Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Bardzo szybko tej wiosny przyszły dla trzecioligowych warciarzy dobre wiadomości. Ostatnio wygraliśmy w Świdnicy 3:0, wydostaliśmy się ze strefy spadkowej. Tym razem jednak poprzeczka z wymaganiami miała wystrzelić w górę. Polonia to ostatnia drużyna w tabeli, a rosnący w siłę Ruch Chorzów jest liderem w trzeciej lidze, chce jak najszybciej wrócić do czasów, gdy 14 razy wygrywał mistrzostwo Polski.

– A ja właśnie co tydzień chciałbym grać z rywalami z tej półki, bo w takich meczach zespół najszybciej się rozwija – powiedział trener Warty Mariusz Misiura. – Każdy pojedynek dla piłkarza jest świętem, a występ przeciwko Ruchowi to dodatkowa atrakcja.

Wiosną lider nie zwolnił. W spotkaniach u siebie z Polonią Świdnica i Foto Higieną Gać strzelił siedem goli, nie stracił żadnego. – Mecz w Chorzowie z rundy jesiennej dokładnie pamiętam [przegraliśmy 1:3], bo wtedy pierwszy raz prowadziłem Wartę, po kilku dniach pracy – dodał trener Misiura. – Szykujemy się, aby tym razem być dla lidera o wiele trudniejszym przeciwnikiem.

Aby sprawić dużą niespodziankę, gorzowianie musieli przełamać fatalną passę w meczach u siebie, gdzie do tej pory w dziewięciu występach zdobyli zaledwie 4 pkt. Ruch przyjeżdżał do nas z bilansem w delegacjach 6-1-2. Przegrał we Wrocławiu (0:1) i Goczałkowicach (1:2). – Nie jest łatwo, bo tak naprawdę jesteśmy bezdomni, na boisku przy Olimpijskiej też jesteśmy gośćmi. Nasz nowy, porządny stadion dopiero się buduje – tłumaczył Paweł Posmyk, najlepszy strzelec Warty i jednocześnie asystent trenera.

W porównaniu z meczem w Świdnicy w ekipie gospodarzy mieliśmy w sobotę aż cztery zmiany. Nie mógł zagrać bramkarz Kamil Lech, wypożyczony przed rundą wiosenną właśnie z Ruchu (zapis w umowie). Zastąpił go 20-latek Daniel Latek. Za żółte kartki pauzował środkowy obrońca Radosław Śledzicki, w jego miejsce pojawił się Maciej Grudziński, który zagrał już w końcówce pojedynku z Polonią. Do pierwszej jedenastki Warty trafili też Damian Szałas (przejął opaskę kapitana) i Adrian Bielawski.

W 11. minucie powinno być 1:0 dla gorzowian! Po dwójkowej akcji z lewej strony Szałasa i Radosława Mikołajczaka ten drugi świetnie dośrodkował w pole karne gości. Z kilku metrów piłkę głową uderzał zupełnie nieobstawiony Posmyk, ale świetną interwencją popisał się bramkarz Ruchu Jakub Bielecki (też 20-latek).

Co się odwlecze… Umiejętnie broniące się oba zespoły coś groźniejszego próbowały stworzyć po wywalczeniu stałego fragmentu gry – rzutu wolnego czy rożnego. W 32. minucie Warta miała rzut wolny. Znów Posmyk wyskoczył do główki i został popchnięty przez Bieleckiego. Jedenastka dla naszej ekipy i żółta kartka dla chorzowskiego bramkarza. Do wykonania rzutu karnego podszedł sam poszkodowany, wziął długi rozbieg i gol! Piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki. To dziewiąte trafienie w lidze Posmyka w tym sezonie.

Po przerwie mieliśmy jeszcze jedną ważną akcję z udziałem Posmyka. Nasz 40-letni napastnik w 72. minucie próbował wyprowadzić kontrę. Sfaulowany, upadł na boisko, słyszeliśmy, jak bardzo cierpiał. Niestety, musiał zostać zmieniony.

Dalej spotkanie robiło się coraz bardziej dramatyczne. Oba zespoły kończyły w dziesiątkę, bo czerwone kartki obejrzeli Konrad Kasolik z Ruchu i Paweł Krauz (obaj po drugim żółtym kartoniku).

W 81. minucie warciarzy uratował słupek, a w doliczonym czasie gry przeżyliśmy duży dramat. Tyle naprawdę dobrej roboty, umiejętnej obrony zespołowej na nic. Sukces, duża niespodzianka i bezcenne punkty lub chociaż punkt były tak blisko…

Warta na tle lidera rozgrywek pokazała się jednak z bardzo dobrej strony, szczególnie w defensywie. Daje nadzieję, że na wiosnę będzie o wiele lepszym zespołem niż w pierwszej rundzie. Porażka z Ruchem jeszcze chwilę będzie bolała, ale na szczęście zaraz mamy następny mecz. Szansę na dobry występ i poprawienie humorów.

Po rozegraniu wszystkich spotkań 22. kolejki, których wyniki prezentujemy poniżej, warciarze wrócili do strefy spadkowej, oby tylko na moment. W kolejny weekend znów wystąpią w roli gospodarza. W sobotę 27 marca gorzowian czeka arcyważne starcie z Foto Higieną Gać, bezpośrednim rywalem w wyścigu o pozostanie w trzeciej lidze.

WARTA GORZÓW – RUCH CHORZÓW 1:2 (1:0)

BRAMKA: Posmyk (33. z karnego) – Mokrzycki (90. z karnego), Biskup (90.).

WARTA: Latek – Nowakowski, Grudziński, Sikorski, Stawikowski – Bielawski (85. min Poniedziałek), Szałas, Siwiński, Mikołajczak – Posmyk (73. min Krauz), Surożyński.

WYNIKI Z 22. KOLEJKI

WARTA GORZÓW – Ruch Chorzów 1:2, Polonia Nysa – Stal Brzeg 1:1, Zagłębie II Lubin – GKS Pniówek 74 Pawłowice 2:3, Ślęza Wrocław – LKS Goczałkowice-Zdrój 5:1, Foto Higiena Gać - ROW 1964 Rybnik 1:2, Lechia Zielona Góra - Gwarek Tarnowskie Góry 1:1, Polonia Bytom - Miedź II Legnica 1:0, Piast Żmigród - Górnik II Zabrze 3:1, MKS Kluczbork - Polonia Stal Świdnica 2:1.

  • 1. Ruch Chorzów 21 53 57:16
  • 2. Polonia Bytom 20 45 44:19
  • 3. Ślęza Wrocław 21 44 53:21
  • 4. GKS Pniówek 74 Pawłowice 21 42 39:26
  • 5. LKS Goczałkowice Zdrój 21 36 36:30
  • 6. Lechia Zielona Góra 20 30 30:31
  • 7. Zagłębie II Lubin 21 29 35:26
  • 8. MKS Kluczbork 21 29 36:38
  • 9. Górnik II Zabrze 21 27 37:33
  • 10. Gwarek Tarnowskie Góry 21 27 31:42
  • 11. Rekord Bielsko-Biała 20 27 30:23
  • 12. Stal Brzeg 21 26 36:32
  • 13. Piast Żmigród 21 23 35:37
  • 14. Miedź II Legnica 21 23 26:35
  • 15. ROW 1964 Rybnik 21 23 28:38
  • 16. WARTA GORZÓW 21 21 22:38
  • 17. Foto Higiena Gać 21 18 30:50
  • 18. Polonia Nysa 21 16 29:55
  • 19. Polonia Stal Świdnica 21 10 21:65

Pierwszy zespół awansuje do drugiej ligi, co najmniej cztery ostatnie drużyny zostaną zdegradowane.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.