Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Z Wrocławia stalowcy mieli świeże, świetne wspomnienia. To tutaj 6 września wygraliśmy 46:44 i wjechaliśmy do fazy play-off.

- Dziś jedziemy z zupełnie czystą kartą, oczywiście marzymy, aby ze stadionu Sparty wywieźć taki sam wynik - powiedział trener Stali Stanisław Chomski. - Zdajemy sobie jednak sprawę, że gospodarze zrobią wszystko dla innego scenariusza tego nowego rozdania. Jest z nami Bartosz Zmarzlik, dwukrotny zwycięzca z Pragi. Zespół mierzący w wysokie cele, musi mieć takiego lidera. Nawet gdy nie idzie, brać od niego sumienność, pracowitość, wyciąganie wniosków.

Gorzowianie nie zmienili zwycięskiego składu, za to u gospodarzy nie ma już Maksyma Drabika, któremu grozi dyskwalifikacja za złamanie procedury antydopingowej. - Maksymowi wszyscy życzymy przede wszystkim spokoju. Jedziemy po wielki finał bez niego - stwierdził trener Sparty Dariusz Śledź.

Za Drabika w składzie wrocławian znalazł się junior Przemysław Liszka, ale od początku dzisiejszego pojedynku zastępował go Brytyjczyk Daniel Bewley, wystawiony pod numer 16.

We wspomnianym wyżej meczu z początku września, gospodarze szybko prowadzili ośmioma, a dalej nawet różnicą 10 pkt.

Półfinał play-off na Stadionie Olimpijskim wyglądał zupełnie inaczej. Od początku widzieliśmy, że drużyna Stali wróciła do Wrocławia, świadoma swojej wartości. Zera zbierał głównie Duńczyk Niels Kristian Iversen, pozostali byli znacznie bardziej skuteczni.

To prawda, tu też żużlowcy Sparty, na naszych młodzieżowcach oraz Iversenie, odskoczyli na 12:6, po 3. wyścigach. Wtedy jednak na torze pojawił się obrońca złota w mistrzostwach świata Bartosz Zmarzlik, walczący trzeci dzień z rzędu, po fantastycznych występach w GP w czeskiej Pradze. Najpierw z Rafałem Karczmarzem (gorzowski junior od 4. biegu pięknie odpalił), a za chwilę z Duńczykiem Andersem Thomsenem, wyprowadził dwa ciosy po 5:1. Zmarzlik dalej świetnie się bawił, po trochę słabszych startach, mijał wrocławian, pozwalając zwyciężać kolegom z drużyny.

Fot. Fot . Krzysztof Ćwik / Agencja Gazeta

Chwilę minimalnie prowadziła Stal, potem Sparta, znowu Stal, aż po 10. wyścigu pojawił się remis 30:30.

Zmarzlik, Jack Holder, Thomsen, ponownie młodszy z braci Holderów... Seria trójek dla gorzowian, ale w biegach remisowo. Nieszczęśliwie z pierwszego wirażu wyjeżdżał, bardzo skuteczny w pierwszej części spotkania Szymon Woźniak, przy bandzie rywale zablokowali również Karczmarza. W końcu w 15. wyścigu, lepiej ze startu wyszli wrocławianie - Tai Woffinden i Maciej Janowski. I do mety zostawili na końcu stawki Zmarzlika, a duet Sparty na dystansie przedzielił, szybki dziś i strasznie walczący Thomsen. Zresztą do zaangażowania kogokolwiek po gorzowskiej stronie nie mamy prawa się doczepić.

- Strata jest faktycznie minimalna, ale u zawodników chwilę po meczu widzę sportową złość, bo pogubiliśmy dziś trochę punktów - podsumował trener Chomski. - Wykręcając sześć najlepszych czasów dnia, jednak minimalnie przegraliśmy. Mamy tydzień, aby popracować nad wyeliminowaniem błędów, które dziś popełniliśmy. Wesprzeć tych, którzy we Wrocławiu mieli największe problemy. Nie ma fety, bo nic jeszcze nie wygraliśmy. Teraz to my, w naszym domu, musimy zdobyć 46 punktów.

WROCŁAW - GORZÓW:

  • 1. wyścig - 3:3 - (czas 64,10 s) Janowski, Thomsen, Woźniak, Ch. Holder
  • 2. wyścig - 5:1 (8:4) - (63,94) Czugunow, M. Curzytek, Karczmarz, Jasiński
  • 3. wyścig - 4:2 (12:6) - (62,83) Woffinden, J. Holder, Fricke, Iversen
  • 4. wyścig - 1:5 (13:11) - (63,16) Karczmarz, Zmarzlik, Bewley, M. Curzytek
  • 5. wyścig - 1:5 (14:16) - (63,16) Thomsen, Zmarzlik, Ch. Holder, Fricke
  • 6. wyścig - 3:3 (17:19) - (63,46) Czugunow, Woźniak, J. Holder, Woffinden
  • 7. wyścig - 5:1 (22:20) - (62,97) Bewley, Janowski, Jasiński, Iversen
  • 8. wyścig - 2:4 (24:24) - (62,59) Zmarzlik, Woffinden, Thomsen, M. Curzytek
  • 9. wyścig - 2:4 (26:28) - (62,77) Woźniak, Janowski, J. Holder, Bewley
  • 10. wyścig - 4:2 (30:30) - (62,95) Ch. Holder, Karczmarz, Fricke, Iversen
  • 11. wyścig - 3:3 (33:33) - (62,69) Zmarzlik, Fricke, Janowski, Woźniak
  • 12. wyścig - 3:3 (36:36) - (NCD 62,44) J. Holder, Ch. Holder, Czugunow, Jasiński
  • 13. wyścig - 3:3 (39:39) - (62,61) Thomsen, Woffinden, Czugunow, Karczmarz
  • 14. wyścig - 3:3 (42:42) - (62,61) J. Holder, Czugunow, Ch. Holder, Woźniak
  • 15. wyścig - 4:2 (46:44) - (62,83) Woffinden, Thomsen, Janowski, Zmarzlik

BETARD SPARTA WROCŁAW - MOJE BERMUDY STAL GORZÓW 46:44

SPARTA: Maciej Janowski 9+2 bonusy (3,2,2,1,1), Przemysław Liszka - nie startował, Chris Holder 7+1 (0,1,3,2,1), Max Fricke 4 (1,0,1,2), Tai Woffinden 10 (3,0,2,2,3), Michał Curzytek 2+1 (2,0,0), Gleb Czugunow 10+2 (3,3,1,1,2), Daniel Bewley 4 (1,3,0).

STAL: Szymon Woźniak 6+1 bonus (1,2,3,0,0), Jack Holder 10+1 (2,1,1,3,3), Anders Thomsen 11 (2,3,1,3,2), Bartosz Zmarzlik 10+2 (2,2,3,3,0), Niels Kristian Iversen 0 (0,0,0), Rafał Karczmarz 6 (1,3,2,0), Wiktor Jasiński 1 (0,1,0), Kamil Pytlewski - nie startował.

PARY PÓŁFINAŁÓW PLAY-OFF:

niedziela, 20 września

RM Solar Falubaz Zielona Góra - Fogo Unia Leszno 44:46

Betard Sparta Wrocław - MOJE BERMUDY STAL GORZÓW 46:44

niedziela, 27 września

MOJE BERMUDY STAL GORZÓW - Betard Sparta Wrocław

Fogo Unia Leszno - RM Solar Falubaz Zielona Góra

MECZE O 1. MIEJSCE I 3. MIEJSCE:

4 i 11 października

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.