Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

- Obecnie na gorzowskim oddziale zakaźnym przebywa 96 osób. Trzy osoby na zakaźnym OIOM-ie, 10 osób w izolatorium - wyliczał ostatnio Robert Surowiec, wiceprezes szpitala w Gorzowie. Raport oznacza jedno - praktycznie skończyły się łóżka dla pacjentów zakażonych SARS-CoV-2.

Na oddziale zakaźnym w Zielonej Górze jest 35 łóżek covidowych. Są już zajęte w 100 proc. - W dużej mierze są to osoby w podeszłym wieku, obciążone innymi chorobami, w stanie bardzo ciężkim - informuje szpital.

Niewiele miejsc zostało w 105. szpitalu w Żaganiu, gdzie leżą pacjenci z koronawirusem.

- Jest dramatycznie - przyznaje marszałek Elżbieta Polak.

O tym, gdzie znaleźć dodatkowe łóżka, marszałek dyskutowała z radnymi wojewódzkimi, szefami lubuskich szpitali, przedstawicielami instytucji zdrowotnych podczas obrad sejmikowej komisji zdrowia.

- Takie szczęście w tym nieszczęściu, że mamy praktycznie ukończoną budowę Centrum Zdrowia Matki i Dziecka. Jest to dobry moment, żeby przyspieszyć wyposażanie centrum - mówi Polak. Wskazuje, że tymczasowo to w nowym szpitalu można ulokować pacjentów z COVID-19. Przypomnijmy, że w nowej lecznicy zaplanowano 120 łóżek dla dzieci.

Podobnie jest w Gorzowie, gdzie praktycznie gotowy jest po budowie oddział hematologii. - Miejsc byłoby dużo, 50 łóżek, a nawet więcej - szacuje Jerzy Ostrouch, prezes szpitala wojewódzkiego w Gorzowie.

Marszałek Polak: - W Europie powstają lub są planowane prowizoryczne szpitale w halach sportowych. Tak się dzieje w Berlinie. My mamy ukończone dwie inwestycje, można je wykorzystać na tymczasowe lecznice. Decyzja należy do wojewody, to są nasze propozycje - przekonuje Polak.

Marszałek i zarząd województwa w sierpniu negocjowali z Komisją Europejską dodatkowe 30 mln na inwestycje w zdrowie.

- 20 mln przeznaczonych zostanie na przygotowanie łóżek dziecięcych w Centrum Zdrowia Matki i Dziecka. Komisja Europejska zgodziła się, choć wielu twierdziło, że to nierealne. 10 mln trafi do szpitala w Gorzowie na sprzęt wysokospecjalistyczny. W dalszym ciągu czynimy starania, by przekierować z RPO 6 mln na zabezpieczenie kolejnych łóżek covidowych, by tą pomocą objąć też szpitale powiatowe - mówi Polak.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.