Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Olga Michałkiewicz i Katarzyna Boruch trenują z kadrą seniorek, marzą o występie na przesuniętych na 2021 rok igrzyskach olimpijskich w Tokio. Do Warszawy jechały na zbiórkę przed wylotem na zgrupowanie wioślarskiej reprezentacji Polski w portugalskim Lago Azul.

- Warunki na drodze nagle zrobiły się wyjątkowo trudne, zaczął padać śnieg z deszczem - opowiadała Michałkiewicz, która prowadziła samochód. - W pewnym momencie straciłam kontrolę nad autem, wpadłam w poślizg, co zakończyło się dachowaniem. Na szczęście Kasia i ja jesteśmy całe. Wróciłyśmy do domu, gdzie przeszłyśmy badania. Nie mamy obrażeń wewnętrznych. Oczywiście jest szok i ogólne potłuczenia.

Nasze wioślarki przejdą testy na koronawirusa i w najbliższą niedzielę powinny wyruszyć do Portugalii. - Obie już też wsiadłyśmy za kółko, aby się przełamać, ale przyznaję, że na razie nie wyobrażam sobie jakiejś dłuższej podróży - mówiła Michałkiewicz. - Nie wątpiłam w swoje umiejętności kierowcy, tutaj trudne warunki atmosferyczne były kluczowe. W tym całym nieszczęściu naprawdę się cieszę, że jechałam jednym z najbezpieczniejszych aut na świecie. Dziękuję wszystkim za wsparcie. Dbajcie o siebie i bądźcie ostrożni na drodze, zwłaszcza teraz, kiedy w sekundę może pojawić się na drodze marznący deszcz czy śnieg.

Zgrupowanie kadry wioślarskiej w Portugalii potrwa do 20 grudnia. Pogoda tam panująca - plusowe temperatury - pozwala również na treningi na wodzie.

22-latka z Gorzowa zobaczyła od kuchni, jak wygląda praca w czwórce podwójnej. Ma brąz mistrzostw Europy

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.