Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

11 listopada na Świętym Marcinie w Poznaniu maszeruje kolorowy pokojowy pochód przebierańców. Na jego czele – patron ulicy, która tego dnia obchodzi swoje imieniny.

Święty Marcin, legendarny rycerz, który zasłynął tym, że podzielił się swoim płaszczem z przypadkowo spotkanym ubogim, przypomina nam co roku o empatii. I oprócz pochodu, słodkich rogali, kolorowych balonów, wielu wydarzeń i wystaw – to również drugie oblicze Imienin Ulicy. A w czasach pandemii tym bardziej.

Ewa Bone i Ewa Kozubal przed swoją rzeźbą w PoznaniuEwa Bone i Ewa Kozubal przed swoją rzeźbą w Poznaniu Fot. Archiwum prywatne

– Atmosfery, jaka towarzyszy nam 11 listopada, nie da się niczym zastąpić, lecz mimo to postaramy się zachować główne przesłanie, którym jest wzmacnianie solidarności i troski o siebie nawzajem – podkreślają organizatorzy. Dlatego jutro ogłoszą akcję pomocową dla seniorów – grupy najbardziej narażonej podczas pandemii. Na stronie CK Zamek można przeczytać o bohaterach trudnego czasu. M.in. o twórcach inicjatywy Widzialna Ręka Poznań. Od marca pomagają tym, którym trudno wyjść po zakupy, na pocztę czy na spacer z psem.

To również im i naszej solidarności w trudnym czasie poświęcona jest rzeźba Ewy Bone i Ewy Kozubal. Biały postument z napisem "Razem w pandemii" wyższy o cztery głowy od przeciętnego człowieka. Na nim - podobnych rozmiarów błękitna rękawiczka, z palcami ułożonymi w znak zwycięstwa. Można ją oglądać przed zamkniętym z powodu obostrzeń CK Zamek.

Więcej o rzeźbie, jej autorkach, akcji i Świętym Marcinie na poznańskiej stronie Wyborczej

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.