Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Urodził się w Drezdenku, w piątek, 9 kwietnia skończył 40 lat. Ma za sobą występy w kilkunastu klubach piłkarskich, od wielu sezonów jest jednak związany z Gorzowem. Grał w Stilonie, a od 2018 r. w Warcie. I ciągle, patrząc na wyjściowy skład naszej drużyny, jakoś nie możemy sobie wyobrazić, aby zabrakło w nim Pawła Posmyka. W sezonie 2020/21 zdobył dziewięć goli, nikt u warciarzy nie ma więcej bramek.

Od jesieni, gdy Wartę objął Mariusz Misiura, Posmyk to już nie tylko piłkarz, czasami skrzydłowy, napastnik, a jak trzeba, również obrońca, ale także asystent trenera. Koronawirus zarządził, że właśnie pod jego wodzą Warta walczyła w pierwszej rundzie ze Stalą w Brzegu i bezbramkowo zremisowała.

- Jestem gotowy do gry i wiek tu nie ma nic do rzeczy - powiedział Posmyk, który przed dzisiejszym pojedynkiem otrzymał pamiątkową koszulkę. - Najbliższy mecz też nie będzie jakiś specjalny, bo każdy kolejny jest dla nas bardzo ważny w kontekście walki o utrzymanie. W prezencie chętnie wezmę naszą lepszą skuteczność. Za 0:1 ostatnio w Kluczborku też mam pretensje do siebie. Mam nadzieję, że starcie z sąsiadem w tabeli rozstrzygniemy na naszą korzyść.

Posmyk w pierwszej bramkowej akcji został powalony w polu karnym Piasta przez... kolegów z drużyny. W 11. minucie nie daliśmy rywalom wyprowadzić piłki, jedno z podań przeciął Dominik Siwiński i od razu zagrał futbolówkę na prawą stronę do Roberta Hirsza. 31-letni napastnik miał być wiosną istotnym wzmocnieniem Warty, ale na razie trapiły go kontuzje i do tej pory zagrał dla nas niespełna 90 minut. Dziś wyszedł na boisko od początku meczu.

Hirsz dośrodkował, a w polu karnym do piłki solidarnie wystartowali Posmyk, Siwiński oraz Radosław Mikołajczak. Ostatecznie uderzył głową ten ostatni i otworzył wynik spotkania.

Drugi gol strzelony przez Wartę w pierwszej połowie to już uderzenie głową 40-latka Posmyka! Tym razem to była akcja gospodarzy z lewej strony i świetne dośrodkowanie młodzieżowca Kamila Szulca. 45 minut pokazało, że warciarze naprawdę rozpędzają się. Pewnie stoją w obronie, a rośnie ich siła w ofensywie. Plan na ucieczkę Żmigrodowi, w składzie którego zobaczyliśmy m.in. gorzowianina Mateusza Ogrodowskiego (przeszedł do Piasta zimą ze Stali Brzeg) oraz od strefy spadkowej, konsekwentnie nasz trzecioligowiec wcielał dzisiaj przy Olimpijskiej w życie.

Gol na 3:0 to wrzutka z rzutu rożnego Artura Stawikowskiego i strzał z główki naszego obrońcy Oskara Sikorskiego.

Wreszcie ostatnia bramka i wzorowa kontra Warty. Stawikowski przejął futbolówkę niedaleko własnego pola karnego. Podał ją do Adriana Bielawskiego, a sam popędził do przodu. Bielawski zagrał do Hirsza, ten przedłużył piłkę do wychodzącego na czystą pozycję Stawikowskiego, który sam wręczył sobie nagrodę za wcześniejsze, udane zagranie i cały, bardzo dobry mecz. Zresztą Hirsza i Bielawskiego też trzeba pochwalić. Zresztą jak całą gorzowską drużynę.

Ostatni kwadrans graliśmy w dziesiątkę, bo Posmyk obejrzał dwie żółte kartki, a w konsekwencji czerwoną. Nie zgodził się z sędzią, że faulował. I chyba miał rację. Paweł to Paweł, doskonale wiemy, że ma swoje zdanie i spojrzenie na piłkę nożną. Przez nadmiar kartek nie zagra w kolejnym spotkaniu.

W sobotę, 17 kwietnia warciarzy czeka wyjazd do Ślęzy Wrocław, z którą w roli gospodarza przegraliśmy jesienią 0:3. Jeśli nie zwątpimy w to, że wiosną możemy zdziałać na trzecioligowych boiskach znacznie więcej, co dzisiaj pokazaliśmy, będzie szansa fajnie się odegrać.

WARTA GORZÓW - PIAST ŻMIGRÓD 4:0 (1:0)

BRAMKI: Mikołajczak (11.), Posmyk (40.), Sikorski (51.), Stawikowski (63)

WARTA: Lech - Śledzicki, Saktura, Sikorski, Stawikowski (66. min Gołdyn) - Posmyk, Siwiński, Bielawski (77. min Poniedziałek), Szulc (81. min Szałas), Mikołajczak - Hirsz (81. min Surożyński).

WYNIKI Z 25. KOLEJKI:

WARTA GORZÓW - Piast Żmigród 4:0, Polonia Stal Świdnica - Zagłębie II Lubin 4:2, Górnik II Zabrze - Polonia Bytom 1:2, LKS Goczałkowice Zdrój - Lechia Zielona Góra 0:2, GKS Pniówek 74 Pawłowice - Rekord Bielsko-Biała 3:1, Miedź II Legnica - Polonia Nysa 0:0, Gwarek Tarnowskie Góry - ROW 1964 Rybnik 2:1, MKS Kluczbork - Foto Higiena Gać 0:1, Ruch Chorzów - Ślęza Wrocław 3:2.

  • 1. Ruch Chorzów 24 62 65:19
  • 2. Polonia Bytom 23 52 50:23
  • 3. Ślęza Wrocław 24 50 61:25
  • 4. GKS Pniówek 74 Pawłowice 24 49 45:28
  • 5. LKS Goczałkowice Zdrój 24 36 39:37
  • 6. Lechia Zielona Góra 23 36 33:33
  • 7. Zagłębie II Lubin 24 35 43:32
  • 8. Gwarek Tarnowskie Góry 24 34 37:46
  • 9. MKS Kluczbork 24 32 38:43
  • 10. Rekord Bielsko-Biała 23 31 37:29
  • 11. Stal Brzeg 23 29 41:35
  • 12. Górnik II Zabrze 24 27 39:43
  • 13. WARTA GORZÓW 24 27 27:39
  • 14. ROW 1964 Rybnik 23 26 31:41
  • 15. Miedź II Legnica 24 24 26:39
  • 16. Piast Żmigród 24 23 35:43
  • 17. Foto Higiena Gać 24 21 32:55
  • 18. Polonia Nysa 23 17 29:56
  • 19. Polonia Stal Świdnica 24 16 27:69

Pierwszy zespół awansuje do drugiej ligi, co najmniej cztery ostatnie drużyny zostaną zdegradowane.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.