Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pismo Samorządu Terytorialnego „Wspólnota” to dwutygodnik w całości poświęcony samorządom, tworzony od 1990 r. Od 20 lat przygotowuje prestiżowe rankingi dotyczące rozwoju miast.

Dotyczą one np. bogactwa gmin, liderów pozyskiwania środków unijnych, rozwoju edukacji czy liderów inwestycji. W niektórych z nich Gorzów pomimo progresji znajduje się na dalszych pozycjach. Tak jest m.in. w zestawieniu dotyczącym zamożności samorządu, gdzie Gorzów z dochodami per capita szósty rok z rzędu okupuje ostatnią, 18. pozycję wśród miast wojewódzkich z dochodami na głowę w wysokości 4582,14 zł.

O wiele lepiej jest, gdy chodzi o inwestycje, z wykorzystaniem środków unijnych. W opublikowanym niedawno przez „Wspólnotę” rankingu „Liderów inwestycji” Gorzów znalazł się na 6. miejscu.

To oznacza duży skok, bo miasto przeszło z 18. pozycji wg rankingu za lata 2015-17. Wyprzedziło też nieznacznie Zieloną Górę.

A to dzięki temu, że średnie wydatki inwestycyjne miasta na głowę mieszkańca w ostatnich trzech latach (2017–2019) wyniosły 1679,7 zł. W Zielonej Górze ten wskaźnik to 1666,6 zł.

Podobnie na 6. miejscu Gorzów znalazł się w rankingu wykorzystania środków unijnych.

W pierwszej dziesiątce rankingu „Liderów inwestycji” swoją 8. pozycję utrzymało województwo lubuskie. Region najwięcej pieniędzy przeznaczał w ostatnich trzech latach na inwestycje transportowe, m.in. rozpoczęła się budowa mostu w Milsku, zmodernizowany został most na Warcie w Skwierzynie, ale też wpływ miały duże nakłady na służbę zdrowia, jak budowa ośrodka radioterapii czy bazy pogotowia lotniczego w Gorzowie, budowa Centrum Matki i Dziecka w Zielonej Górze czy rozpoczęcie budowy oddziału hematologii i intensywnej terapii w gorzowskim szpitalu.

Przygotowując ranking, „Wspólnota” opiera się na ankietach rozsyłanych do miast. Metoda za każdym razem jest niemal identyczna. – Pod uwagę bierzemy całość wydatków majątkowych poniesionych w ciągu ostatnich trzech lat (w tym przypadku 2017–2019). W ten sposób chcemy uniknąć dużych, chwilowych wahań wskaźnika będącego podstawą rankingu. Wydatki inwestycyjne, zwłaszcza z mniejszych jednostek, cechują się znaczną cyklicznością. W poszczególnych latach mogą być bardzo wysokie, co wiąże się z realizacją ważnej inwestycji, by potem okresowo spadać do znacznie niższego poziomu – tłumaczą autorzy zestawienia prof. Paweł Swianiewicz (profesor nauk ekonomicznych, kierownik Zakładu Rozwoju i Polityki Lokalnej na Wydziale Geografii i Studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego) oraz dr Julita Łukomska (adiunkt w tym samym zakładzie).

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.