Nikt mnie jeszcze tak nie uhonorował - mówił wyraźnie wzruszony Zenon Plech, gdy sześć lat temu odsłaniał pamiątkową tablicę na gorzowskim stadionie żużlowym. Niestety dzisiaj przegrał walkę z chorobą, miał 67 lat.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zenon Plech urodził się 1 stycznia 1953 r. w podgorzowskim Zwierzyniu. W 1970 r. uzyskał licencję żużlową i od razu zadebiutował w ligowej drużynie Stali Gorzów. Przez sześć sezonów, w których ścigał się w żółto-niebieskich barwach, zdobył prawie 700 pkt. Trzy razy wygrał ze stalowcami rozgrywki ligowe.

„Super-Zenon” w 1977 r. był bohaterem głośnego, żużlowego transferu. Przeszedł do Wybrzeża Gdańsk, gdzie ścigał się do końca kariery. Przez sześć sezonów startował także w lidze brytyjskiej.

W 1973 r. był świadkiem pierwszego złota dla Polski w indywidualnych mistrzostwach świata. Na Stadionie Śląskim w Chorzowie wygrał wtedy Jerzy Szczakiel, a Plech był trzeci. Ten wyjątkowy turniej oglądało ok. 100 tys. widzów.

Chorzów był szczęśliwy dla Plecha. W 1979 r. zdobył tu indywidualne, światowe srebro. Przegrał tylko z Ivanem Maugerem z Nowej Zelandii. W sumie (również w drużynie i parach) Plech wywalczył 11 medali mistrzostw świata.

Do Gorzowa wracał po kolejne tytuły indywidualnego mistrza Polski. Łącznie skompletował pięć złotych medali, z czego cztery wywalczył na torze, na którym się wychował.

Po tym, jak na dobre odstawił motocykl, został żużlowym trenerem. Prowadził też Stal, w 1997 r. razem z naszą drużyną zdobył ligowe srebro. Także srebrny medal wywalczył z polską reprezentacją w 2001 r. w Drużynowym Pucharze Świata.

W październiku 2014 r. jeszcze raz spotkaliśmy pana Zenona na stadionie im. Edwarda Jancarza, gdzie dołączył do gorzowskich sław żużla, odsłaniając swoją pamiątkową tablicę z odciskiem dłoni. Cały czas był blisko z kolegami ze Stali. Żyli wspomnieniami, ale i wspierali się w codziennym życiu.

Swoje tablice pamiątkowe na gorzowskim stadionie mają już Zenon Plech i Mieczysław Cichocki
Swoje tablice pamiątkowe na gorzowskim stadionie mają już Zenon Plech i Mieczysław Cichocki  DANIEL ADAMSKI

- Gdy się dowiedziałem o tym pomyśle, poczułem wielką radość. Przecież to właśnie tu, na tym stadionie wszystko się zaczęło - powiedział wtedy Zenon Plech.

W marcu 2018 r. Plech obchodził swoje 65. urodziny. Oczywiście nie mogło zabraknąć emocji na torze, w których uczestniczył m.in. Bartosz Zmarzlik. Aktualnie już dwukrotny mistrz świata.

- W Gorzowie zaczęła się moja przygoda z żużlem, to tam uczęszczałem do ogólniaka, gdzie razem z kumplami zdecydowałem się pójść na mecz, a po komunikacie o naborze spróbować swoich sił jako żużlowiec - opowiadał jubilat. - I wtedy wszystko ruszyło. Dlatego nie wyobrażałem sobie, żeby na moim turnieju nie było klubu, który był moim pierwszym, w którym zacząłem odnosić pierwsze sukcesy, w którym tyle mnie nauczono i w którym mam tylu przyjaciół. Stal Gorzów to był mój pierwszy klub i dziękuję, że zawodnicy tego klubu przyjęli moje zaproszenie.

„Super-Zenon” nie znikał ze sceny, współpracował z mediami. Zmagał się też jednak z chorobą. Niestety zmarł dzisiaj w jednym z gdańskich szpitali.

Odeszli.pl
PRZEŚLIJ WSPOMNIENIE
icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej