Dzisiejsze pierwszoligowe derby w Zielonej Górze zaczęły się dość sensacyjnie, bo niżej notowani gospodarze wygrywali już 9:5. W tym momencie Stal zaczęła wchodzić na swoje normalne obroty i ostatecznie gorzowianie zwyciężyli dość wyraźnie 35:29.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Gospodarze byli w 15. minucie w ataku, po bardzo dobrym początku spotkania, gdzie do genialnych interwencji bramkarza Jakuba Siedleckiego dokładali naprawdę skuteczną grę w ataku. Mieli okazję doprowadzić do stanu, w którym mieliby dwa razy tyle goli, co stalowcy. Wtedy jednak ich zagrywkę odczytał Bartosz Starzyński, przechwycił piłkę i zmniejszył straty gości na 6:9.

Pierwsza połowa miała jeszcze dwa istotne momenty. W 25. minucie, jeszcze przegrywając 12:14, gorzowianie stracili Dominika Droździka, który grał w Stali do 2018 r. i wrócił teraz do naszego składu, na drugą rundę sezonu 2020/21. W dzisiejszym meczu powalił Huberta Kulińskiego, pojawiła się krew i sędziowie uznali, że za to należy się obrońcy czerwona kartka.

Mniej więcej w tym samym czasie do gry wszedł Wiktor Bronowski, wsparł Stal w defensywie, ale przede wszystkim w ataku. Atakując z lewego rozegrania, do końca spotkania zdobył dziewięć bramek. Ten dodatkowy, bardzo mocny impuls z ławki rezerwowych okazał się tym decydującym dla dalszych losów dzisiejszego pojedynku.

- Zielonogórzanie wyszli na to spotkanie z wielką energią, nieco nam pomieszali szyki grą na dwa koła, ale w końcu i my złapaliśmy swój rytm - mówił Mateusz Stupiński, kapitan Stali. - Jeszcze do przerwy zdołaliśmy doprowadzić do remisu po 17. W drugiej części to już znacznie lepsza nasza obrona, do tego dalej skuteczny atak, bo tym razem zdobyliśmy 18 bramek - i derbowe spotkanie pod kontrolą.

Akademicy tuż po przerwie bardzo szybko prosili o czas, ale nic to nie dało. To stalowcy bez problemów odskoczyli na cztery gole (22:18) i faktycznie w pełni przejęli inicjatywę. Mecz zaczął się układać według miejsc w tabeli obu zespołów, gospodarze już Stali nie zagrozili.

Chcielibyśmy, aby gorzowianie szli za ciosem, niestety terminarz rundy rewanżowej jest bardzo rozciągnięty w czasie. Kolejny mecz gramy dopiero za trzy tygodnie. Wtedy przy Szarych Szeregów dojdzie do spotkania na szczycie Stal - Ostrovia.

AZS UNIWERSYTETU ZIELONOGÓRSKIEGO - TL UBEZPIECZENIA STAL GORZÓW 29:35 (17:17)

STAL: Marciniak, Nowicki - Bronowski 9, Kryszeń 9, Starzyński 6, Gintowt 5, Kłak 2, Pietrzkiewicz 1, Stupiński 1, Szembek 1, Gałat 1, Droździk, Renicki.

WYNIKI Z 14. KOLEJKI:

AZS Uniwersytetu Zielonogórskiego - TL UBEZPIECZENIA STAL GORZÓW 29:35, Real Astromal Leszno - Siódemka Miedź Legnica 19:36, UKS Kąty Wrocławskie - Szczypiorniak Gorzyce Wielkie 21:21, w rzutach karnych 3:5, Ostrovia Ostrów Wlkp. - Śląsk Wrocław 31:27, Olimp Grodków - Grunwald Poznań 22:32.

  • 1. Ostrovia Ostrów Wlkp. 13 30 356:314
  • 2. TL UBEZPIECZENIA STAL GORZÓW 13 30 413:344
  • 3. Siódemka Miedź Legnica 13 30 396:303
  • 4. Śląsk Wrocław 12 27 341:296
  • 5. Grunwald Poznań 12 22 303:280
  • 6. UKS Kąty Wrocławskie 13 17 293:299
  • 7. Bór Oborniki Śląskie 12 17 313:340
  • 8. Szczypiorniak Gorzyce Wielkie 13 11 333:390
  • 9. AZS Uniwersytetu Zielonogórskiego 12 10 317:357
  • 10. Olimp Grodków 13 7 309:382
  • 11. Real Astromal Leszno 12 6 249:318

Pierwszy zespół uzyska prawo gry w turnieju mistrzów pierwszej ligi i jeśli spełni kryteria licencyjne, walki o PGNIG Superligę. Trzy czołowe drużyny awansują do nowej Ligi Centralnej. Pozostali w sezonie 2021/22 utworzą pierwszą ligę, która stanie się trzecim poziomem rozgrywkowym.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej