Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Polacy zrobili już w Egipcie sporo. Przede wszystkim pokazali, że narodowa drużyna piłkarzy ręcznych wraca na lepsze tory, znów potrafi coś wygrać. Oczywiście nasi zapowiadali walkę do końca, również z największymi, chcieli zrobić coś ważnego. – Dotarliśmy jako drużyna na tak wielką imprezę, pewnie awansowaliśmy do kolejnej rundy. Pokazaliśmy, że nie będziemy się nikogo bać, tylko mamy zamiar walczyć – mówił Michał Olejniczak, niespełna 20-letni środkowy rozgrywający, wychowanek UKS Miś Gorzów, obecnie zawodnik Vive Kielce.

Wierząc w sukces z Węgrami, chcieliśmy trochę oszukać przeznaczenie. Chęci zamieniły się w pierwszej połowie w serię zbyt wielu prostych błędów, niedopuszczalnych w takiej ilości na tym poziomie. Faworyci z łatwością uciekli nam na kilka bramek, bo najmłodsi zawodnicy po polskiej stronie brali ekspresową lekcję walki w meczu o tak wysoką stawkę.

– Ogarnijcie się i poszukajcie spokoju w ataku, zagrajmy do pewnej piłki – zarządził na czasie trener Patryk Rombel i zdecydował, że przez resztę meczu będziemy grali w ustawieniu z przewagą jednego zawodnika w polu, a bez bramkarza, z dwoma kołowymi.

Jak zwykle drugą część spotkania mieliśmy znacznie lepszą, odrobiliśmy część strat. Węgrzy w tym turnieju będą jednak grali wysoko. Cały czas trzymali rękę na pulsie, nie dając nam nadziei, że coś w tym starciu jeszcze się wyrówna i otworzy się szansa na niespodziankę.

Obserwacja gorzowianina Michała Olejniczaka: do przerwy oglądaliśmy głównie obrazki jak Jerzy Buczak, który 10 stycznia skończył 67 lat, ratował jego skręconą kostkę. Buczak to jeszcze jeden człowiek z Gorzowa w męskiej kadrze piłkarzy ręcznych. Jest z nią jako fizjoterapeuta od kilkudziesięciu lat. Przeżywał z różnymi pokoleniami polskich zawodników największe kryzysy, ma również w kolekcji najbardziej prestiżowe medale.

Olejniczak (łącznie zagrał 21 minut) wrócił na boisko w końcówce pierwszej połowy. Zdążył rzucić cztery gole i zwrócić na siebie uwagę, tak jak cała polska drużyna w tym turnieju. Są duże możliwości i rezerwy. Teraz wszelkie doświadczenia trzeba przekuć w większą klasę, regularność i z meczu na mecz wyższą jakość. Aby na mundialu w Polsce i Szwecji ćwierćfinał nie był cichym marzeniem, a jednym z etapów w walce o najwyższe cele.

Michałowi życzymy, aby przez lata walczył w zdrowiu i był filarem reprezentacji. To też dzięki jego występom zainteresowanie piłką ręczną w naszym mieście wzrasta.

W poniedziałek 25 stycznia o godz. 20.30 zmierzymy się jeszcze z Niemcami. Stawką tego pojedynku będzie możliwość znalezienia się w końcowej klasyfikacji mundialu w Egipcie, w gronie zespołów z miejsc 9.–12.

TABELA GRUPY PIERWSZEJ W DRUGIEJ RUNDZIE MŚ

  • 1. Węgry 4 8 132:95
  • 2. Hiszpania 4 7 126:106
  • 3. POLSKA 4 4 115:96
  • 4. Niemcy 3 2 99:75
  • 5. Brazylia 3 1 75:91
  • 6. Urugwaj 4 0 71:155

Z każdej z czterech grup po dwa najlepsze zespoły awansują do ćwierćfinałów.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.