Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

To ciągle mają być Igrzyska XXXII Olimpiady Tokio 2020, ale zostały przełożone na nowy termin: 23 lipca – 8 sierpnia 2021 r. Wtedy mamy już znacznie lepiej radzić sobie z pandemią koronawirusa, a sportowcy z całego świata powinni przylecieć do Japonii. Organizatorzy liczą, że zmagania będą mogli również oglądać kibice.

Na dobre wieści czekają też przedstawiciele gorzowskich klubów, bo o starcie w Tokio marzy ich kilku, m.in. wioślarki AZS AWF Olga Michałkiewicz i Katarzyna Boruch, kajakarka AZS AWF Anna Puławska czy kanadyjkarz Wiktor Głazunow.

Jak poinformował Międzynarodowy Komitet Olimpijski, zawodnicy startujący w najbliższych igrzyskach olimpijskich będą mogli przybywać do wioski olimpijskiej na pięć dni przed swoimi zawodami i będą musieli ją opuścić maksymalnie dwa dni po zakończeniu rywalizacji.

Jeśli jednak podróż do Japonii nie będzie się wiązać z radykalnymi zmianami stref czasowych, sugeruje się, aby pobyt w wiosce olimpijskiej był skrócony do minimum.

Zasady przedstawione przez MKOl mają związek z regułami bezpieczeństwa, które będą obowiązywać podczas przyszłorocznych igrzysk, które z powodu pandemii koronawirusa zostały przełożone na lato 2021 r. MKOl wziął pod uwagę wszelkie prośby i żądania organizatorów, którzy starają się zminimalizować ryzyko rozprzestrzeniania się i zakażenia COVID-19. Te obostrzenia mają służyć ograniczeniu liczby osób przebywających w sercu igrzysk, a co za tym idzie – ograniczeniu kontaktów między sportowcami z całego świata.

Zasady te będą dotyczyć zarówno sportowców, jak i sztabów medycznych czy szkoleniowych oraz wszystkich osób przebywających w wiosce. MKOl dopuszcza jednak w wyjątkowych sytuacjach – związanych z dostępnością lotów – zgodę na wydłużenie pobytu w wiosce o dzień lub dwa.

– To absolutnie konieczne. Zminimalizowanie liczby sportowców w wiosce to zmniejszenie ryzyka rozprzestrzeniania się koronawirusa. Z drugiej strony chcemy zachować pewien balans między rywalizacją sportową a stroną społeczną igrzysk, choćby obecnością sportowców na ceremonii otwarcia – powiedział Thomas Bach, przewodniczący MKOl.

Sportowcy, którzy podczas pobytu w wiosce będą przechodzić testy co cztery–pięć dni (nawet przy braku objawów zakażenia), będą także musieli podczas wejścia do wioski przedstawiać negatywny wynik testu na obecność koronawirusa. W wiosce olimpijskiej powstanie centrum medyczne odpowiedzialne tylko za planowanie i przeprowadzanie testów.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.