań mamy wiele, choć jedno jest pewne, rozwikłamy tę zagadkę! Czego się dowiemy?... Nie wiem…

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.