Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Najpierw zespół Uniwersytetu Warszawskiego nie wpuścił piłkarzy wodnych Alfy Gorzów do strefy medalowej w ekstraklasie, gdzie mieliśmy bronić brązowego krążka. W meczach decydujących o tym, że pewnie tym razem w polskiej elicie waterpolo zajmiemy piąte miejsce, byli beniaminkiem wyłącznie z nazwy. Z zespołem z Warszawy przyjechali do nas Andrzej Maciejewski, Mikita Chupryna czy Marcin Bar, którzy w przeszłości wygrywali z ŁSTW Łódź najważniejsze tytuły.

- Dawno nie było w ekstraklasie tak mocnej, nowej drużyny - podkreślał Sebastian Żabski, prezes Alfy. - Konkurencja wzrosła, ale mimo wszystko to znakomita wiadomość dla naszej dyscypliny.

Po porażce w lidze usłyszeliśmy: teraz wszystkie siły rzucamy na styczniowy Puchar Polski w Gliwicach, tam spróbujemy ugrać coś ważnego.

Gorzowianie nie zdawali sobie jednak sprawy, że w kolejnych tygodniach nie będą mieli gdzie trenować. W czasie większych obostrzeń związanych z koronawirusem, na Słowiance spuszczono wodę z basenu, przenosząc z przełomu sierpnia i września na styczeń przerwę technologiczną.

- Faktycznie to był bardzo trudny dla nas czas, choć pamiętamy, że cały świat w czasie pandemii koronawirusa nie ma łatwo, ludzie martwią się o swoje zdrowie czy biznesy, a trybuny podczas imprez sportowych są przeważnie puste - mówił Jacek Osiński, trener naszych waterpolistów. - W ćwierćfinale Pucharu Polski znów trafialiśmy na warszawiaków. Wiem, że rywale regularnie trenowali. My z konieczności mogliśmy jedynie zadbać o trening pływacki na basenie w „Gracji”. Z piłkami nic zrobić nie mogliśmy.

Zaczynaliśmy jako pierwsi, już o ósmej rano. Po dwóch kwartach przegrywaliśmy 1:7. - Mecz nie był taki jednostronny, ale strasznie zawiodła nas skuteczność - dodał trener Osiński.

Ostatecznie z AZS UW Warszawa przegraliśmy 6:9. Rywale dalej dotarli aż do finału, gdzie pokonali Polonię Bytom 12:7, z miejsca stając się jednym z poważniejszych kandydatów do zwycięstwa w ekstraklasie.

Ekipa Alfy nie miała żadnych problemów ze zwycięstwami w meczach o miejsca 5-8, a potem o piątą lokatę.

Naszej bramki bronili Łukasz Miałkowski i Bartosz Wiśniewski. W przeciągu całego turnieju w Gliwicach, Przemysław Brończyk i Grzegorz Cegielski zdobyli po dziewięć bramek, Ahmed Abbas Tawfik - osiem, Marcin Czapla - sześć, Oskar Szymonik i Filip Borek po trzy, a Nikodem Buczkowski, Paweł Rękawek i Aleksander Wieloch po jednej.

WYNIKI FINAŁU PUCHARU POLSKI W PIŁCE WODNEJ 2021:

ćwierćfinały

  • CHEĆKO BRUKARSTWO ALFA GORZÓW - AZS Uniwersytet Warszawa 6:9 (1:3, 0:4, 2:1, 3:1),
  • ŁSTW Ocmer Łódź - UKS Neptun Uniwersytet Łódzki 18:3 (6:0, 1:0, 5:3, 6:0),
  • KSZO Ostrowiec Św. - Box Logistics Waterpolo Poznań 7:11 (2:2, 3:4, 1:2, 1:3),
  • Łukosz WTS Polonia Bytom - Arkonia Szczecin 27:3 (11:1, 5:0, 5:1, 6:1)

półfinały

  • AZS Uniwersytet Warszawa - ŁSTW Ocmer Łódź w rzutach karnych 4:3, 9:9 (2:4, 1:1, 2:3, 4:1),
  • Box Logistics Waterpolo Poznań - Łukosz WTS Polonia Bytom 7:17 (3:5, 2:1, 2:5, 0:6),

o miejsca 5-8

  • CHEĆKO BRUKARSTWO ALFA GORZÓW - UKS Neptun Uniwersytet Łódzki 22:8 (7:3, 4:2, 6:3, 5:0),
  • KSZO Ostrowiec Św. - Arkonia Szczecin 24:5 (4:0, 7:2, 6:2, 7:1),

o złoto

  • AZS Uniwersytet Warszawa - Łukosz WTS Polonia Bytom 12:7 (2:2, 1:1, 4:3, 5:1),

o brąz

  • Box Logistics Waterpolo Poznań - ŁSTW Ocmer Łódź 8:7 (0:0, 2:1, 4:3, 2:3),

o 5. miejsce

  • CHEĆKO BRUKARSTWO ALFA GORZÓW - KSZO Ostrowiec Św. 13:10 (2:2, 2:3, 4:3, 5:2),

o 7. miejsce

  • UKS Neptun Uniwersytet Łódzki - Arkonia Szczecin 13:7 (3:1, 3:0, 4:5, 3:1).
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.