Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W Wiedniu byli sąsiadami o zaledwie parę ulic, ale zapewne nigdy się nie spotkali. Geniusz Beethovena na przemian onieśmielał i inspirował chorobliwie nieśmiałego Schuberta. Nie naśladował go jednak, bo Beethoven był dla niego raczej wzorem niezłomności i twórczej niezależności. Obaj spotkają się za to podczas koncertu Orkiestry Filharmonii Gorzowskiej pod dyr. Jacka Kraszewskiego. Na początek VIII Symfonia F-dur Beethovena. Najkrótsza, nie niesie wielkich idei i innowacji, ale za to doskonała w formie pokazuje dowcip i dystans kompozytora do własnej twórczości.

Natomiast III Symfonia Schuberta, zaliczana jeszcze do jego młodzieńczych dzieł, zawiera ciekawą syntezę cech stylistycznych symfoniki klasyków wiedeńskich.

Koncert Beethoven i Schubert. Dwie symfonie w piątek, 9 października w Filharmonii Gorzowskiej godz. 19. Bilety 32-45 zł.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.