Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pierwszy raz w obecnym okresie przygotowawczym obie gorzowskie drużyny walczyły przy plusowej temperaturze, a to znak, że piłkarska wiosna nadciąga bardzo szybko.

Już właściwie pierwsza akcja warciarzy zakończyła się golem. W polu karnym Stilonu przytomnie zachował się skrzydłowy Radosław Mikołajczak. W kolejnych minutach na bohatera wśród czwartoligowców wyrósł bramkarz Piotr Bukowski, który m.in. obronił rzut karny.

– Chłopacy na pewno chcieli się pokazać i tego pierwszego kwadransa głowy nie udźwignęły – przyznał Krzysztof Kaczmarczyk, trener stilonowców. – Nie mamy takich piłkarzy jak Warta, robimy swoje, próbujemy z każdym dniem iść do przodu jako zespół, kształtować młodych zawodników. I dzisiaj też nadszedł nasz lepszy moment w tym sprawdzianie.

Środa, 17 lutego 2021 r. Gra towarzyska na bocznym boisku przy ul. Olimpijskiej: Stilon Prosupport Gorzów (czwarta liga) - Warta Gorzów (trzecia liga) 0:2 (0:1)Środa, 17 lutego 2021 r. Gra towarzyska na bocznym boisku przy ul. Olimpijskiej: Stilon Prosupport Gorzów (czwarta liga) - Warta Gorzów (trzecia liga) 0:2 (0:1) FOT. RADOSŁAW ŁOGUSZ / GAZETA WYBORCZA GORZÓW WLKP.

Po stronie czwartoligowców zobaczyliśmy Japończyka z rocznika 1997 Naohiro Yoshidę, który przyjechał do Gorzowa, aby spróbować zaczepić się w futbolu na lepszym poziomie. Włożył koszulkę z numerem 10, a więc kibice piłkarscy już wiedzą, w jakiej części boiska najczęściej będziemy go szukać. To nie pierwszy zawodnik z tego kraju w województwie lubuskim. Oby ten ze Stilonu był choć zadowalającej jakości. – Ma coś w sobie, jest niezły technicznie, dlatego zaryzykowaliśmy i zatrzymaliśmy go na wiosenne mecze – stwierdził trener Kaczmarczyk.

Warta wciąż buduje siłę na skuteczną walkę o utrzymanie w III lidze. Widać w tej mocniejszej z gorzowskich drużyn znacznie większy wybór ligowych graczy, dużo więcej doświadczenia. Niedługo zaczniemy się przekonywać, czy to wystarczy, aby opuścić strefę spadkową.

– Mamy pomysł, jak chcemy grać, a mecze kontrolne ze Stilonem, Nielbą Wągrowiec i rezerwami Pogoni Szczecin dadzą nam odpowiedzi co do tego, jak będzie wyglądać pierwsza jedenastka – zapowiada trener Warty Mariusz Misiura.

Skład trzecioligowca wciąż się zmienia. Z drużyną zostaje 21-letni gorzowianin Dominik Nowakowski, wychowanek Impulsu Wawrów, ostatnio zawodnik Górnika Zabrze i Chojniczanki. W tych klubach grał jedynie w rezerwach. Zagadką jest nadal obsada bramki. Na tej pozycji jest próbowany 26-letni Kamil Lech, wychowanek Ruchu Chorzów. Kto 6 marca stanie w Warcie między słupkami, w pierwszym wiosennym meczu ligowym z Górnikiem II Zabrze, który odbędzie się w Gorzowie?

Przed stilonowcami jeszcze sparing m.in. z rezerwami Chrobrego Głogów. Do lubuskiej IV ligi niebiesko-biali wrócą w niedzielę 7 marca pojedynkiem u siebie z Ilanką Rzepin.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.