Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na ten mecz kapitan Stali Gorzów Bartosz Zmarzlik wracał zmęczony, ale bardzo szczęśliwy, bo już jako dwukrotny mistrz świata na żużlu. Pierwszy w historii Polak z dwoma złotymi medalami.

- Spania nie było za dużo, a tu muszę dzwonić do mojej narzeczonej, aby zakładała jakąś ładną sukienkę i wpadała do parkingu na tańce - śmiał się Zmarzlik. Jego miejsce w boksie zostało pięknie przystrojone złotymi balonami.

Wielkie emocje i zmęczenie musiał odłożyć na bok, bo tu gra szła o wielki finał PGE Ekstraligi. Sparta po pierwszym meczu miała 2 pkt przewagi, u siebie wygrała 46:44. Zmarzlik dziś również wspaniale dał radę, przywiózł pięć trójek, pięknie pomagał kolegom, w wysunięciu się na czołowe miejsca. Prawdziwy mistrz.

Nawierzchnia na „Jancarzu” przyczepna i wymagająca, żużlowcy z obu drużyn trzymający gaz, od początku ścigający się z dużą agresją, a zwycięzcy poszczególnych wyścigów z czasami bliskimi rekordu toru (58 sekund Nielsa Kristiana Iversena z 2012 r.), który ostatecznie nadal obowiązuje. Po tym zdaniu można sobie wyobrazić jaki to był pojedynek.

Niestety mieliśmy też wypadki. Również bardzo groźne. Meczu nie dokończyli Gleb Czugunow, Tai Woffinden i Niels Kristian Iversen, choć ten ostatni po strasznym karambolu w 10. wyścigu, był zdolny do dalszej jazdy. Duńczyk już jednak nie pojawił się na torze.

Pierwszy upadł na prowadzeniu, w 2. wyścigu Czugunow. Okazało się, że junior Sparty poczuł się gorzej już przed meczem, miał jakieś problemy z sercem. Jego brak to było spore osłabienie wrocławskiego zespołu.

Przez 3,5 okrążenia 10. biegu wydawało się, że będziemy o nim mówić, jako o najlepszym ściganiu w dzisiejszym meczu. Po wydarzeniach na ostatnim wirażu kibice na gorzowskim stadionie jednak zamarli. Iversen upadł pod koła Woffindena. Brytyjczyk przejechał po Duńczyku i z całym impetem uderzył w bandę. W tym samym momencie, parę metrów dalej, upadł też na prowadzeniu wrocławski junior Michał Curzytek (akurat w tym przypadku to był szkolny błąd). Okropny widok. Woffinden ze złamaną ręką, Iversen strasznie poobijany, co należy uznać za niesamowicie szczęśliwy zbieg okoliczności. Sparta przed meczami o brązowy medal traci swojego lidera, aktualnego wicemistrza świata.

O złoto jedzie Stal. Wygrywamy oczywiście siłą Zmarzka, ale również doskonałych Szymona Woźniaka i Duńczyka Andersa Thomsena.

Niedziela, 4 października 2020 r. Żużlowa PGE Ekstraliga, półfinał play-off: Moje Bermudy Stal Gorzów - Betard Sparta Wrocław 55:34Niedziela, 4 października 2020 r. Żużlowa PGE Ekstraliga, półfinał play-off: Moje Bermudy Stal Gorzów - Betard Sparta Wrocław 55:34 Fot. Radosław Kalina, PGE Ekstraliga

To już nie są żarty, że Woźniak może być na poważnie brany pod uwagę, przy ustalaniu składu Polski na finały Speedway of Nations, które już oficjalnie zostały przełożone na 16 i 17 października, z brytyjskiego Manchesteru do naszego kraju, do Lublina. Woźniak przed chwilą zdecydował się zostać w Gorzowie na następny sezon. Końcówkę ligi ma po prostu znakomitą. Dzisiaj znów świetnie startował, stworzył piekielnie mocną parę ze Zmarzlikiem, która pojechała też w 15. wyścigu, gdzie nie dali im rady Maciej Janowski i Max Fricke. Ten duet w SoN w biało-czerwonych barwach? Czemu nie.

Duńczyk Thomsen tuż przed rewanżowym półfinałem ze Spartą dowiedział się, że dostał jedną ze stałych „dzikich kartach” do Grand Prix 2021. To nagroda za bardzo dobry sezon 2020. Wygląda na to, że gorzowianie w następnym roku będą mieli w stawce mistrzostw świata trzech żużlowców, bo na oficjalne potwierdzenie czeka powrót do Stali Słowaka Martina Vaculika. W półfinale Thomsen pojechał w lidze następny, świetny mecz. Zdobył 11+2 pkt.

Już w 1. wyścigu Stal odrobiła straty z Wrocławia, a w powtórce biegu młodzieżowego Rafał Karczmarz z Wiktorem Jasińskim, po wykluczeniu Czugunowa, przywieźli 5:1. Goście do wypadku i kontuzji Woffindena, korzystali z rezerw taktycznych, momentami nieco zbliżali się do gorzowian, ale to nie znaczy, że po stronie gospodarzy robiło się nerwowo. Zaraz na tor wyjeżdżali Zmarzlik z Woźniakiem, czy Thomsen z Woźniakiem i wygrywali 5:1, a w końcówce spotkania, poziomem sportowym dołączył do nich „gość” Jack Holder. - Po sześciu porażkach z rzędu, nawet w Rybniku, mieliśmy spaść, a jest wielki finał. Niezłego psikusa niektórym zrobiliśmy. Brawo drużyna - podsumował kapitan Zmarzlik.

Pierwszy finał z Unią Leszno, która wygrywała trzy sezony z rzędu, już w najbliższy piątek, 9 października, a rewanż jedziemy na wyjeździe w niedzielę, 11 października.

GORZÓW - WROCŁAW:

  • 1. wyścig - 4:2 - (czas NCD 58,25 s) Woźniak, Janowski, Iversen, Bewley
  • 2. wyścig - 5:1 (9:3) - (58,62) Karczmarz, Jasiński, Curzytek, Czugunow (u/w)
  • 3. wyścig - 2:4 (11:7) - (58,40) Woffinden, Thomsen, Ch. Holder, J. Holder (u)
  • 4. wyścig - 5:1 (16:8) - (58,65) Zmarzlik, Jasiński, Fricke, Czugunow (w/2 min)
  • 5. wyścig - 3:3 (19:11) - (58,69) Woffinden, Thomsen, Iversen, Fricke
  • 6. wyścig - 1:5 (20:16) - (58,99) Janowski, Ch. Holder, J. Holder, Karczmarz
  • 7. wyścig - 4:2 (24:18) - (58,29) Zmarzlik, Woffinden, Woźniak, Curzytek
  • 8. wyścig - 2:4 (26:22) - (59,29) Janowski, J. Holder, Fricke, Jasiński
  • 9. wyścig - 5:1 (31:23) - (59,17) Zmarzlik, Woźniak, Ch. Holder, Janowski
  • 10. wyścig - 3:2 (34:25) - (60,43) Thomsen, Woffinden, Iversen (u/w), Curzytek (u/w)
  • 11. wyścig - 5:1 (39:26) - (59,38) Woźniak, Thomsen, Fricke, Janowski
  • 12. wyścig - 1:5 (40:31) - (60,01) Ch. Holder, Curzytek, Jasiński, Karczmarz
  • 13. wyścig - 5:1 (45:32) - (59,78) Zmarzlik, J. Holder, Ch. Holder, Bewley
  • 14. wyścig - 5:1 (50:33) - (60,15) J. Holder, Thomsen, Fricke, Curzytek
  • 15. wyścig - 5:1 (55:34) - (60,07) Zmarzlik, Woźniak, Janowski, Ch. Holder

MOJE BERMUDY STAL GORZÓW - BETARD SPARTA WROCŁAW 55:34

Pierwszy mecz 46:44 dla Sparty. Gorzów pojedzie o złoto, a Wrocław o brąz.

STAL: Szymon Woźniak 11+2 bonusy (3,1,2,3,2), Bartosz Zmarzlik 15 (3,3,3,3,3), Niels Kristian Iversen 2+1 (1,1,w,-), Anders Thomsen 11+2 (2,2,3,2,2), Jack Holder 8+1 (u,1,2,2,3), Wiktor Jasiński 5+2 (2,2,0,1), Rafał Karczmarz 3 (3,0,0), Kamil Pytlewski - nie startował.

SPARTA: Maciej Janowski 9 (2,3,3,0,0,1), Chris Holder 8+1 bonus (1,2,1,3,1,0), Przemysław Liszka - nie startował, Max Fricke 4 (1,0,1,1,1), Tai Woffinden 10 (3,3,2,2,-), Gleb Czugunow 0 (w,w,-), Michał Curzytek 3+1 (1,0,w,2,0), Daniel Bewley 0 (0,0).

MECZE O 1. MIEJSCE:

piątek, 9 października

MOJE BERMUDY STAL GORZÓW - Fogo Unia Leszno

niedziela, 11 października

Fogo Unia Leszno - MOJE BERMUDY STAL GORZÓW

MECZE O 3. MIEJSCE:

piątek, 9 października

RM Solar Falubaz Zielona Góra - Betard Sparta Wrocław

niedziela, 11 października

Betard Sparta Wrocław - RM Solar Falubaz Zielona Góra

PARY PÓŁFINAŁÓW PLAY-OFF:

niedziela, 20 września

RM Solar Falubaz Zielona Góra - Fogo Unia Leszno 44:46

Betard Sparta Wrocław - MOJE BERMUDY STAL GORZÓW 46:44

poniedziałek, 28 września

Fogo Unia Leszno - RM Solar Falubaz Zielona Góra 57:33

niedziela, 4 października

MOJE BERMUDY STAL GORZÓW - Betard Sparta Wrocław 55:34

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.