Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zespół Białorusi pewnie wygrywa zmagania w grupie F, nam na pocieszenie pozostaje fakt, że w tych kwalifikacjach jako jedyni pokonaliśmy te rywalki - trzy dni temu, na początek rywalizacji w „bańce” na Łotwie. W czasie pandemii koronawirusa dla bezpieczeństwa zainteresowane drużyny zjeżdżały się w jedno miejsce i z zachowaniem reżimu sanitarnego rozgrywały mecze eliminacyjne.

Polska koszykarka też potrafi! Tak pomyśleliśmy, gdy nasze panie wygrywały z Białorusinkami 68:56. To się dało oglądać, udało się powstrzymać renomowane przeciwniczki w defensywie, Polki miały kim straszyć w ataku.

Dzień później Białoruś pokonała Wielką Brytanią 67:57. Mimo tylko jednego zwycięstwa na koncie biało-czerwone pozostawały w grze o awans na Eurobasket 2021. Co prawda te szanse stały się bardziej papierowe, bo w rewanżu musieliśmy pokonać Białorusinki różnicą prawie 30 pkt.

- Dla mnie bardzo ważne jest, abyśmy byli w stanie powtórzyć to, co zrobiliśmy w pierwszym spotkaniu - powiedział trener Polek Maros Kovacik. - Każda udana minuta to przede wszystkim nadzieja na znacznie lepsze następne kwalifikacje.

Na razie nic nie zdarza się nam dwa razy w jednym tygodniu. Atakując nasz kosz, tym razem koszykarki Białorusi pokazywały, że jakość jest po ich stronie. Wygrywały pojedynki jeden na jeden, lepiej rozwiązywały nadarzające się okazje na kolejne punkty. My tym razem właściwie bez żadnych atutów w ofensywie. Zbyt wiele razy słyszeliśmy sygnał oznaczający błąd 24 sekund albo oddawaliśmy rzuty rozpaczy w ostatnim momencie. 31 procent celnych rzutów z gry przy prawie 54 procentach rywalek mówi wszystko. Pewnie każdy z fanów koszykówki już wcześniej widział, jak indywidualnościom coś przychodzi naprawdę łatwo, a pozostali strasznie się męczą. Żadna z Polek nie przekroczyła dzisiaj granicy 10 pkt.

Za dwa ostatnie mecze dla swojej reprezentacji trzeba wyróżnić nasze znajome z Gorzowa - Julię Rytsikawę i Marię Papową. Jeśli utrzymają aktualną formę, to czerwcowy, kobiecy Eurobasket może być dla nich fajną i owocną imprezą. Będziemy śledzić, jak tam spisze się zespół, który wyeliminował Polskę. Dalej czekamy na lepsze dni naszej reprezentacji. Na pewno jakieś kroki do przodu zostały zrobione.

Agnieszka Kaczmarczyk przez 25 minut zdobyła w dzisiejszym meczu 5 pkt, do tego miała trzy zbiórki.

- W smutny sposób kończymy te kwalifikacje, ale to była dzisiaj zdecydowanie inna klasa przeciwnika. Można wygrać jeden mecz, ale nie jest możliwe, aby zwyciężyć dwa razy z tak dobrym rywalem.

Właśnie po tym spotkaniu możemy stwierdzić, gdzie leży problem. Mamy obecnie zespół bez balansu, a nasi rywale mają zdecydowanie lepsze parametry. Jeżeli nie polepszymy naszych warunków fizycznych, to kolejne kwalifikacje możemy również zakończyć w taki sam sposób jak te teraz. Mamy zawodniczki, które są gotowe do walki i poświęcają się dla całego zespołu. Ale tak jak już wiele razy wspominałem, chodzi także o indywidualne umiejętności.

Miejmy również nadzieję, że w przyszłości nie trafimy na tak mocnych rywali grupowych. Dajemy teraz sobie dwa, trzy tygodnie wolnego i znów musimy się spotkać, aby jakoś zaradzić na nasze bolączki - podsumował trener Kovacik.

POLSKA - BIAŁORUŚ 49:80

KWARTY: 12:23, 17:20, 12:14, 8:23.

POLSKA: Skobel 8 (1x3), Kastanek 7 (1), Borkowska 7, Gajda 5 (1), Rembiszewska 3 (1) oraz Telenga 8, Sklepowicz 6, Kaczmarczyk 5, Adamowicz, Dobrowolska, Podgórna, Niemojewska.

BIAŁORUŚ: Snicyna 14 (1x3), Lichtarowicz 11 (1), Papowa 10, Hasper 8, Ziuzkowa 2 oraz Wieramiejenka 11, Rytsikawa 8 (2), Bentley 6, Inkina 4, Wasilewicz 4, Brych 2, Masko.

KOŃCOWA TABELA GRUPY F:

  • 1. Białoruś 4 7 293:233
  • 2. Wielka Brytania 4 6 268:269
  • 3. POLSKA 4 5 229:288

Do turnieju finałowego awans uzyskają zwycięzcy dziewięciu grup oraz pięć najlepszych drużyn z drugich miejsc.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.