Rzadko widzimy na koniec spotkania, że zawodnicy obu drużyn trzymają się za głowy. Dziś gracze Śląska Wrocław nie mogli uwierzyć, że na własne życzenie doprowadzili do dramatycznej końcówki. Gorzowianie żałowali straconej szansy na przynajmniej remis. W ciągu ostatniej minuty zawodnicy obu drużyn zdążyli oddać po kilka rzutów, ale żaden nie wpadł do którejś z bramek. Śląsk wygrywa ze Stalą Gorzów 31:30.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W tygodniu poprzedzającym ostatni w 2020 r. mecz ligowy stalowców zauważyliśmy, że ci, choć wygrali rywalizację w woj. lubuskim, odpuścili sobie start w Pucharze Polski na kolejnych szczeblach.

- Wszystkie siły rzucamy na walkę o awans do Ligi Centralnej - tłumaczył Łukasz Bartnik, dyrektor sekcji piłki ręcznej w Stali. - Pucharowe zmagania czekały nas na wyjeździe, co wiąże się z kosztami, a gdy w końcu mielibyśmy szansę zagrać z ekstraklasą, to czekałyby nas obowiązkowe badania na koronawirusa całej drużyny. Do tego mecz przy pustych trybunach, a więc żadna atrakcja dla kibiców. Skupiamy się zatem na wywalczeniu miejsca w nowej, mocnej lidze, a w pucharze sprawdzimy się w kolejnych latach, gdzie mamy nadzieję, cały świat wróci do normalnego życia, a widzowie na areny sportowe.

Kończyliśmy rok ważnym wyjazdem do Wrocławia, bo to groźny rywal w wyścigu o czołową trójkę i Ligę Centralną. - Koniecznie chcemy powtórzyć to, co zdziałaliśmy w Legnicy [niedawno wygraliśmy tam 34:28]. Tym bardziej że styl gry Miedzi i Śląska nam pasuje - dodał Bartnik. Wtedy jeszcze nie przypuszczał, że dziś w ostatnich minutach będzie dowodził Stalą.

Czy faktycznie Śląsk nam leży? Na pewno to bardzo solidny rywal, nie przez przypadek aktualnie prowadzący w tabeli. Mocny fizycznie, z dobrą bramką i obroną, rosłymi rozgrywającymi. W pierwszej połowie prowadziliśmy 2:0, faktycznie próbowaliśmy rozegrać to spotkanie po legnicku, wyłączając środek rozegrania, ale tym razem niewiele to dało. Znów graliśmy także wąskim składem, dziesięcioma zawodnikami (w tym dwójką bramkarzy). Po słabszych minutach, do przerwy przegrywaliśmy dość wyraźnie 15:19. Straciliśmy wyjątkowo dużo goli.

Gospodarze zaczęli drugą część w osłabieniu, a kolejną bramkę zdobyli dopiero po prawie 7. minutach gry. W tym momencie gorzowianie zdołali odrobić wszystkie straty, ale nie było powtórki z Legnicy i decydującego, porządnego przełamania przeciwnika. To Śląsk się jednak pozbierał i dalej prowadził dwoma, trzema bramkami.

Doskonały w ofensywie był nasz obrotowy Dawid Pietrzkiewicz, również bezbłędny egzekutor rzutów karnych. Po przerwie wtórował mu przede wszystkim Bartosz Starzyński. Również znacznie lepiej broniliśmy, a przez długie minuty bramkę murował Krzysztof Nowicki.

W końcówce mecz zrobił się brzydki, bo obie strony kwestionowały prawie każdą decyzję sędziów. Z jedną z nich nie zgodził się Oskar Serpina, który w tym momencie kierował stalowcami przy ławce rezerwowych. Kopnął butelkę z wodą i zobaczył za to czerwoną kartkę. Wrocławianie prowadzili wtedy 31:28.

Jak już wyżej wspomnieliśmy, na ostatnich w tym meczu, dwóch czasach, po gorzowskiej stronie uwagi przekazywał Łukasz Bartnik. Strzeliliśmy jeszcze dwa gole! I było kolejne okazje! Zresztą dla Śląska również. Szaleli bramkarze, padały gromy na sędziów, myli się strzelcy po obu stronach. Po końcowej syrenie wszyscy musieli najpierw dojść do siebie, wysiąść z tego rollercoastera. To ile się skończyło? 31:30 dla Wrocławia.

Stalowcy aktualnie zajmują drugie miejsce w tabeli grupy B, ale jako jedyni już zakończyli pierwszą rundę. Po porażce ze Śląskiem mogą wypaść z najlepszej trójki. Różnice w czołówce przed rewanżami będą jednak minimalne.

ŚLĄSK WROCŁAW - TL UBEZPIECZENIA STAL GORZÓW 31:30 (19:15)

STAL: Marciniak, Nowicki - Pietrzkiewicz 8, Starzyński 5, Stupiński 5, Kryszeń 4, Kłak 3, Bronowski 2, Serpina 2, Gintowt 1.

WYNIKI Z 10. KOLEJKI:

Śląsk Wrocław - TL UBEZPIECZENIA STAL GORZÓW 31:30, Real Astromal Leszno - Ostrovia Ostrów Wlkp. 19:35, Bór Oborniki Śląskie - AZS Uniwersytetu Zielonogórskiego 30:29, Siódemka Miedź Legnica - Olimp Grodków 36:27, Szczypiorniak Gorzyce Wielkie - Grunwald Poznań 21:24.

  • 1. Śląsk Wrocław 8 21 239:179
  • 2. TL UBEZPIECZENIA STAL GORZÓW 10 21 322:272
  • 3. Siódemka Miedź Legnica 8 20 248:192
  • 4. Grunwald Poznań 9 19 225:207
  • 5. Ostrovia Ostrów Wlkp. 9 18 245:223
  • 6. Bór Oborniki Śląskie 9 17 252:255
  • 7. AZS Uniwersytetu Zielonogórskiego 9 10 233:260
  • 8. Olimp Grodków 8 7 186:231
  • 9. UKS Kąty Wrocławskie 8 5 171:192
  • 10. Real Astromal Leszno 9 3 189:242
  • 11. Szczypiorniak Gorzyce Wielkie 9 3 224:281

Pierwszy zespół uzyska prawo gry w turnieju mistrzów pierwszej ligi i jeśli spełni kryteria licencyjne, walki o PGNIG Superligę. Trzy czołowe drużyny awansują do nowej Ligi Centralnej. Pozostali w sezonie 2021/22 utworzą pierwszą ligę, która stanie się trzecim poziomem rozgrywkowym.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej