Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Widzę jak na dłoni, że wiele akcji skończylibyśmy inaczej, gdyby nie ta przymusowa przerwa - przyznał trener Olimpii Tomasz Kowalski. - Musimy jak najszybciej przypomnieć sobie styl z otwarcia sezonu, gdy dwa razy wygraliśmy - dodał kapitan naszej drużyny Maciej Kordysz. I zagrzewał swoją ekipę do walki. - Zostawmy już te trudności za nami, bo cały świat się z nimi zmaga. Myślmy już pozytywnie i do przodu, bo stać nas na znacznie więcej.

Visła właściwie na drugi dzień po spadku z PlusLigi ogłosiła, że chce natychmiast wrócić do ekstraklasy. Dzisiaj w Sulęcinie udowodniła, że po to zebrała mocny, szeroki skład. Bydgoszczan też dopadł koronawirus, ale ich przerwa nie trwała zbyt długo. Zakażeni dwaj zawodnicy zostali w domu, a reszta - zdrowa - wróciła do gry.

Gospodarze dziś osłabieni, bo niegroźny uraz wyeliminował z tego meczu, podstawowego środkowego Dawida Siwczyka, który do tej pory zdobył dla Olimpii 36 pkt. W wyjściowej szóstce przeciwko Viśle znalazł się 23-letni Łukasz Rymarski i gdy sulęcinianie bili się dzisiaj z faworytami jak równy z równym, też dawał radę.

Najwięcej radości dała sulęcińskim siatkarzom końcówka pierwszego seta, gdzie nie zwątpili, choć przegrywali już 17:21. Dobre zagrywki, udane akcje blokiem i szybko zrobiło się po 21, a potem partia rozstrzygała się na przewagi. Tu nerwy, gdy sędziowie przerwali akcję na nasze zwycięstwo, a trener Kowalski obejrzał żółtą kartkę. Na szczęście w powtórce Czech Jan Galabow źle przyjął zagrywkę, aby chwilę później zaatakować w aut. Wygrywamy 26:24.

Dalej niestety długo było już tylko gorzej. W drugim i trzecim secie praktycznie nie mieliśmy kontaktu z rywalem, a na boisku po stronie Olimpii zobaczyliśmy prawie wszystkich rezerwowych (oprócz drugiego libero, 19-latka Mateusza Sawerwaina).

Przed czwartą partią wróciliśmy do prawie wyjściowego ustawienia. Jedyna zmiana to na środku bloku - za Rymarskiego pojawił się 22-letni Bartłomiej Wójcik. Goście zdobyli pierwsze trzy punkty, później wygrywali 7:4. I wróciły emocje, walka na całego. Ekipa z Sulęcina odzyskała wiarę w urwanie przynajmniej jeszcze jednego seta oraz dużego punktu meczowego. Prowadziliśmy 9:8, mieliśmy remis 15:15 po asowej zagrywce Grzegorza Turka. Dalej bydgoszczanie jakby mieli nerwy ze stali, bo wypracowali sobie 2 pkt przewagi i cały czas je utrzymywali. Było już tylko 22:23, znów po udanej zagrywce Turka. Niestety siatkarze Visły w kolejnych swoich akcjach już nie pomylili się w ataku.

Dzisiaj w końcu mieliśmy prawie pełną kolejkę w Tauron 1. Lidze. W ostatniej chwili swoje spotkanie odwołała tylko Gwardia Wrocław ze względu na zakażenie koronawirusem kilku zawodników.

W sobotę, 7 listopada sulęcinianie mają zaplanowaną wizytę u kolejnego faworyta rozgrywek. Politechnika Lublin do tej pory zagrała trzy mecze i nie straciła żadnego seta.

OLIMPIA SULĘCIN - VISŁA BYDGOSZCZ 1:3

SETY: 26:24, 19:25, 16:25, 23:25.

OLIMPIA: Kordysz, Rymarski, Turek, Naliwajko, Zimoń, Maluchnik, Sas (libero) oraz Trojański, Tomczak, Jurant, Paszkowski, Wójcik.

WYNIKI Z 7. KOLEJKI:

OLIMPIA SULĘCIN - Visła Bydgoszcz 1:3, Krispol Września - Mickiewicz Kluczbork 0:3, BBTS Bielsko-Biała - MCKiS Jaworzno 3:1, Zaksa Strzelce Opolskie - Avia Świdnik 3:0, AZS AGH Kraków - BAS Białystok 2:3, Norwid Częstochowa - KPS Siedlce 3:0.

  • 1. BBTS Bielsko-Biała 6 17 18:5
  • 2. Gwardia Wrocław 5 15 15:3
  • 3. Norwid Częstochowa 7 14 16:10
  • 4. Avia Świdnik 7 13 15:11
  • 5. Visła Bydgoszcz 4 11 12:3
  • 6. LUK Politechnika Lublin 3 9 9:0
  • 7. Zaksa Strzelce Opolskie 8 8 12:18
  • 8. Mickiewicz Kluczbork 5 6 8:9
  • 9. OLIMPIA SULĘCIN 5 6 7:10
  • 10. Lechia Tomaszów Maz. 4 4 8:11
  • 11. AZS AGH Kraków 5 4 7:13
  • 12. BAS Białystok 6 4 7:17
  • 13. KPS Siedlce 3 3 4:6
  • 14. Krispol Września 4 2 4:11
  • 15. MCKiS Jaworzno 6 1 3:18

Po fazie zasadniczej drużyny z miejsc 1-8 zagrają w play-off o mistrzostwo Tauron 1. Ligi. Pierwszy lub drugi zespół w klasyfikacji końcowej, jeśli spełni wymogi licencyjne, zostanie dopuszczony do udziału w rozgrywkach PlusLigi sezonu 2021/22. Ekipy z miejsc 9-12 po sezonie zasadniczym kończą rozgrywki. Drużyny z miejsc 13-15 kończą rywalizację i tracą uprawnienia do udziału w rozgrywkach Tauron 1. Ligi w sezonie 2021/22.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.