Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

O szeregu zaniedbań w opiece nad pacjentami doniósł portal Gorzowianin.com. Według relacji pacjentów na oddziale zakaźnym mają pracować jedynie dwie pielęgniarki i nie mogą zapewnić prawidłowej opieki wszystkim leżącym na oddziel przy ul. Walczaka. Pacjenci mają być zostawiani na noc sami, nie są też karmieni czy pojeni. Jak opowiadała jedna z czytelniczek cytowana przez portal, „tam jest po prostu cyrk… Pacjenci nie są myci, karmieni i pojeni, leżą zaniedbani”.

Według innych relacji w bloku nr 7 oddziału zakaźnego przy ul. Walczaka, w nocy pacjenci mieli biegać i wzywać pomocy, a jedna z pacjentek po wypisaniu ze szpitala dostała załamania nerwowego. Inny pacjent leżący na oddziale relacjonuje dla Gorzowianin.com, że leżał przez całą noc w jednej sali ze zmarłym starszym pacjentem. Opowiada również, że przy pacjentach, którzy sami nie mogą się ruszać, stawiane jest jedzenie, ale nikt nie karmi takich pacjentów.

Obaj prezesi szpitala są obecnie w izolacji ze względu na pozytywny wynik testów. Prezes Jerzy Ostrouch jest hospitalizowany, wiceprezes Robert Surowiec przebywa w izolacji. Po doniesieniach medialnych zarząd szpitala wydał jednak oświadczenie.

– Oświadczamy, że żadne przypadki sygnalizowanych nieprawidłowości nie miały miejsca. Ze względu na pandemię i pracę szpitala w nadzwyczajnych warunkach decyzją zarządu w sposób ciągły monitorowana jest praca oddziałów i analizowana każda sytuacja nietypowa. Po informacjach o rzekomych anomaliach w pracy oddziałów zakaźnych i jego personelu wczoraj (17 listopada) na terenie oddziału zakaźnego przy ul. Walczaka, na specjalnym posiedzeniu lekarzy i zarządu wnikliwie i starannie przeanalizowano funkcjonowanie tychże oddziałów pod kątem sugerowanych wydarzeń. Nie musimy dodawać, że dla zarządu lecznicy zdrowie i życie pacjentów są najwyższym dobrem, dlatego na wszelkie sygnały o nieprawidłowościach zarząd reaguje natychmiast. Analiza faktów pokazała brak sygnalizowanych w mediach zdarzeń – napisali.

W posiedzeniu zespołu analizującego nieprawidłowości, o których doniósł gorzowski portal, wzięli udział Jerzy Ostrouch, Robert Surowiec, Katarzyna Barna, z-ca dyrektora ds. pielęgniarstwa, Tomasz Więckowski, szef zespołu kryzysowego ds. koronawirusa, Małgorzata Dobryniewska, lekarz, kierownik oddziału zakaźnego, oraz lekarz Mirosław Pilimon.

– Szpital jest gotów poddać się wszelkim kontrolom w tym zakresie przeprowadzanym przez upoważnione do tego służby, bowiem rozumie stan lęków i niepewności, jakie trapią społeczeństwo w czasie pandemii, w trakcie której każdy fake news znajduje swoich odbiorców. Musimy dodać, że ocenę pracy szpitala codziennie wystawiają pacjenci, którzy przekazują wyrazy wdzięczności za bardzo dobra opiekę – oświadczyły władze gorzowskiego szpitala.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.