Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Co w tym 25-latku nam najbardziej imponuje? Chłopak z Kinic, między Barlinkiem a Nowogródkiem Pomorskim, skąd na stadion im. Edwarda Jancarza w Gorzowie ma ok. 40 km, ciągle jest tym samym Bartkiem Zmarzlikiem. Podzieli się SMS-em od starszego brata Pawła, który dostał przed najważniejszym wyścigiem, umówi się z trenerem kadry Markiem Cieślakiem na rower i skoczy przez bandę do swojej rodzinki, aby się cieszyć ze złota, choć bardzo bolą go plecy. Tylko jego mentor, Tomasz Gollob, teraz nie ma zamiaru odbierać telefonów od Zmarzlika, ale sam zadzwoni z pytaniem: jak to się robi?

- To niesamowita ciężka praca całego teamu, rodziny, tunera. Cały czas dziękuję, że są przy mnie i mi pomagają, bo to jest ten dodatkowy, może decydujący silnik dla mnie - opowiadał Zmarzlik, od soboty już dwukrotny mistrz świata na żużlu. - Wszyscy mówią i wiedzą, jak ciężko jest ten złoty medal mistrzostw świata na żużlu zdobyć, gdy jedzie się cykl turniejów Grand Prix, a co dopiero ten tytuł rok po roku obronić. Mi się to udało. Wyjątkowe uczucie.

Za nami bardzo specyficzny sezon Grand Prix. Prawdopodobnie jedyny taki, bo rozgrywany błyskawicznie, osiem turniejów w czterech lokalizacjach, w czasie epidemii koronawirusa.

Jeszcze przed decydującymi wyścigami w Pradze Zmarzlik wysyłał SMS-y do mistrza świata z 2010 r. i mentora Tomasza Golloba, jakie pole startowe wybrać na półfinał, bo w telewizji lepiej widać. Teraz to Gollob mówi, że ma zamiar pierwszy telefonować do podwójnego mistrza: - To się nie mieści w głowie. Nie trać wiary, że możesz więcej.

- Pana rady są zawsze dla mnie bezcenne - odpowiedział Zmarzlik. - To pan przecierał dla wszystkich polskich żużlowców szlaki w Grand Prix.

W kończących zmagania turniejach na toruńskiej Motoarenie, dwukrotny złoty medalista wcale nie miał najszybszych motocykli. Stawał do wyścigów, w których wszelkie plany mogły runąć, a jednak za każdym razem sobie świetnie radził.

- Już wiem, że są te najważniejsze chwile, kluczowe wyścigi, gdzie organizm sięga po pokłady skupienia i koncentracji, jakich wcześniej nie znałem - stwierdził Zmarzlik. - Jedyna w swoim rodzaju motywacja. Normalnie to trwa bardzo szybko. Dojazd do taśmy, zielone światło, start i pojechali. A dla mnie to trwało bardzo długo. Wielkie skupienie na każdym ruchu, ułamku sekundy, aby nie popełnić żadnego błędu. Zrobić wszystko perfekcyjnie. Chcę to zapamiętać i jeszcze parę razy przeżyć. Powtórzyć w następnych, ważnych wyścigach, które mam nadzieję, ciągle są przede mną.

Pochodnia olimpijska, obejmująca złoty glob. Tak, aby zwycięzca Grand Prix mógł powiedzieć na podium: jestem na szczycie świata. To główne trofeum za wygraną, przekazywane najlepszym żużlowcom od 2011 r. Na nim nazwiska wszystkich złotych medalistów od 1995 r.

Trofeum na kolejne miesiące zostaje w rękach Zmarzlika. - Poznałem je rok temu, okazało się, że to dobry kolega - śmiał się żużlowiec Stali Gorzów. - Nawet się z nim zaprzyjaźniłem, chciałbym być z nim blisko jeszcze przez parę lat. To było moje marzenie, aby kiedyś napisać swoją własną, wyjątkową historię. Pod nazwiskiem Bartosz Zmarzlik. Dziś czuję, że to mi się udało. Ciągle mam też poczucie, że wiele mogę się nauczyć, coś zrobić lepiej. Myślę, że w sporcie i w życiu to jest bardzo ważne, aby każdego dnia wyciągać wnioski i się doskonalić.

Jeśli zdrowie i sportowe szczęście będą dopisywać, Zmarzlik ma przed sobą jeszcze wiele lat ścigania na najwyższym poziomie, a już zdobył dwa najważniejsze w żużlu, złote medale. Gdzie będzie teraz szukał motywacji?

- Nie muszę niczego szukać, mi przede wszystkim największą radość sprawia ściganie się na motocyklu, kocham to robić i chcę to robić dalej - powiedział już dwukrotny mistrz świata. - Marzeń mam ciągle bardzo wiele. Zatem ciśniemy dalej! - zakończył w swoim stylu.

Organizatorzy cyklu Grand Prix ogłosili już tzw. stałe dzikie karty na sezon 2021. Otrzymali je siódmy, ósmy, dziewiąty i dziesiąty zawodnik tegorocznych zmagań - Artiom Łaguta, Emil Sajfutdinow, Martin Vaculik i Max Fricke. Piąty szczęśliwiec, pierwszy raz będzie stałym uczestnikiem cyklu. To Duńczyk Anders Thomsen, jadący bardzo dobre rozgrywki w Polsce, gdzie jest kolegą Zmarzlika w Stali.

Zostali także wytypowani zawodnicy, którzy będą pełnić rolę rezerwowych w GP 2021.

PEŁNA LISTA STARTOWA GRAND PRIX 2021 (według rankingu):

  • 1. Bartosz Zmarzlik (Polska)
  • 2. Tai Woffinden (Wielka Brytania)
  • 3. Fredrik Lindgren (Szwecja)
  • 4. Maciej Janowski (Polska)
  • 5. Leon Madsen (Dania)
  • 6. Jason Doyle (Australia)
  • 7. Artiom Łaguta (Rosja)
  • 8. Emil Sajfutdinow (Rosja)
  • 9. Martin Vaculik (Słowacja)
  • 10. Max Fricke (Australia)
  • 11. Matej Zagar (Słowenia)
  • 12. Anders Thomsen (Dania)
  • 13. Oliver Berntzon (Szwecja)
  • 14. Krzysztof Kasprzak (Polska)
  • 15. Robert Lambert (Wielka Brytania)

Rezerwowi cyklu GP:

  • 1. Aleksandr Łoktajew (Ukraina)
  • 2. Jaimon Lidsey (Australia)
  • 3. Dominik Kubera (Polska)
  • 4. Oleg Michajłow (Łotwa)
  • 5. Daniel Bewley (Wielka Brytania)
  • 6. Lukas Fienhage (Niemcy)
  • 7. Jan Kvech (Czechy)

MONSTER ENERGY FIM SPEEDWAY OF NATIONS 2020:

16 i 17 października, Lublin (Polska), dwa dni finałowe: Rosja, Polska, Australia, Dania, Szwecja, Wielka Brytania, Czechy.

POTWIERDZONE TERMINY GP 2021:

  • 15 maja - GP Polski, Warszawa;
  • 22 maja - GP Niemiec, Teterow;
  • 17 lipca - GP Wielkiej Brytanii, Cardiff;
  • 31 lipca - GP Polski, Wrocław;
  • 11 września - GP Danii, Vojens.

KOŃCOWA KLASYFIKACJA GP 2020 (PO 8. TURNIEJACH):

  • 1. Bartosz Zmarzlik - 133 pkt,
  • 2. Tai Woffinden - 117+3 pkt,
  • 3. Fredrik Lindgren - 117+2 pkt,
  • 4. Maciej Janowski - 107 pkt,
  • 5. Leon Madsen - 89 pkt,
  • 6. Jason Doyle - 87 pkt,

7. Artiom Łaguta - 84 pkt, 8. Emil Sajfutdinow - 81 pkt, 9. Martin Vaculik - 78 pkt, 10. Max Fricke - 64 pkt, 11. Matej Zagar - 46 pkt, 12. Patryk Dudek - 39 pkt, 13. Niels Kristian Iversen - 32 pkt, 14. Mikkel Michelsen - 32 pkt, 15. Antonio Lindback - 22 pkt.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.