Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

To było starcie aktualnych mistrzyń kraju (Arka znów jest wskazywana jako główny faworyt rozgrywek) oraz brązowych medalistek z ostatniego sezonu. Drużyny z Gdyni i Gorzowa jako jedyne zgłosiły chęć udziału w europejskich pucharach. Koszykarki Arki już wiedzą, że wystąpią w Eurolidze, specjalnie skrojonej na czas epidemii koronawirusa. Czy ruszy EuroCup? Tego nie wie nikt. Na razie faza grupowa została przesunięta na styczeń.

Patrząc na aktualny potencjał obu ekip i poziom EBLK, brak ich w strefie medalowej to byłaby duża niespodzianka. Nie zakładamy jednak, żeby któraś z polskich ekip miała skutecznie w trudnym dla sportu czasie specjalnie powojować w Europie.

Na razie gdynianki i gorzowianki są w gronie 3 szczęśliwych drużyn z 11, które biorą udział w krajowych rozgrywkach, z 2 rozegranymi meczami. Jeszcze tylko Toruniowi koronawirus nie miesza szyków, choć akurat tam było zachorowanie, jeszcze przed sezonem.

W dzisiejszym meczu nasze koszykarki wygrywały przez niecałe dwie minuty, w pierwszej kwarcie. Ostatni raz 19:16.

Przed resztę pojedynku kilka lub kilkanaście punktów przewagi miały gospodynie, które musiały naoglądać się rozgrywek NBA, skąd zawsze płyną najnowsze trendy w baskecie. Ten najnowszy, że trafienie za trzy jest lepsze niż za dwa. Arka oddała 34 rzuty za 2 pkt i 29 za trzy. Próby zza łuku aż 16 razy dotarły do gorzowskiego kosza. 48 pkt zdobytych w ten sposób, przy rewelacyjnej skuteczności 55 procent – trudno takiego przeciwnika wyhamować. Nam to nie udało się przede wszystkim w czwartej kwarcie, przegranej 6:23. Po pięć trójek dały Alice Kunek i Marissa Kastanek. Obie znalazły się z pewnością w Top 3 Gdyni w tym spotkaniu, razem z podkoszową Laurą Miskiniene (19 pkt, 11 zbiórek w niecałe 25,5 minuty).

My już pewnie przez cały sezon, w starciach z takimi przeciwniczkami jak Arka, swoich przewag przede wszystkim musimy szukać w polu trzech sekund, no i mieć strzelców, aby rozciągać obronę. Megan Gustafson zrobiła dziś swoje (20 pkt, 10/15 z gry, 9 zbiórek). Mało, bo tylko sześć rzutów oddała Cheridene Green (10 pkt, 4 zbiórki). Najwięcej punktów dla Gorzowa zdobyła Bułgarka Borisława Christowa – 23 (9/17 z gry, 4/6 za 3 pkt), na zauważenie zasłużyła też rozgrywająca Dominika Owczarzak – 8 asyst.

Z powodu wykrycia zakażeń koronawirusem ciągle nie rozgrywają swoich meczów AZS UMCS Lublin, Zagłębie Sosnowiec i Politechnika Gdańska. Ta ostatnia ekipa nie przyjedzie też w najbliższą niedzielę do Gorzowa. Spotkanie z naszymi koszykarkami został przełożone na 24 listopada.

VBW ARKA GDYNIA - POLSKASTREFAINWESTYCJI ENEA GORZÓW 95:72

KWARTY: 30:23, 21:24, 21:19, 23:6.

ARKA: Kunek 23 (5x3), Kastanek 20 (5), Miskiniene 19 (1), Spanou 9 (1), Balintova 2 oraz Slamova 10 (2), Rembiszewska 8 (2), Greinacher 4, Podgórna, Szymkiewicz.

POLSKASTREFAINWESTYCJI: Christowa 23 (4x3), Gustafson 20, Doyle 12 (1), Green 10, Dźwigalska 2 oraz Owczarzak 3 (1), Matkowska 2, Szott-Hejmej, Kaczmarczyk.

WYNIKI Z 2. KOLEJKI:

VBW Arka Gdynia – POLSKASTREFAINWESTYCJI ENEA GORZÓW 95:72, Ślęza Wrocław – Energa Toruń 84:59.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.