Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Protesty kobiet oraz wszystkich tych, którzy sprzeciwiają się wyrokowi TK zaostrzającemu prawo aborcyjne, nie ustają, bo od ośmiu dni od wyroku rząd nie zrobił nic, by spór zażegnać.

„Jesteśmy niesamowicie dumni z tego, że od pierwszego dnia strajków, byliście z nami, dumnie maszerowaliście, krzyczeliście hasła i dzielnie walczyliście o własne prawa. Niestety, nasz rząd nie posłuchał protestujących, więc dziś solidaryzujemy się z Warszawą, która jest sercem polskich strajków. Chcemy żeby każdy kto tam dzisiaj jest wiedział, że naprawdę go wspieramy. Spotkamy się w miejscu, które od początku protestów było naszym najczęściej wybieranym miejscem spotkań – na Hawelańskiej 5 pod biurem Pani Rafalskiej o 17. Bierzcie banery i znicze, pamiętajcie, że to ostatni spacer więc musimy go przeżyć wyjątkowo. Naprawdę dziękujemy za to co robicie, do zobaczenia!” – zapraszają organizatorki protestu w Gorzowie.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.