Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Polscy obywatele nie muszą odbywać kwarantanny, jadąc do Brandenburgii, ani okazywać się negatywnym wynikiem testu na koronawirusa. Dotyczy to określonych osób w przypadku zwykłego pobytu do 24 godzin lub odwiedzin rodzin krewnych pierwszego stopnia pokrewieństwa do 72 godzin.

– Bardzo się cieszymy, że rząd Brandenburgii podzielił nasze zdanie na ten temat – komentuje burmistrz Mariusz Olejniczak, który w piątek wspólnie z nadburmistrzem Frankfurtu Rene Wilke wysłał do premiera Brandenburgii Dietmara Woidke prośbę o zniesienie obowiązku kwarantanny.

Oto szczegółowy opis rozporządzenia:

W wyniku nowelizacji rozporządzenia o kwarantannie dla przyjeżdżających z zagranicy do Brandenburgii, nie będą podlegać kwarantannie osoby, które:

1. z powodów absolutnie niezbędnych i nie dających się odsunąć w czasie codziennie lub na okres do pięciu dni przekraczają granicę

a) w celach zawodowych,

b) w celu studiowania, pobierania nauki w szkole lub szkolenia zawodowego,

c) w celu kształcenia i szkolenia do celów zawodowych,

2. w ramach ruchu granicznego z krajami sąsiadującymi przebywały przez okres krótszy niż 24 godziny na obszarze zwiększonego ryzyka zachorowania na Covid-19 lub wjechały na obszar Brandenburgii na okres do 24 godzin,

3. wjeżdżają do Brandenburgii na okres do 72 godzin w celu odwiedzin krewnych pierwszego stopnia, małżonka lub partnera nienależącego do tego samego gospodarstwa domowego lub w celu realizacji wspólnej opieki lub prawa do kontaktów z dzieckiem, lub które przebywały w tym celu na obszarze zwiększonego ryzyka zachorowania na Covid-19 przez okres krótszy niż 72 godziny.

Reszta zwolnień (np. dyplomaci) pozostaje bez zmian. Osoby nie objęte zwolnieniem (np. pracownicy wyjeżdżający do Brandenburgii na kontrakty długoterminowe) nadal muszą odbyć kwarantannę, chyba że posiadają negatywny wynik testu. W wyjątkowych sytuacjach można też ubiegać się o indywidualne zwolnienia z niemieckiego urzędu zdrowia.

Znowelizowane przepisy znajdziemy TUTAJ. Trzeba jednak pamiętać, że te przepisy nie dotyczą podróżujących do Berlina i przyjeżdżających z Berlina.

Apel burmistrzów

Nowelizacja rozporządzenia to m.in. odpowiedź na apel, jaki burmistrzowie Słubic i Frankfurtu: Mariusz Olejniczak i Rene Wilke wysłali do premiera Brandenburgii. Prosili w nim o złagodzenie przepisów dotyczących przekraczania granicy przez Polaków udających się do Brandenburgii.

– Nie dzielmy ponownie Dwumiasta oraz całego polsko-niemieckiego pogranicza, lecz wspólnie walczmy z wirusem – zaapelowali w liście do premiera Brandenburgii Dietmara Woidkego.

- Dwumiasto Słubice-Frankfurt nad Odrą poprzez wzajemne powiązania oddziałuje na wszystkie poziomy życia publicznego i prywatnego. Brak wyjątków w regulacjach będzie powodował dla wielu osób znaczące straty ekonomiczne i ograniczenia osobiste – napisali burmistrzowie

Burmistrzowie dodali, że w przypadku kilku regionów przygranicznych Niemiec trwają obecnie dyskusje na temat wprowadzenia odstępstw od przepisów odnoszących się do krajów sąsiednich, które zostały uznane za obszary ryzyka lub też podjęto już decyzje w tej sprawie. – Z ogromnym zadowoleniem przyjęlibyśmy regulację, która umożliwiałaby obywatelom regionów przygranicznych, po obu stronach Odry, dalsze wizyty w kraju sąsiada z powodów prywatnych bez konieczności poddawania się izolacji. Uważamy, że taka regulacja mieściłaby się w ramach regulacji służących przeciwdziałaniu rozprzestrzenianiu się wirusa SARS-CoV-2. Zwracamy się do Pana z serdeczną prośbą o wsparcie w uchwaleniu takiej regulacji – podkreślili Mariusz Olejniczak i Rene Wilke.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.